12 maj 2015

'Sztuka morderstwa' M. White

Oh, myślałam, że już dawno wstawiłam recenzję tej genialnej książki, a tu taki zonk... No cóż, trzeba to nadrobić. Coś dla fanów kryminałów i Kuby Rozpruwacza! :)

Ogólnie mam jeszcze jedno pytanie - ktoś był/ wybiera się na Avengersów 2? ☻

____

Tytuł: Sztuka morderstwa
Tytuł oryginalny: The Art of Murder
Autor: M. White
Cykl/seria: Inspektor Pendragon
Tłumaczenie: M. Szymański
Wydawnictwo: Rebis
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 400

Opis:
Jack Pendragon pracuje w policji od wielu lat, lecz nie widział jeszcze takiego trupa... Otrząsnąwszy się z szoku, dostrzega w scenie morderstwa podobieństwo do dzieła malarza-surrealisty Rene Magritte'a. To oznacza, że zbrodnia jest jeszcze bardziej odrażająca, niż mogło się początkowo wydawać, dokonano jej bowiem z chłodno wykalkulowanym okrucieństwem. Co gorsza morderca nie poprzestaje tylko na jednej ofierze...
W latach osiemdziesiątych dziewiętnastego wieku w londyńskiej dzielnicy Whitechapel niezidentyfikowany po dziś dzień sprawca dokonał serii sadystycznych morderstw na miejscowych prostytutkach, w wymyślny sposób okaleczając ich zwłoki.
Choć ofiarami zbrodni popełnianych współcześnie nie są wyłącznie kobiety, łatwo dostrzec groteskową analogię w sposobie myślenia dwóch sprawców, których dzieli szmat czasu. Pendragon nie zamierza jednak pozwolić, by nowy geniusz zła pozostał bezkarny tak jak jego poprzednik sprzed wielu lat.

Opinia:
A więc, dlaczego w ogóle sięgnęłam po tą książkę? No tak, po pierwsze moją uwagę zwrócił kontrast czcionek na okładce. Ten napis Sztuka zdecydowanie przyciągnął mój wzrok. Po drugie - opis. Nietrudno się domyślić, że w jego drugim akapicie, tym o prostytutkach chodzi o Kubę Rozpruwacza, a przyznam, że ta postać mnie intryguje. Spotkałam się z nią już w Ja, potępiona. Wtedy zaczęłam się nią interesować. No, i wspomnienie o niej w opisie tak jakby przesądziło sprawę.

Od tej książki zaczyna się moja przygoda z kryminałami, rok lub półtora roku temu. I pomimo tak odległego czasu, książka nadal wędruje gdzieś w mojej pamięci. Po pierwsze no cóż, nie pamiętam takich szczegółów, jak narracja itp. Jednak te morderstwa....

Jeden ze wspomnianych w książce obrazów
Rene Magritte
Syn człowieczy (The son of sun)
Tylko wyrachowany, bezlitosny i szalenie inteligentny człowiek byłby w stanie je zaplanować oraz wprowadzić swoje plany w czyn. Nie jestem pasjonatką sztuki, ale autor za każdym razem przytaczał nazwę dzieła, z którym morderstwo było powiązane, więc nietrudno zapytać Wujka Google. Gorzej, gdybym miała się tego domyślać sama... Najbardziej zaskoczyło mnie jednak, jak autor wszystko to przemyślał. Przecież nie każdy wpadłby na pomysł jak w czaszce człowieka wyciąć idealną okrągłą dziurę, aby wsadzić w nią jabłko.

No, przyznam, że książka jest dla ludzi o mocnych nerwach i żołądkach. Autor trzymał mnie jednak cały czas w napięciu. Wraz z policjantem odkrywałam kolejne poszlaki i nie byłam w stanie domyśleć się przed nim tożsamości sprawcy zafascynowanego sztuką surrealistyczną. Wraz z zakończeniem, wyjaśnia się naprawdę wiele spraw.

Pamiętam, że były tam list/listy.... Nie mogę sobie jednak przypomnieć czy przeplatały się z akcją czy były na koniec. Ale tak, chyba się przeplatały, a na koniec po prostu również w listach wiele zostało wyjaśnione. Autorem listów był nie kto inny, jak sam Kuba Rozpruwacz. Opisywał w nich swoje życie i zbrodnie, które uważał za rodzaj sztuki - stąd osobliwy tytuł książki.

Uważam, że jest to naprawdę intrygujący i porywający kryminał. Nie mogę żałować, że po niego sięgnęłam i z pewnością jeszcze długo będę książkę wspominać jako naprawdę dobrą powieść, którą czytało się lekko, ale która pochłania czytelnika bez reszty.

7 komentarzy:

  1. Oj, kryminały to nie mój gust. Oczywiście czasem przeczytać można, ale jakoś mnie nie ciągnie do tej książki, którą tu zrecenzowałaś. Chyba bardziej nadal wolę fantastykę :)

    Wpadaj do mnie jak tylko masz ochotę, wkrótce kolejne recenzje w tym Fangirl :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawą książkę polecasz! Z chęcią po nią sięgnę, to coś innego co dotychczas spotkałam na blogach!

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. To już druga książka, którą spotykam, a w której występuje Kuba Rozpruwacz w ciągu... bodajże dwóch tygodni. :) Po tej pierwszej książce (której tytułu jak na razie nie mogę sobie przypomnieć) - zainteresowała mnie jego postać i zaczęłam ją zgłębiać. Bardzo tajemnicza postać, ale w równym stopniu przerażająca... Ale poważnie - kto mógł nim naprawdę być? Śmieszy mnie to podejrzenie o polskiego fryzjera, ale kto wie...
    Co do książki - nie wiem, nie wiem - może kiedyś. Czasem lubię przeczytać kryminał. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kryminały! Zwłaszcza klasykę - Christie, Conan Doyle..
    Poczytam więcej o tej pozycji i może sięgnę ^^

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kryminały to nie do końca moje klimaty, choć dobry kryminał nie jest zły ;) Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię kryminały, ale te bardziej klasyczne.

    P.S. Ja recenzje wolę pisać od razu po przeczytaniu książki, bo szybko mi ulatują wrażenia z lektury, więc podziwiam za dobrą pamięć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja zazwyczaj piszę zaraz po przeczytaniu, ale są fajne książki, które mi się przypominają, a które czytałam dawno, więc szkoda by było nie zamieścić recenzji ☻

      Usuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻