20 wrz 2015

O tym, co przyciąga mój wzrok i dlaczego klikam guziczek "obserwuję"

Zainspirowana postem DżejEr Carmen postanowiłam stworzyć post, który przybliży Wam moje blogowe gusta :D Oczywiście, nie jest to przepis na idealnego bloga, bo ile ludzi, tyle gustów ^^ Zachęcam Was do wyrażania swoich opinii w postach ^^

1. Nie oceniaj książki po okładce
Bloga też nie oceniam po wyglądzie, ale przyznam Wam, że jednak on też ma znaczenie. Na przykład nienawidzę typowo babskiego koloru, jakim jest różowy i niestety, widząc ten kolor na blogu, od razu odnoszę wrażenie, że będą tu jakieś romansidła albo coś w tym rodzaju. Wiem jednak, że tak nie jest, choćby na przykładzie - mam nadzieję, że się nie obrazisz - bloga Meredith, która recenzuje wiele świetnych książek, które również mi przypadają do gustu i nie widziałam tam jeszcze typowego romansidła.
Drugim aspektem wyglądu, na który zwracam uwagę jest czcionka. Jeśli jest ona malutka, nieczytelna albo pole posta jest małe i ten tekst jest zgnieciony to od razu odechciewa mi się czytać... Tak samo w przypadku złego dopasowania kolorystycznego tekstu do tła - to mnie po prostu razi w oczy! Naprawdę wolę już pisanie czarno na białym lub w kontrze niż męczenie oczu na odczytywaniu jaskrawofioletowej czcionki choćby i z białego tła albo zielonej z szarego...

2. Poruszając różnorodne tematy
Czyli nie tylko książkowe blogi czytam. Tematyka bloga naprawdę nie ma dla mnie znaczenia: czytam dwa blogi kosmetyczne (Marii N oraz Kathy Leonii) oraz jeden o Formule 1 prowadzony przez Black Shadow. Reszta to oczywiście blogi książkowe, ale i pamiętnikowe nie byłyby mi straszne. Wiecie co się dla mnie liczy? Ciekawie pisane posty. Mogę czytać i o filmach i muzyce, co na przykład robię na blogu Opinium Kosa czy Melomol, ale to musi być ciekawie napisane, bo inaczej znudzę się w połowie wpisu...
3. Emotikonki, czyli styl młodzieżowy
Nie, absolutnie nie denerwuje mnie to w postach, bo - jak sami zresztą wiecie - sama ich używam. Jednak ich nadmiar po prostu doprowadza mnie do przekonania, że posta pisze osobnik z gatunku gimbazy. A to już niezbyt zachęcające.

4. Kultura na blogu musi być...
Ale mi osobiście wulgaryzmy nie przeszkadzają, o ile słowo kurwa nie jest wykorzystywane jako ciągły przecinek, a inne przekleństwa nie przewijają się co drugie zdanie. Tak naprawdę dla mnie np. cholera nie jest przekleństwem, ogółem uważam, że przekleństwa wymyślili ludzie - to oni nazwali tak normalne słowa, nadając im negatywny i nieakceptowany społecznie wydźwięk. Sama czasem przeklinam na blogu, aczkolwiek staram się jak najmniej - czasem piszę to białą czcionką :D

5. Błędy ortograficzne - jak to możliwe?
No właśnie, rozumiem literówki, ale błędy ortograficzne w dobie komputerów, które od razu nas poprawią? Nawet literówki nie powinny być częste! Osobiście nie czytam posta drugi raz po jego napisaniu, bo pewnie poprawiałabym go jeszcze godzinę stylistycznie, ale wszystkie czerwone podkreślenia wychwytuję od razu. I jeśli widzę, że ktoś robi błędy ortograficzne na blogu... To naprawdę nie mam najmniejszej ochoty tego czytać!

6. Pisząc z humorem
Tak, jeśli piszecie luźnym, humorystycznym stylem, jak choćby Limonette (z jej recenzjami zawsze kojarzą mi się nawiasy z żartobliwymi uwagami) czy wiele innych osób, które obserwuję - to bądźcie na 99% pewni, że Was również zaobserwuję. Jednak pisać z humorem to jedno, a z sensem to drugie.

7. Długi, jak krok w siedmiomilowych butach
Taki post również mnie zniechęca. Sama staram się pisać w miarę zwięźle i na temat, ale jeśli ktoś pisze recenzję na kilka stron A5 to już naprawdę odechciewa mi się czytać, bo co można zawrzeć w tak długiej recenzji?? Otóż, zazwyczaj nudne powtarzanie się i rozważania, co by było gdyby, które są nikomu niepotrzebne, bo autor już nie zmieni treści książki... Czytanie takich długaśnych postów jest dla mnie zwyczajnie drogą przez mękę - chyba, że są to TAGi i LBA ^^

Podsumowując...
Czytam sporo blogów, staram się, jak mogę zawsze ogarniać wszystkie. Nie ukrywam, że mam swoje ulubione blogi. A ponadto wciąż poznaję nowe i oceniam czy chcę zacząć z nimi dłuższą przygodę, czy też niekoniecznie. Ta notka nie jest przepisem na idealnego bloga, mój też taki nie jest pewnie dla większości z Was, nie jest zresztą i dla mnie, co cały czas dopracowuję... Ale mam nadzieję, że post czytało się Wam miło. Jeśli o czymś nie wspomniałam - śmiało pytajcie w komentarzach oraz wyrażajcie swoje zdanie ^^

29 komentarzy:

  1. Kiedy czytałam podpunkt o przekleństwach przypomniała mi się "Nieprzekraczalna granica" Colleen Hoover, którą zrecenzowałam. Tam też powiedziane było, że przekleństwa to tylko słowa, którym nadano negatywne znaczenie. I chyba w 100% się z tym zgadzam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo pomyślałam! :) "Motylkowanie" w "Nieprzekraczalnej granicy" - mistrzostwo! :D

      Usuń
  2. Zasadniczo zgadzam się z Twoimi punktami. Jeśli chodzi o długość postów, to ja preferuję te długie, w których autor skupia się nie tylko na treści książki, ale też innych aspektach. Poza tym punktem chyba zgadzam się z Tobą całkowicie lub prawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. To blog, nie artykuł, dlatego emotka postawiona raz na jakiś czas - jest OK. Tylko... no właśnie, trzeba wiedzieć, jak użyć i używać z umiarem :D A dobra "kurwa" lepsza od jej braku, niemniej tu ta sama zasada... trzeba ją wyczuć.
    A za optymalną długość posta z recenzją uważam "jeden monitor", tzn. jeśli tekst muszę za długo przewijać, to robi się po prostu nudne, a jeśli jest znów za krótki... to mam wrażenie, że autor nieco... olał temat i napisał tylko po to, by coś się na tym blogu pojawiło.
    http://drewniany-most.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, w sumie to dla mnie długość posta zależy od tego, jak dużo jestem w stanie z niego przeczytać, zanim zdążę mieć go dość - na szczęście bardzo rzadko mam dość postów, ale znam bloga - nie będę wymieniać z nazwy - na którym recenzje są tak usypiająco długie, że czytam co któryś akapit....
      Za krótko też być nie może, zgadzam się :)

      Usuń
  4. Lubię takie posty, bo zawsze uświadamiają mi, że coś jest nie tak, coś trzeba zmienić, albo absolutnie czegoś nie robić. Udany wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm... to u mnie na blogu jest trochę różowego koloru, mam nadzieję, że się nie obrazisz, wchodząc na niego i widząc ten mdły rużoffy? Nie wiem, ale jakoś tak czcionka mi pasowała w tym odcieniu, wg mnie fajnie to wygląda, ale ile ludzi, tyle gustów :p
    A ja nie używam w recenzjach emotikonek, a używanie ich w komentarzach chyba Ci nie przeszkadza, prawda? Hahaha, bo wtedy trochę ich nadużywam. I nie, nie jestem gimbazą, spokojnie :D
    A wolisz, kiedy recenzje są bardziej rozbudowane, czy krótkie? Bo właśnie tak się zastanawiałam, jak mam pisać...
    Pozdrawiam, u mnie recenzja Zagubionego Herosa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, komentarze to inna sprawa :D A co do różu - obrazić nie, czemu? :D Każdy ma inny gust ^^ A przecież różówy kolor nie oznacza, że piszesz złe recenzje :D

      Usuń
    2. W ogóle wybacz, ale dopiero teraz dostrzegłam pytanie ^^
      Wolę posty na temat, zwięzłe, a nie rozlazłe, rozbudowane o kilka różnych aspektów, ale nie za długie ^^

      Usuń
  6. Jeśli chodzi o wygląd bloga, to sam szablon nie jest, przynajmniej dla mnie, taki ważny. Najważniejsze jest, żeby wszystko było czytelne i "do ogarnięcia", bo jak wchodzę na bloga, na którym jest masa niepotrzebnych gadżetów, niewiadomo w co kliknąć, żeby chociażby skomentować, a jeszcze gdzieś zaczyna mi lecieć muzyka to już w ogóle nie mam ochoty go czytać. No i oczywiście, trzeba jakoś zainteresować czytelnika. Też nie przepadam za zbyt długimi postami, nie ważne jaka jest tematyka bloga, takie długaśne teksty po prostu w pewnym momencie zaczynają mnie nudzić.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, muzyka na blogach to złooo....Tzn. przynajmniej taka, która odpala się sama... Uh, ja od razu wychodzę, bo mnie to wkurza :D

      Usuń
  7. Też nie lubię zbyt długich postów, zazwyczaj czytam je pobieżnie bo w połowie mnie nudzą, choć zdarzają się wyjątki, kiedy posty są długie ale ciekawe. Błędy ortograficzne też są straszne, chociaż rozumiem, że może się komuś zdarzyć, ale jeśli np. w jednym wpisie widzę 3 błędy to jest naprawdę źle. Co wyglądu bloga to się nie zgodzę:D Ja mam różowe tło, a czytam sporo kryminałów ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też napisałam - że to moje odczucia, ale wiem, że tak nie jest na wielu blogach :D
      M.in. na twoim czy Meredith ^^
      Taaak, ja też często tak robię z długimi postami :D

      Usuń
  8. Ja też staram się nie oceniać blogów po wyglądzie, jednak jakoś przyjemniej mi się czyta kiedy oprawa graficzna jest ładna, ciekawa itp.

    Nie zwracam jednak uwagi na emotikony, czyli tak zwany styl młodzieżowy. Sama używam ich bardzo rzadko w postach. Czasami po prostu zakłócają mi przekaz :D co innego w komentarzach

    OdpowiedzUsuń
  9. Trafne spostrzeżenia! Zgadzam się ze wszystkimi :D Aczkolwiek ja lubię różowe, takie słodziaśne blogi (sama taki mam :P).

    Pozdrawiam,
    isabelczya.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. W stu procentach zgadzam się z tym, co napisałaś! Szczególnie rażą mnie w oczy błędy ortograficzne :/

    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. A propos kolorów na blogu to raz trafiłam na bloga z czymś o ciemności w tytule, ale z kwiatkami w tle. Jeszcze do tego przezroczyste tło posta... :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam, że w większości zwracam uwagę na to samo, co Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej, mój nick w poście, aż się zaczerwieniłam c: :D Ale mam rozumieć, że w takim razie piszę bez sensu? No trudno, jakoś to przełknę :_:
    W 100% podpisuję się pod Twoim zdaniem, zwłaszcza z tymi za długimi recenzjami i to jeszcze bez żadnych zdjęć, sam tekst ciągnący się w nieskończoność - najgorsze, co może być. Chociaż sama mam problem z długością moich postów, bo jak się rozpiszę to klęska totalna, scrollbar nie wyrabia :C

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coooo? o.O Bez sensu? o.O
      Kochana, ty to zupełnie opacznie zrozumiałaś :D Chodziło mi o to, że jesteś jedną z nielicznych blogerek, które czytam i piszą z humorem, luźno i aż chce się czytać! :) A z tymi nawiasami to po prostu ja kocham twoje zabawne uwagi w komentarzach, o czym też ci zresztą pisałam :D

      Usuń
    2. Żartuję, żartuję :D Rozumiem Cię i baaaardzo miło mi, że podobają Ci się moje posty. Naprawdę :)
      A zdradzę Ci taki sekrecik, że największą wenę mam po poczytaniu sobie recenzji z Twojego bloga. Wtedy emanuję najlepszym humorem i motywacją do pisania. ^^ Tak więc dobre posty powstają tylko dzięki Tobie :D

      Usuń
    3. Właśnie już się przestraszyłam, że cię uraziłam, a tak bardzo lubię Twoje posty ♥
      Ojej, jak słodko - dziękuję ci ♥ Nie spodziewałabym się, ale naprawdę mi miło ♥ To czekam na kolejną genialną recenzję, skoro ja ostatnio spamiłam postami :D Bo kolejny post u mnie dopiero 25 września :D

      Usuń
    4. Gdzież tam! Mnie urazić? Tak łatwo się mnie, kochana, nie pozbędziesz :D
      A nie masz za co dziękować, taka prawda ^^ Kolejna recenzja czeka w kolejce na publikacje, a to nastąpi najprawdopodobniej jutro ^^ Tylko muszę dorobić zdjęcia, bo ciągle nie mogę się do tego zabrać :C
      25 września? 4 dni każesz mi czekać? :___:

      Usuń
    5. Niestety złapałam lenia i dosłownie nie mogę nic przeczytać... Tzn., zabieram się za książkę (Strażnicy historii. Nadciąga burza) i ona jest naprawdę fajna, ale po prostu wolę leżeć w łóżku i słuchać muzyki i nic nie robić albo iść na imprezę niż czytać :D To wszystko chyba przez to, że zaczęłam czytać Lalkę Prusa i czuję się trochę winna, że nie czytam jej - bo mnie nudzi - a inną książkę, choć Lalkę powinnam, bo lektura :D
      Ale 25 września będzie jedna z dwóch zaplanowanych niespodzianek, więc mam nadzieję, że się ucieszysz ^^
      To jutro sępię na recenzję na Twoim blogu :3

      Usuń
    6. Aaa, znam ten ból i też tak momentami mam :s A najgorsze jest to, że w roku szkolnym ma się na tyle mało czasu, że czasem dziennie przeczyta się tylko 5-10 stron :c
      A właśnie dostałam ostatnio w nagrodę za 'wyniki w nauce' Lalkę i toż to taka cegła, że można by komuś krzywdę nią zrobić :D
      Ooo, to będę wypatrywać ze zniecierpliwieniem ^^
      Och, to muszę się zebrać i porobić te zdjęcia :_:

      Usuń
  14. Pomysłowy post. Miło się czytało i w sumie nic więcej bym niedopowiedziana ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja staram się nie przykładać wagi do szablonu na danym blogu bo dla mnie się liczy tylko treść. Wkurza mnie jednak jeśli większa cześć jest robiona na jedno kopyto.
    Przyznam szczerze że nie wpadłabym na taką tematykę postu, bo w mój gust naprawdę jest ciężko trafić.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak właśnie czytałam sobie pierwszy podpunkt i się śmiałam, bo ja mam różowy blog, a potem mnie wymieniłaś, hahaha. XD No co ty, nie obrażę się. XD
    Jak ja nie znoszę błędów ortograficznych! Od razu odechciewa się czytać... Jeśli widzę zbyt długą recenzję, to też nie chce mi się czytać. :/ Jeśli jeszcze są chociaż zdjęcia, ale jeśli nie ma... Koszmar. :P
    Ja jeszcze nie znoszę muzyczki na blogach! Ja nie wiem po co to komu!
    Emotki lubię, choć czasami sama stosuję je w nadmiarze. XD Popisałabyś ze mną na FB, to byś się przeraziła. XDDD Ale jak dobrze wiesz, z gimbazy nie jestem, emotikony są po prostu suuuuper. :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Też mam takie odczucie co do przekleństw, ale i tak unikam ich na blogu (chyba z przyzwyczajenia). A rozmawiając z drugą osobą jaki mi się jakieś drobne przekleństwo wymsknie to ta osoba od razu wielkie oczy, ale tylko dlatego, ze podobno jestem ''kulturalna'' i ''grzeczna'' i takie słowa do mnie nie pasują -.-'' Jak dla mnie słowo jak słowo. Błędy ortograficzne to istna masakra. No ja rozumiem, że czasem coś się komuś trafi, sama czasami pisząc posta na gorąco mam problem z literówkami, czy przecinkami, ale w tym też są jakieś granice...

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻