21 gru 2016

Projekt POLSKA: Marta Kisiel

Witam was w kolejnym poście z serii :) Cieszą mnie miłe komentarze nt. tego pomysłu, a fani obyczajówek czy romansów - nie martwcie się! Od lutego zaczynam mieszać autorów: z moimi ukochanymi wymieszam autorów, których nie znam lub niekoniecznie lubię (choć takich jest tylko dwóch na razie), ale wiem, że są cenieni przez większą ilość czytelników (a taki jest tylko jeden). Zaczęłam od ulubionych bohaterów, aby serię rozkręcić. Nie będę jednak ograniczać cyklu tylko do fantasy, bo mija się to z celem :)

Dzisiaj przedstawiam wam autorkę (a raczej ałtorkę) książek humorystycznych. Do tej pory wydała aby 3 książki, ale zdobyła już rzeszę fanów :) To w kolejce do niej najdłużej czekałam na KTK! Mowa oczywiście o MARCIE KISIEL :D

Opinie o autorce:

Według mnie autorka to pozytywnie zakręcona osoba :D Dużo się śmiała na KTK,  z każdym kto chciał, zamieniła kilka słów i z każdym zrobiła sobie zdjęcie :) Ponadto jest niezwykle kreatywna, zwłaszcza tworząc takie postaci, jak Licho czy Krakersa :)

Jellyfish pisze: Ałtorka jest wprost cudowną personą. Najpierw zachwycałam się jej osobą z odległości, zza szklanego ekranu, gdzie uważnie śledziłam, co ciekawego wrzuca i jak jej idzie pisanie. Zresztą - osoba, która tworzy takie niesamowite książki musi być świetną osobą. Rok temu szczęśliwie udało mi się ją poznać na spotkaniu autorskim w Katowicach. I faktycznie - jest pozytywną, zakręconą i niezwykle inteligentną osobą o bogatej wyobraźni. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się ją szczęśliwie spotkać i posłuchać o tym, jak opowiada o Mickiewiczu.

Ivka pisze: Wprost kocham tę kobietę! Uwielbiam jej poczucie humoru i kontakt jaki ma ze swoimi fanami. Uwielbiam śledzić jej profil na Facebooku, zwłaszcza komentarz pod jej postami. Czasami wręcz płaczę ze śmiechu czytając polemikę między Ałtorką a czytelnikami  Zdecydowanie moja ulubiona autorka.

Opinie o jej książkach:

Według mnie, a czytałam na razie tylko Dożywocie, autorka ma niezwykle lekki styl. Nawet romantyczne wywody naszego kochanego panicza da się przebrnąć z nutką ironii i humoru (zwłaszcza, kiedy zabiera się za pisanie książki! :D). Nie polecam czytać w transporcie publicznym - chyba, że nie zależy wam czy z powodu niekontrlowanych wybuchów śmiechu zostaniecie uznani za wariata. Ja już nie mogę doczekać się lektury Nomen omen i Siły niższej ;) No i kocham Licho, ja chcę takiego aniołka w bamboszkach 0 byelby mi nie przywalił patelnią :D

Jellyfish pisze: Pierwszą książką, jaką przeczytałam, było "Dożywocie" i od razu się w nim zakochałam. Przede wszystkim w humorze, który jest tak niesamowity, że w trakcie lektury wiele razy śmiałam się do rozpuku. Po drugie w języku. Styl ałtorki jest specyficzny, pełen przydawek, długich, wielokrotnie złożonych zdań, które potrafią ciągnąć się przez pół strony. A jednak czytanie ich sprawia mi ogromną radość i jest to mój ulubiony styl pisania ze wszystkich, z którymi dotychczas się zetknęłam. Na sam koniec - fabuła. Kisiel tworzy świetne, wciągające historie. Mam nadzieję, że stworzy jeszcze więcej cudownych dzieł, które będą pełne powalonych, acz zabawnych postaci. Osobiście uważam Kisiel za moje guru pisarskie i nie zakładam, aby miało się to kiedykolwiek zmienić. Podsumowując, zapewne przeczytałabym jej autorstwa nawet instrukcję obsługi papieru toaletowego. A założę się, że i tak byłoby to coś niesamowitego i wciągającego.

Ivka pisze: Czytałam do tej pory tak naprawdę tylko "Dożywocie", ale zakochałam się w tej powieści od pierwszego przeczytania. Kupiłam pierwsze wydanie tej książki. Przeleżała rok na półce, ale kiedy po nią sięgnęłam, nie mogłam się oderwać. Co chwilę wybuchałam gromkim śmiechem, aż w którymś momencie mój mąż zainteresował się co czytam. Nie należy do osób które wiele czytają, ale "Dożywocie" udało mu się skończyć i twierdzi, że jeszcze nigdy tak się nie bawił przy lekturze Książki Marty Kisiel kupuję w ciemno. Mam wszystkie do tej pory wydane w tym "Dożywocie" x 2 Uwielbiam!

Książki napisane przez autorkę (linki przeniosą was do moich recenzji lub strony na LC; nie uwzględniam zbiorów opowiadań)

13 komentarzy:

  1. Po książki pani Kisiel już od dawna chciałabym sięgnąć, uwielbiam takie lekkie i humorystyczne książki jako odskocznię od poważniejszej literatury. Poza tym sama ałtorka wydaje się być niezwykłą osobą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wyczekuję u ciebie jej recenzji :)

      Usuń
  2. uwielbiam Dożywocie i Siłę niższą, Nomen Omen podobał mi się troszkę mniej. podziwiam ałtorkę za kreatywność i wyobraźnię. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I się nie zgłosiłaś, jak 3 razy pytałam na blogu... Normalnie foch :P

      Usuń
  3. Bardzo dużo czytam dobrych słów o jej książkach, więc podejrzewam, że w 2017 ją w końcu poznam, może na wakacjach? Lubię się czasem pośmiać przy ksiązkach!
    Natomiast, co do samej Pani Marty, bardzo miłe na mnie wrażenie zrobiła jako osoba. Podziwiam ją za tyle energii, co ją okazywała na KTK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No energii kobitka miała :D
      To Dożywocie jest idealne <3

      Usuń
  4. Muszę kiedyś przeczytać jakąś jej książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze w końcu nadrobić prozę tej autorki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrząc po długości moich odpowiedzi, to ja mogłabym napisać całą litanię na temat cudowności ałtorki xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahha, właśnie nie wątpię, dlatego muszę was ograniczać :D

      Usuń
  7. Weeeeeeź, ty mnie skutecznie przekonujesz do książek polskich autorów tym cyklem xD O tej autorce już oczywiście słyszałam i nawet gdzieś tam zachciało mi się przeczytać jej książki, ale dopiero teraz naprawdę CHCĘ xD 2017 stoi otworem xD

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻