27 paź 2015

Refleksje czytelnicze #6 - Co myślę o blogowaniu

Oczywiście zakładka Zadaj pytanie nadal funkcjonuje i Was tam zapraszam. Postanowiłam jednak w cyklu tych postów umieścić moje dumania nad samym blogowaniem... W końcu mam bloga już ok. 2 lat, ponad setkę obserwatorów, nie miałam jeszcze poważniejszej przerwy... Ale to nie mój pierwszy blog, o czym niejednokrotnie Wam pisałam. Tak więc, co udało mi się tutaj, czego tam nie mogłam dokonać? W tym poście pomyślę sobie właśnie nad tym oraz nad kilkoma innymi rzeczami związanymi z blogowaniem.

Wytrwałość w hobby, jakim niewątpliwie blogowanie jest. To jak czytanie, gotowanie, malowanie - robimy to, bo to lubimy. Nie ma sensu pisać bloga, jeśli tego nie lubimy. Będziemy wtedy sztuczni, fałszywi. Ponadto w czymś, co lubimy łatwiej wytrwać. Wytrwałość jest ważna. Zabrakło mi jej przy poprzednich blogach, tutaj mam nadzieję nie zabraknie.

Motywacja do pisania bloga to nie powinny być darmowe próbki, egzemplarze, jakikolwiek zysk. Taki bloger szybko się wypali, a poza tym zostanie to zauważone przez blogosferę. Blog to ma być pasja, sposób na poznanie ludzi, ich opinii, na rozwijanie zainteresowań, na pokazanie się... Na co chcecie, ale nie ma to być sposób na jakikolwiek zysk.

Wydawnictwa nie lubią żebrania, bo nikt nie lubi. Przynajmniej ja wychodzę z takiego założenia i nie musicie się ze mną zgadzać (zresztą, dotyczy to każdego punktu w tym poście). Po prostu uważam, że nie ma sensu pisać do wydawnictw i żebrać o darmowe książki (czy do firm o kosmetyki czy tego typu rzeczy). Osobiście nie pisze do wydawnictw, bo oni i tak dostają tego całą masę i mogą tego nawet nie przeglądać. Jeśli zechcą, napiszą sami. To samo tyczy się autorów. O żaden z egzemplarzy do recenzji nie prosiłam, autorzy zwrócili się do mnie sami i uważam, że to lepszy sposób.

Komentować dla komentowania, a może jednak wypadałoby przeczytać czyjś post? Nawet pobieżnie, a nie zostawiać komentarz typu fajny blog, wpadnij do mnie. Wiecie, jak ja odczytuje taki komentarz: mam gdzieś, o czym piszesz, ale ty masz wejść do mnie i skomentować, bo chcę mieć lepsze statystyki! A wkurza mnie to niesamowicie! Takich komentarzy nawet nie moderuję ani na nie nie odpowiadam.

Przeklinanie przeklinaniem, ale nie przesadzajmy. Nie wiem, ile osób się ze mną zgodzi, ale mnie osobiście kurwy, pierdolenie i chuje na blogu nie ruszają, o ile nie są nagminnie używane. Sama czasem ich użyję (zwłaszcza nadużywam słowa cholera), ale nie co drugie, trzecie słowo. Wtedy robi się to już mdłe i świadczy tylko o poziomie kultury osobnika piszącego post.

Musisz poświęcić dużo czasu na prowadzenie bloga, jeśli chcesz, aby się rozwijał i był czytany. Nie chodzi tylko o to, co ty napiszesz, bo może to być pięć postów na miesiąc. Blogowanie nie polega tylko na pisaniu postów, ale również na czytaniu i komentowaniu blogów innych osób. Ponadto blog jednak czegoś dotyczy - recenzujemy, piszemy opowiadania, a na to wszystko też trzeba poświęcić czas, aby potem opublikować opinię lub kolejny rozdział.

Obserwatorzy, a czytelnicy to dwie różne sprawy. Dobrze, cieszę się, że mam ponad setkę obserwatorów, ale zastanawiam się, ile z tych wszystkich osób naprawdę wchodzi i czyta to, co piszę. mam stałych czytelników i dziękuję Wam za to. Wiem jednak, że na pewno nie jest to te ponad 100 osób obserwujących.

Blogowanie dla statystyk jest bez sensu. Po co na siłę pozyskiwać choćby i setkę komentarzy fajny blog, fajna recenzja, super zdjęcia? Po co na siłę pozyskiwać obserwatorów? Co to w sumie daje? Blog nie staje się przez to popularniejszy.

Zmiany to część bloga. Nie będziemy wciąż mieli tego samego szablonu, nie będziemy od samego początku do samego końca publikować w ten sam sposób. Bloger cały czas szuka sposobu, aby osiągnąć jak najlepszy rezultat poprzez wprowadzanie choćby i subtelnych, mało widocznych zmian.

Jak podobał Wam się post? Co do ostatniego punktu, czyli zmian - to sama planuję zrobić nowy szablon :D Nawet już nad nim myślę ^^

58 komentarzy:

  1. Naprawdę świetnie jest przeczytać taki luźniejszy post, refleksyjny :D Trochę przypomina to poradnik "Jak dobrze prowadzić blog?", co już samo w sobie jest wspaniałe ^^ Dobrych rad nigdy za wiele!
    Piszesz naprawdę z sensem, bardzo lubię takie konkretne podejście :)
    Pozdrawiam!
    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Cóż, uważam, że nie tylko książkami człowiek żyje xD A "nowym" bloggerom może to zawsze w jakiś sposób pomóc :)

      Usuń
  2. Zanim zaczęłam blogowanie, nie przypuszczałam, ile w sumie czasu to pochłania. Po prawie pół roku jestem już tego świadoma i trudno byłoby mi z tego zrezygnować. Polubiłam to bardzo. :)
    Nie lubię żebrania "obs za obs, kom za kom". Zdecydowanie wolę mieć obserwatorów, którzy zostali nimi, bo tego chcieli. Podobnie z komentarzami - bardziej cieszą te dłuższe. :)
    Ze współpracą z wydawnictwami nie widzę nic złego w tym, że się do nich napisze. Może upłynąć sporo czasu, zanim ktoś bloga zauważy, więc czemu nie spróbować? Ja napisałam do czterech, jedno odpowiedziało. Oczywiście, cieszy, gdy ktoś sam się zgłosi, ale czemu czasem szczęściu nie dopomóc? ;) Dziwi mnie natomiast, gdy ktoś zaczyna narzekać, że ma tyle recenzenckich do przeczytania, że nie wie, kiedy się z nimi wyrobi, a potem chwali się kolejną współpracą. Trzeba brać siły na zamiary.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, ja ogółem wychodzę z tego założenia, że jak ktoś chce, to sam się zgłosi ^^ A wiesz, mam tyle książek do czytania swoich i w bibliotece, że serio nie potrzebuję nawiązywać współpracy sama z siebie, ale gdyby ktoś napisał i zainteresował mnie ofertą to jasne, czemu nie :) Nie twierdzę, że napisanie jest złe. Bo jasne, może odpowiedzą i wtedy jest fajnie :) Tylko mi osobiście nie chce się na takie gdybanie marnować czasu :D

      Usuń
  3. Muszę przyznać Ci rację :D Ujęłaś wszystko w tym tekście i już sama nie wiem, co mogłabym dodać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że ujęłam wszystko, bo serio zastanawiałam się, czy czegoś tu nie brakuje :)

      Usuń
  4. Twoje spojrzenie na blogowanie jest sensowne i w 100% się zgadzam.
    Pozdrawiam!
    pokoleniezaczytanych.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jako początkująca blogera jesteśmy zadowolona z twojego wpisu. Dzięki niemu uświadomiłam sobie to nad czym myślałam od dłuższego czasu czyli blogowanie (na czym polega) :)
    Pozdrawiam, ^^
    pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja Ci po prostu w myślach czytam! - przed przeczytaniem postu, już wiedziałam, że będzie o zmianach i postanowiłam poeksperymentować nieco z wyglądem mojego bloga, a tu wchodzę do Ciebie, i proszę! :D
    Zgadzam się z Twoją opinią całkowicie, choć z tym czasem u mnie ostatnio krucho, no, ale i tak jestem z siebie dumna, że tyle czasu konsekwentnie bloga prowadzę i reanimuję, gdy potrzeba ^^ :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha, wiesz, to całkiem możliwe, w końcu jesteś jedną z pierwszych czytelniczek, kochasz posty o mnie takie, jak LBA - chyba poznałaś mnie dość dobrze :D Choć wiesz, nie przerażaj mnie, że czytasz w moich myślach za dużo :D
      Już wchodzę do Ciebie, zobaczyć eksperymenty :)

      Usuń
  7. Ale mądry post! Jako początkująca blogerka w 100% się z Tobą zgadzam. Nie lubię komentarzy w stylu "wpadnij do mnie, fajny post", nie rozumiem też "kom/kom" czy "obs/obs". Dla mnie najważniejsze jest to, czy ktoś faktycznie jest zainteresowany tym, co piszesz a nie liczba obserwatorów, którzy mają cię w dupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mm, to jest irytująca, ale w sumie to ja czułabym się zażenowana tak żebrząc... Nie rozumiem ludzi, którzy tak robią :)

      Usuń
  8. Bardzo mądry post. Kiedy zacznę blogować bardziej poważnie, skorzystam ze wszystkich rad, które ujęłaś. Nie zgadzam się tylko z tym, żeby samemu nie pisać do wydawnictw. Teraz szukam pracy i podpieram się głównie fanpagem, na którym pracuję (dosłownie pracuję, nie tylko hobby) - nie czekam aż ktoś sam go znajdzie. Bardzo długo wychodziłam z założenia, że "siedź w kącie, a znajdą cię". Trzeba być pewnym siebie, przebojowym i dumnym z tego co się robi - to należy wykorzystywać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie o to chodziło ^^ Sama teraz szukam pracy i wcale nie oczekuję, że ktoś sam się zgłosi :)
      Jednak uważam, że jeśli faktycznie ktoś będzie chciał poznać moją opinię, sam się zgłosi - czy autor, czy wydawnictwo :) A tak, mam masę swoich książek, dobrze wyposażoną bibliotekę i nie potrzebuję w sumie egzemplarzy recenzenckich, aby mieć co czytać. Jest to jednak zawsze taka hm, duma? No, chyba duma, że ktoś mi zaufał i powierzył książkę do recenzji :)

      Usuń
  9. Fajny post. Wpadnij do mnie, właśnie dodałam nową recenzję!

    Tylko żartowałam ^^ mnie też strasznie denerwują takie komentarze. Życie mnie nauczyło, że jeśli poświęcę chwilkę czasu i napiszę emmiarę sensowny (i nie jednozdaniowy!) komentarz, to autor bloga z reguły tak samo potraktuje mnie. Uprzejma wymiana ;) zgadzam się z tobą również w kwestii "czytelnicy a obserwatorzy". Gdyby każdy obserwujący czytał nasze posty, statystyki wyglądałyby całkiem inaczej ;)
    Post na prawdę świetny! Potraktowałam go trochę jak post-poradę jak nie zepsuć tego co już mam, a za to trochę to polepszyć. Wielkie dzięki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja nigdy chyba nie wychodziłam z założenia, że jak napiszę "Fajny post. Zapraszam do mnie" to ktoś potraktuje mnie poważnie. Kiedyś dodawałam jeszcze (no, nie prowadząc tego bloga tylko wcześniej) pod koniec komentarza "obs=obs?", ale teraz z doświadczenia wiem, że to nie ma sensu :)
      Taaak, statystyki to by były wtedy bajeczne, choć i tak nie narzekam :)

      Usuń
  10. Ostatnio na jednym z blogów minął mi rok. Sporo się przez ten czas działo, sporo zmieniło. W większości punktów się z tobą zgadzam. Myślę, że najważniejsza jest wytrwałość. Warto dodać przy okazji komentarzy, że blogowanie to też odpowiadanie na komentarze czytelników. Nie ma nic gorszego jak poświęcić swój czas na pisanie komentarza (zakładam, że sensownego) i nie przeczytanie nawet zdania komentarza (choćby i zgodnego) od prowadzącego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, też lubię odpowiadać na wasze komentarze, ale nie zawsze mogę znaleźć na to czas przy czytaniu waszych blogów :) Ale tak to staram się w większości odpowiadać, jak teraz :) Ale każdy komentarz zawsze czytam, tego możesz być pewna! ^^

      Usuń
    2. To była raczej uwaga ogólna, nie do ciebie konkretnie. Bardziej jako dopowiedzenie dla twoich czytelników. Trafiłam ostatnio na bloga, gdzie pod jakimś postem wypowiedziało się kilka osób, a osoba blogująca nie wiem - uznała, że jak napisała post to już się wypowiedziała i nic nie musi dodać... Poza kolejnym postem, kilka dni później. Zniechęcające.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. No ja czasem odpowiadam jedynie na niektóre komentarze z braku czasu :D Tzn. np. na takie, gdzie ktoś zadał pytanie albo coś. Choć staram się odpowiadać na wszystkie :)

      Usuń
  11. mnie bardzo denerwuje przeklinanie w postać... aż nie mogę patrzeć na posta, gdy jedno przekleństwo idzie za drugim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to już nie jest fajne ;/ Zastanawiam się wtedy nad tym, jaki szanujący się bloger może sobie na to pozwolić o.O

      Usuń
  12. "Nie będziemy wciąż mieli tego samego szablonu" - to zdanie tak bardzo oddaje mnie i moje ciągłe zmienianie szablonów xD

    A tak na serio, to świetny post. Większość początkujących blogerów powinna wziąć sobie kilka z tych punktów do serca. Jeśli chodzi o współpracę, to nie mam nic przeciwko pisaniu do wydawnictw, jednak nie rozumiem osób prowadzących bloga 2-3 miesiące i już do nich piszących. Dla mnie to był czas, kiedy wdrażałam się w to całe blogowanie i nie byłam pewna, czy mi się to nie znudzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, ja też nie rozumiem takich osób - zwłaszcza dlatego, że żadne wydawnictwo nie weźmie ich wtedy na poważnie.

      Usuń
  13. Bardzo mądry post! Fajnie, że dzielisz się z nami swoim zdaniem bo jest to bardzo ważne w relacji bloger-czytelnik.
    W większości rzeczy się z Tobą zgadzam. Motywacja do prowadzenia bloga jest bardzo ważna, ale tak jak piszesz nie powinny być nią darmowe książki a rozwijanie swojej pasji! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta relacja jest bardzo ważna, uwielbiam Was, moi Czytelnicy i nie wyobrażam sobie nie utrzymywać z Wami dobrych relacji :D

      Usuń
  14. Prowadzę bloga trzy lata i chyba mamy bardzo podobne podejście do tematu:) Nie piszę, nie proszę, nie zostawiam pustych komentarzy. Trzymam się swoich postanowień i jest mi z tym dobrze. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. W stu procentach się z Tobą zgadzam. Zawarłaś w tym tekście chyba wszystko, co myślę.
    Sama nie rozumiem osób, które wchodzą na czyjeś blogi tylko po to, żeby zostawić komentarz typu "obserwacja za obserwację", bo to po prostu irytuje. Lepiej mieć mniej obserwatorów, jednak takich, którzy faktycznie czytają naszego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Prowadzenie dla statystyk nie ma sensu, bo te statystyki można sobie później wsadzić w... No :D

      Usuń
  16. Mnie też denerwują komentarze typu "super blog, wpadnij do mnie". Zawsze staram się odwiedzać blogi komentujących, ale jak widzę takie komentarze, które są dodawane na kilkanaście blogów na zasadzie kopiuj-wklej, to przyznam szczerze, że po prostu je olewam. I zgadzam się z tobą - blogowanie trzeba lubić, jeśli chce się to robić. Prowadzenie bloga dla "fejmu" jest dla mnie bez sensu i tyle, tak samo jak traktowanie go jako źródło zysków.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet ich nie moderuję, więc u mnie ich nie zobaczysz :D
      Dziś niestety wiele rzeczy robi się dla fejmu :(

      Usuń
  17. Też wkurzają mnie takie puste komentarze. Rozumiem, że blogi (zwłaszcza te nowe) muszą się w jakiś sposób reklamować i zdobywać czytelników, więc nie przeszkadza mi, że ktoś pod komentarzem doda adres swojego bloga, ale POD komentarzem, a nie zamiast niego. Bo jeśli komuś, nie chce się nawet poświęcić chwili by przeczytać mój post, to dlaczego ja mam poświęcać ten czas na kompletnie nieznane mi blogi? Poza tym komentarze w stylu "Fajny blog zapraszam do siebie" czy też "Obserwuję, liczę na rewanż" bardzo dużo mówią o takim blogerze i z pewnością nie zachęcają do odwiedzić. Za to jeśli ktoś pisze ciekawy, merytoryczny komentarz i widać, że przeczytał to, co napisałam, to nawet jeśli będzie miał u siebie zaledwie 2-3 posty, to zawsze chętnie wejdę i zostawię kilka słów od siebie;)
    A co do egzemplarzy recenzenckich to mnie na blogach nieco drażni jeszcze jedna kwestia: w czasie kiedy pojawia się na rynku dana powieść praktycznie na co drugim blogu w przeciągu tygodnia pojawia się jej recenzja. Większość tych recenzji zlewa się w całość i kończy się na tym, że tak naprawdę blogi są takie same...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, też to rozumiem, ale ja i tak wchodzę przez nicki z pulpitu bloggera, więc dla mnie te linki są zbędne - chyba, że ktoś nie udostępnia profilu lub nigdzie nie ma adresu.
      I też zawsze, jak widzę treściwy komentarz, chętnie wchodzę na takiego bloga, jeśli nie jest w gronie moich stałych blogów czytanych.
      Tak, to też wkurzająca kwestia ;/ Jak moda na Greena, którego ja osobiście nie chcę spróbować, to kurde wszędzie on...

      Usuń
  18. dzięki temu postowi uświadomiłam sobie, że chyba blogowanie jest moim kolejnym hobby. mimo, że nie piszę często, to wieczorem zamiast przeglądać Kwejka czy Demotywatory, czytam blogi. jest to bardzo dobra odmiana. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też właśnie zamiast grać albo przeglądać tego typu pierdoły, to siadam i ogarniam blogi, piszę posty :)

      Usuń
  19. I to ja jestem inspiracją do wrzucenia tych rozmyśleń, nie tylko o blogowaniu :D
    Zgadzam się z tobą w stu procentach, zwłaszcza jeśli chodzi o te komentarze, od osób, które nie przeczytały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha, z tym się właśnie każdy chyba zgadza :D
      Tak, moja inspiracjo, ten post to twoja zasługa :D

      Usuń
  20. Mądrze napisane, trzeba mieć pasję, a nie robić czegoś dla statystyk.
    W ogóle to chyba w każdym punkcie masz rację ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Tak, jak napisałam wyżej, statystyki to sobie można ehkm, ale tak naprawdę to co nam po nich?

      Usuń
  21. Bardzo lubię tą serię postów :) Ogólnie to zgadzam się, że na blogowanie trzeba poświęcić sporo czasu. Ja szybko tracę chęci i motywację przez co rzadko kiedy umiem jakiegoś bloga długo utrzymać. Staram się jednak dokonać czegoś takiego z Parzydełkami. Liczę, że mi się uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam również nadzieję, że Ci się uda :) Miałam ten sam problem, ale trafiłam w dobry temat :D

      Usuń
  22. Zgadzam się z Tobą w każdym najmniejszym podpunkcie ;D
    Może niektórym da to coś do myślenia ;D

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tym osobom, piszącym te głupie puste komentarze :D

      Usuń
  23. Ciekawy i mądry wpis. Hobby jednak powinno być hobby a nie obowiązkiem, ale i tak wymaga sporo czasu i poświęcenia. A używanie przekleństw w pisaniu recenzji na temat książki o miłości to już jest porażka.. Strasznie walą po oczach :c
    Czekam na nowy szablon ! ;)

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Erm, ja użyłam przekleństw w recenzji książki o miłości, ale sama ta książka była ich tak pełna :D Mowa o Zrób mi jakąś krzywdę - przy czym są one zaznaczone na biało, żeby nie było ich widać :D
      Noo, dopiero po konkursie, więc jeszcze trochę się zejdzie :D

      Usuń
  24. Ja przymierzam się do zmian ;) Zobaczymy jak na to zareagują czytelnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak ja lubię takie wpisy, tym bardziej, że mój blog powinien mieć w nagłówku "JESZCZE SIĘ UCZĘ" :"D A co się tyczy zawartości posta, to w pełni się z Tobą zgadzam. A najbardziej mnie denerwuje to "wpadnij do mnie", no chyba, że ktoś ma coś dopowiedzenia na temat posta i tylko na końcu (w PS xd) napisze coś takiego.
    A widziałam, że mi ostatnio odpowiedziałaś na komentarz, więc dodam jeszcze tutaj, że chyba muszę zacząć brać z Ciebie przykład ;p Może uda mi się przysiąść i napisać coś 'na zaś', bo inaczej tego nie widzę ;-;
    A OH mam już za sobą, terazMagnusa Chase czytam, więc Leona tam nie znajdę :/ xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, nie wiem czy zabiorę się za Magnusa Chase... Na pewno za Percy'ego ^^
      No tak, mi to wtedy nie przeszkadza w PS - mn denerwują tylko linki do blogów :D Bo umiem kurczę znaleźć czyjegoś bloga no xD
      E tam, twój blog jest super ^^ Mam nadzieję, że będziesz częściej wstawiać posty ^^

      Usuń
  26. Co do tych zmian - też się ostatnio zaczęłam nad tym zastanawiać. :P Ale potem stwierdziłam, że róż mi się jeszcze nie znudził i wchodząc na swojego bloga, cały czas zachwycam się kropkami, więc cóż, nie zmienię tego na razie. XD uwielbiam kropki! ;o <3
    Do wydawnictw czy autorów też nie piszę, choć był okres, gdy nad tym myślałam, że potem stwierdziłam: po co? Nie lubię mieć określonego czasu na przeczytanie książki, zawsze mnie to strasznie irytuje... wolę czytać i pisać w swoim tempie, a nie narzuconym z góry. ^_^
    Ja w ogóle nie ogarniam, dlaczego ktoś jest obserwatorem danego bloga, a nawet go nie odwiedza... ja odwiedzam wszystkie blogi, jakie obserwuję, dlatego naprawdę nie potrafię zrozumieć obserwowania bez odwiedzenia... o.O Jaki w tym sens?
    Świetny post. ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, mogłam się domyślić, że ten róż długo stamtąd nie zniknie :D
      Mi czas akurat nie przeszkadza ^^
      Ja tylko, jeśli biorę udział w konkursie, ale sam blog mnie nie interesuje to zostaję takim obserwatorem, a potem mi się tego usuwać nie chce :D Ale poza konkursami to tego nie rozumiem :D

      Usuń
  27. Kom za kom, obs za obs - nic tak nie wkurza spokojnego człowieka. Aż tak, że nawet wolę się dłużej na ten temat nie wypowiadać. Zmiany szablonów bloga są potrzebne, też z początkiem przyszłego roku zamierzam wykombinować jakiś nowy ;). A blogowanie dla statystyk - już dawno zrozumiałam, że nie ma to najmniejszego sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie nie rozumiem, po co statystyki... Tzn. dobra, fajnie widzieć, że ma się tyle obserwatorów, bo jednak jakiś tam odsetek czyta, fajnie mieć dużo wyświetleń, ale cóż - nadal nie wiem po co to ^^

      Usuń
  28. W 100% jestem za tym, co napisałaś. Szczególnie jeśli chodzi o komentowanie. Dobrze pamiętam moje blogowe początki. Wtedy tylko chodziło mi tylko o statystyki (komentarze mnie jako dwunastolatki "fajny blog" na porządku dziennym), ale miałam w tym swój cel, którego może i bym dopięła, ale wypaliłam się. Za to mój blog o zespole, który raczej w Polsce ma niewielu fanów, znajduje się jeszcze na pierwszej stronie Wyszukiwarki Google, gdy wpisze się "Take That". Mój mały sukces, ale pisanie o Take That w taki sposób, jaki to robiłam, już mnie nie satysfakcjonuje. Mam nadzieję, że z tematami książkowo-filmowo-muzycznymi zostanę już na dłużej. I
    No i zdobyłam to doświadczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej :)

      Usuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻