9 wrz 2015

TOP 10: Moje ulubione książki/serie nie-fantasy

Witajcie ponownie, obiecałam, że po 8 wstawię jakiś normalny post, ale jeszcze nie przeczytałam żadnej książki, więęęc postanowiłam zrobić TOPkę o książkach - mam nadzieję, że mi wybaczycie. Mam nadzieję, że już jutro lub pojutrze pojawi się recenzja Rudej Sfory, ponieważ jestem w trakcie :D

Pamiętajcie o nowej grupie Biblioteczki, do której odnośnik znajdziecie pod nagłówkiem - Mini maratony czytelnicze ^^ Zachęcam do zabawy, a jeśli nawet nie do brania udziału w wyzwaniach, to można podłapać czasem fajne tytuły :) Wyzwania na wrzesień to: rosyjski autor, kolor w tytule, książka odkładana.

Wiecie, że zazwyczaj czytam fantasy. Wiem jednak, że ten gatunek nie trafia do was wszystkich, więc dziś post dla innych gatunków. Ostrzegam jednak, że na pewno nie znajdziecie tutaj romansu ani książek ala Green czy Hoover. A więc bez dalszych wstępów - let's go!

1. Cykl Becketta o Doktorze Hunterze
To pierwszy horror, jaki wpadł w moje ręce i przy całym cyklu zarywałam nocki. Nie znajdziecie tam duchów i zjaw, ale ludzi z krwi i kości, trupy, w których gnieżdżą się już robaki, małe odizolowane społeczności, koszmary z przeszłości, a w tym wszystkim rezolutnego antropologa sądowego dr Huntera. Można się również dużo nauczyć na temat samej antropologii sądowej, więc książka jest tym bardziej ciekawa. Uważam, że Wołanie grobu to najciekawsza część cyklu.




2. Sztuka morderstwa White'a
A oto pierwszy kryminał, jaki wpadł w moje łapki. Jakoś mam szczęście do pierwszych książek z danego gatunku. Książka jest według mnie genialna! Autor aż do końca trzymał mnie w napięciu, sama miałam niezły mętlik w głowie, kto zabija, a jeszcze te, fikcyjne co prawda, ale listy Kuby Rozpruwacza - jupi, Kitty trafiła do raju ♥




3. Milion małych kawałków J. Frey
Książka, którą czytałam podczas wyjazdu, na którym robiliśmy projekt o narkotykach... Byłam nią wstrząśnięta, w pewnym momencie niektórzy mogliby pewnie stwierdzić, że obrzydzona, zszokowana i co najważniejsze - zauroczona. Styl Freya jest cudowny, genialny, a jaki prosty! Mi wulgarny język w książkach nie przeszkadza, nawet w takich ilościach, jak tutaj. Uważam nawet, że używanie go to strzał w dziesiątkę. No i główny bohater, James - uwielbiam jego charakter, poglądy i siłę charakteru, która ostatecznie pozwoliła mu wyrwać się z nałogu.


4. Anioły i demony Browna
To za to chyba pierwsza sensacja, z jaką miałam do czynienia. Piszę chyba, bo zastanawiam się czy pierwsza nie była Taka śliczna dziewczyna, ale nie pamiętam... Cóż, Brown stworzył niezwykle szybką akcję i ciekawą historię, która mnie pochłonęła - mniej interesowały mnie kwestie kościelne zawarte w książce, bardziej profil tego psychola i same poszukiwania antymaterii. Nawet jeśli autor narobił - jak to już czytałam w innych recenzjach - błędów dotyczących pewnych faktów, to mnie to obeszło, ponieważ nie czytam, aby się czegoś dowiedzieć, a dla rozrywki :D


5. Chłopcy z Placu Broni Molnara
To książka niezapomniana, jedna z tych lektur szkolnych, które zapadają głęboko w pamięci. Mój biedny Nemeczek :( Może nie pamiętam zbytnio imion, jak i samej książki, ale jej ogólne przesłanie i mniej więcej akcję, ale końca tej książki nigdy nie zapomnę.





6. Pachnidło Suskinda
To specyficzna książka, ale ją lubię, choć uważam, że rozważania egzystencjalne w jaskini autor mógł sobie darować... Bo to był zdecydowanie fragment książki, dość długi zresztą, który mnie znużył... Poza tym musicie zrozumieć, że książka ta jest znów książką o mordercy i to seryjnym, perfidnym, a także przeświadczonym o swojej wyższości. Nie wiem dlaczego, ale lubię takie historie :D Tak więc musicie pogodzić się z tym, że jeśli nie czytam fantasy - czytam głównie specyficzne, porąbane książki ^^



7. Zrób mi jakąś krzywdę Żulczyka
A propos specyficznych, porąbanych książek. Do tej pozycji podchodziłam dwa razy. Za pierwszym nie przebrnęłam pierwszego rozdziału, za drugim po prostu stwierdziłam, że książka jest niezaprzeczalnie genialna! Gdyby nie BookAThon, nigdy bym po nią nie sięgnęła i w tej chwili wiem, że popełniłabym błąd.






8. Weronika postanawia umrzeć Coelho
Uważam, że ta książka jest idealnym rozważaniem na temat tego, jak człowiek ostatecznie potrafi korzystać z życia, gdy zostaje mu kilka ostatnich dni życia. Rozważania Weroniki na ten temat życia, jej przemiana i zamiana zwykłego szarego życia na intensywne i pełne emocji, czytanie tego wszystkiego było bardzo interesujące, ale nie mogę powiedzieć, aby książka jakoś wpłynęła na moje życie, choć chyba takie miało być jej założenie.





9. Seria To ja Lucy McKain
Seria dla 10-latek i mniej więcej w tym wieku sama ją czytałam... I to z wielkim uwielbieniem. Od dziecka lubię projektować różne rzeczy, więc czytanie tej serii książeczek było dla mnie cudowne, zwłaszcza, że są tam ilustracje projektów! No i najbardziej podobał mi się moment, kiedy wypchały sobie staniki papierem toaletowym - komiczna sytuacja ^^





10. Autobiografia Kuby Rozpruwacza Carnaca
I ponownie książka o seryjnym mordercy, znów o Kubie, który z tego grona fascynuje mnie najbardziej. Jest to autobiografia, ale nie jest potwierdzoną autobiografią. Zresztą wyjaśniałam tą kwestię w recenzji. Mi osobiście książka się podobała, ale wolałabym bardziej drastyczne sceny mordowania, ale podobno zostały one usunięte... Szkoda :(

28 komentarzy:

  1. Z wymienionych książek czytałam tylko dwie ("Weronika postanawia umrzeć" i "Chłopcy z placu broni") i wspominam je bardzo, bardzo miło. Na pewno jeszcze oby dwie kiedyś przeczytam :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ~Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam tylko Chłopcy z placu Broni i Anioły i Demony, ale Milion małych kawałków zapowiada się całkiem nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie nie czytałam żadnej z książek, które tutaj wymieniłaś! Choć szczególnie fascynuje mnie ta ostatnia z tej listy ^^ Nie przepadam za kryminałami, więc niektóre z nich zdecydowanie odpadają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeee w końcu coś dla mnie:D Aż rączki zacieram:D
    "Chemię śmierci" chcę przeczytać, gdy znajdę chwilę, podobnie "Pierścień Biorgów" czyli pierwszą część wspomnianej przez Ciebie "Sztuki morderstwa". Browna jak wiesz ubóstwiam:D "Chłopcy z placu broni" też mi się bardzo podobali, choć po szkole już nie wróciłam do tej lektury, teraz mam w planach "Pachnidło" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, brak stworków co? :D
      Ooo, to to ma pierwszą część, nie wiedziałam nawet xd I wiem, że kocham Browna :D

      Usuń
  5. Tez czytałam To ja Lucy, faaajnie to było! Pachnidło, Anioły i demony (oraz inne książki Browna) i Becketta chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh, "Anioły i demony"! :D To moja też pierwsza lub druga sensacja. Sama w sumie nie wiem. Naprawdę polubiłam tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  7. Buuuuuuu nic nie czytałam :(( Choć pierwsza pozycja mnie interesuje, staram się unikać wszelakich horrorów, nie wpsominając już o krwi, trupach i robakach - moja psychika by tego nie wytrzymała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie polecam, bo książki były hm, oparte na badaniu zwłok itp... :D

      Usuń
  8. Nic z tego nie czytałam, ale prawdopodobnie kiedyś uda mi się nadrobić parę pozycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. czytałam milion małych kawałków (byłam wstrząśnięta ale masz rację, wulgaryzmy są czasem potrzebne), anioły i demony, weronika postanawia umrzeć, pachnidło. o, chłopcy z placu broni. niestety w żadnej szkole nie miałam tego jako lektury, za każdym razem gdy trafiam na ten tytuł postanawiam przeczytać ale nic z tego jeszcze nie wyszło. dziś chociaż dopisałam ten tytuł do listy książek na przyszłość :) zaintrygowała mnie również autobiografia Kuby Rozpruwacza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz poznać "Chłopców"! To tak wzruszająca książka!

      Usuń
  10. Książkę Suskinda mam za sobą, jest jedną z lepszych, jakie czytałam. Bardzo bym chciała przeczytać Autobiografię Kuby Rozpruwacza :D Też lubię czasem takie porąbane książki :D
    ~Julia

    Zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamiętam Lucy! Też uwielbiałam tą serię :D
    Czytałam kilka z wymienionych, np. "Anioły i Demony", ale zaintrygowało mnie parę tytułów i muszę je zapamiętać, żeby kiedyś się za nie zabrać ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Anioły i Demony bardzo mi się podobały:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkie wciąż przede mną, a "Zrób mi jakąś krzywdę" od razu zapisuję na listę książek do zdobycia.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. No dzięki. No po prostu dzięki, przez Ciebie Chciej Lista jest jeszcze bardziej zapchana!
    Jejujejujeju "Ruda sfora" <3 Uwielbiam tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha, miło mi, że pomogłam :D Ale moja też jest przepchana, a nadal rośnie :D

      Usuń
  15. Zrób mi jakąś krzywdę czeka na półce - widzę, że muszę się pośpieszyć z lekturą, bo czekają na mnie niezłe wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Milion małych kawałków " mam w planach. Nie znam reszty książek. Ale jestem również ciekawa losów Rozpruwacza. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też lubię specyficzne książki...Pachnidło czytało mi się dobrze, ale faktyczniee były tam nużące momenty, mimo to lubię tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sama niemal nie pamiętam nic z ''Chłopców z placu broni'', ale mam po tej lekturze pozytywne wrażenia, więc chyba mi się spodobała. ''Anioły i demony'' leżą na półce już od dawna, ale jakoś nie mogę się przemóc i ich przeczytać, chyba film zaspokoił całą moją ciekawość. O ''Pachnidle'' dużo się już naczytałam i czuję się zaciekawiona tą historią :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nic nie czytałam, ale po zapoznaniu się z opisami myślę, że polubiłabym się z TRÓJKĄ :).

    OdpowiedzUsuń
  20. Chłopcy z Placu Broni! <3 Moja siostra ma w tym roku tę lekturę, a już jest do niej negatywnie nastawiona... :/ Może ja będę jej ją czytać?! ;D Ależ genialny pomysł!! :D Nie wiem, kiedy znajdę na to czas, ale co tam. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nic bratu nie czytałam :D Ba! On dał radę Krzyżakom, a ja ich przekartkowałam :D

      Usuń
  21. Z tych książek, które przedstawiłaś, znam tylko "Chłopców z placu broni". Był nawet kiedyś taki zespół o tej samej nazwie :) Ja czytam chyba troche inne książki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wreszcie spotykam się z kimś, kto czytał tak jak ja "To ja Lucy" w wieku 10 lat. (Jako tako, to było zasadniczo niedawno) :D I też uważam, że ta sytuacja była jedną z najbardziej komicznych xd.

    Gdy doszłam do tego momentu w książce pana Molnara, no cóż, łez nie potrafiłam zatrzymać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, u mnie to jednak było daaawno :D Bo w tym roku kończę 18-tkę, ale ten moment tak idealnie zapamiętałam :D

      Usuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻