19 lut 2016

Walentynkowy Maraton by Suomi Anne & KittyAilla #2

Cóż, miało być wczoraj, ale tak się męczyłam z Listem w butelce, a byłam zdeterminowana go przeczytać, że podsumowanie pojawia się dzisiaj :D

Bez obrazków, bo na szybko:

1. Jutro mam cały dzień dla siebie, więc ogarnę Wasze blogi... Planowałam to dziś, ale wybaczcie, zaraz dowiecie się czemu to nie wypali :D

2. List w butelce był katorgą i już buduję okopy przed fanami Sparksa... Bo jak zobaczą moją recenzję, to mogę spodziewać się chyba zmasowanego ataku.... Ale skończyłam, choć zajął mi dwa dni zamiast 1. Ale to byłoby nierealne przeczytać go w jeden dzień, i tak podziwiam się, że dałam radę w dwa....

3. Na szczęście wynagrodziła mi to aktualnie czytana Historia prawdziwa Kapitana Haka - w niecałe pół godzinki pokonałam ponad 100 stron i jak tylko skończę ten post oraz prowadzoną w tej chwili rozmowę do Za co kochamy fantasy z Just yśką (no, bo nie chcę, żeby coś mnie podczas rozmowy rozpraszało :)) to biorę się z powrotem za poznawanie losów Jamesa Frya (nie daję głowy, że tak się odmienia Fry....)

4. No, cóż... Dla uczestników maratonu - lekko walnęłyśmy się z datami i na maraton jest 6 a nie 5 dni :D Więc macie, jak coś dzień zapasu :D A jak Wam idzie? :) Możecie mi w kom. dorzucać linki do podsumowań, żebym nie tylko ja, ale i inni mogli zobaczyć :)

37 komentarzy:

  1. Sama muszę sie wziąć za coś od Sparksa - znany jest, trzeba coś znać, choć wcale nie robię tego z entuzjazmem. Ale, jak to ja, sięgnę, jak dojrzeje: mam często tak, że czasem coś chodzi za mną dłuugo i dopiero po tym dłuugim czasie nagle czuje mus. Tak, teraz to będę czytać/pisać/robić - i zwykle moja psychika chyba najlepiej na tym wychodzi ;D I to w sumie jeden z powodów dla których głupio mi czasem recenzje komentować. Bo wypadałoby napisać, że fajne, chyba przeczytam, ale prawda jest taka, że jeśli na prawdę się za to wezmę to wtedy i tylko wtedy, gdy nagle poczuje taką potrzebę... a do tej pory tylko jednej recenzji się to udało ;P
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym nigdy nic nie wzięła od Sparksa, ale dostałam w prezencie :D

      Usuń
  2. Trzymam kciuki za ciebie! Dzień zapasu, nieźle ;) Jakbym brała udział to bym się cieszyła. Buźka!

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się właśnie cieszę :D I dziękuję! :D

      Usuń
  3. No pięknie! List w butelce taki do kitu? :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam brać udział w maratonie- ba ! Nawet zaczęłam, miałam TBR i w ogóle. Ty piszesz, że machnęłyście się z datami, ale ja chyba też. Bo w poniedziałek (15) zaczęłam czytać jeden mój typ, prawie skończyłam i taka dumna i szczęśliwa, że udało mi się w jeden dzień jak mało kiedy. A we wtorek Ty piszesz, że zaczynacie pierwszy dzień maratonu :PP Więc mój zaczął się jeden dzień wcześniej :D A potem szlag trafił mój przygotowany TBR, bo zaczęłam czytać "Endgame" i totalnie przepadłam. Już nawet nie mam jak wrócić do czegokolwiek co sobie przygotowałam :D A naprawdę byłam święcie przekonana, że zaczynamy od poniedziałku :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha, wiesz, w sumie ja też, póki nie spojrzałam, że 16tego jest we wt, a nie w pn :D

      Usuń
  5. Ja już nie mogę się wprost doczekać do powiesz o Liście w butelce <3 :D
    Jeden dzień zapasu już zauważyłam i szczerze, to myślałam, że zabieg jest celowy :P
    Co do mojego udziału, jakby komuś się chciało zajrzeć do mnie, to codziennie aktualizuję ten post http://nikaogolnie.blogspot.com/2016/02/valentine-book-marathon-wrap-up.html
    Głupio mi strasznie tak wstawiać ten link, ale jak mam Twoje błogosławieństwo, to czemu nie? :D
    Pozdrawiam i miłego dalszego czytania! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja chyba obronię Sparksa :) Ja tą książkę pochłonęłam bardzo szybko - podczas długiej podróży z Warszawy do Rzeszowa a końcówkę przeczytałam w drodze powrotnej. Bardzo mi się podobała, chociaż nie lubię smutnych zakończeń, a ta historia mogła się przecież tak pięknie, romantycznie skończyć ;) widocznie nie lubisz romansów ;) Właśnie, dawno nie czytałam Sparksa. Ostatnio zabrałam się za kryminały, ale chyba chwilowo mnie znudziły :D lubię różnorodność w czytaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie, nie lubię, ale to wie chyba każdy :D

      Usuń
  7. Jestem ciekawa Twojej recenzji nt. "Listu w butelce", jeszcze nie czytałam, ale "Pamiętnik" Sparks'a mnie zauroczył :) Ciekawe, ciekawe :)
    Subiektywne recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, ma u mnie 2/10 na LC... :D więc wątpię czy będziesz zachwycona moją recenzją :D

      Usuń
  8. :) trzymam kciuki, ja niestety teraz to mam nawał sprawdzianów, kartkówek i prac dodatkowych :) ale staram sie znalezc chociaż chwile na książki :) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, ja niby też powinnam się uczyć, ale wolę czytać :D

      Usuń
  9. Już nie mogę się doczekać Twojej recenzji Listu w butelce :D Powodzenia w ostatnich dwóch dniach maratonu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, nie wiem czy masz na co czekać :D chyba, że na totalne zjechanie Sparksa xD

      Usuń
  10. Szkoda, że swoją "przygodę" ze Sparksem zaczęłaś właśnie od "Listu w butelce". Przeczytałam wiele jego książek i akurat tą czyta się średnio. Gdybyś kiedyś jednak skusiła się na drugie podejście do tego autora to polecam "Ostatnią piosenkę", jest zdecydowanie lepsza :).
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja czytałam jedynie "Jesienną miłość" Sparksa, ale jeszcze sięgnę po twórczość autora. W planach mam "Ostatnią piosenkę", za którą się niedawno wymieniłam i "Pamiętnik", o którym słyszałam wiele pozytywnych opinii. Przynajmniej wiem teraz, żeby trzymać się z daleka od "Listu w butelce" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już nie sięgnę, szkoda mi czasu :D jest tyle innych cudownych książek do przeczytania :D

      Usuń
  12. Ja też nie widzę fenomenu Sparksa. Nie odpowiada mi jego pióro. Natomiast ekranizacje uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie lubię ekranizacji tak ogólnie, więc ja w ogóle nie czaję jego fenomenu :D

      Usuń
  13. Wspominając o Historii prawdzwiej Kapitana Haka masz na myśli książkę Baccalaria? :D * powiedz, że tak! *
    Nie czytałam jeszcze Sparksa i muszę powiedzieć, że nawet nie pisze jakoś uwielbianego przeze mnie gatunku dlatego nie mam zamiaru w najbliższym czasie próbować go polubić. Podobno jego Ostatnia piosenka, czy jakoś tak, jest jedną z jego najlepszych książek, więc może dasz jej szansę i zrecenzujesz, a ja zobaczę, czy coś tracę? :)

    Pozdrawiam,
    Cmentarz Zapomnianych Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tą, a czemu pytasz? :D
      o nieee, ja już po Sparksa nie sięgam :D

      Usuń
    2. Uwielbiam Baccalaria! :D Ulysses Moore sprawił, że pokochałam książki ^^ Czekam na recenzje, koniecznie!
      Czytałaś jeszcze jakieś jego książki? :P W sensie Sparksa, nie Baccalaria XD

      Usuń
    3. Właśnie cieszę się, że autor ma jeszcze na koncie serię fantasy! <3
      Niee, ale czytała Suomi i ona też twierdzi, że nigdy więcej Sparksa :D Ona czytała Jesienną miłość :D Ale romans tak w ogóle to nie mój gatunek xD

      Usuń
  14. Musisz to szybko nadrobić, bo są genialne :3
    Nienawidzę romansów, nie czuj się sama ;-;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko znajdę czas :D Na razie mam napięty grafik czytelniczy :D

      Usuń
  15. Czekam na recenzję bo jestem bardzo ciekawa! :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w grafiku już są rozpisane daty recenzji maratonowych :)

      Usuń
  16. Buuu... przegapiłam maraton czytelniczy. :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyłącz się do grupy na FB to już żadnego nie przegapisz! :)

      Usuń
  17. Ja cię podziwiam za list w butelce :D
    A Historia Haka chyba się skuszę no ;D
    Rozmowa nam się udała :*

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻