21 sty 2017

Projekt POLSKA: Justyna Drzewicka

Zapraszam do lektury kolejnego posta z serii. Poszerzyłam grono uczestników o osoby z Facebook, które niekoniecznie mają bloga, dlatego nie wszystkie nicki mogą być podlinkowane :) Ale bardzo dziękuję wszystkim osobom, które wzięły udział w akcji! :) I PS. - zapożyczyłam od dwóch blogerek zdjęcia pani Justyny, dlatego macie wyjątkowo źródła (mam nadzieję, że dziewczyny się nie obrażą :D). Moje jest tylko zdjęcie w kółeczku ^^



Dzisiaj o autorce bardzo rodzinnej serii, która mieszka w domu z armią sabotażystów kolejnych książek :) Prowadzi fanapge, gdzie bardzo integruje się ze swoimi czytelnikami :) Mowa o JUSTYNIE DRZEWICKIEJ :)

Opinie o autorce:

Według mnie autorka to ciepła, rodzinna osoba z delikatnym, ale bardzo zabawnym poczuciem humoru. Uwielbiam ją nie tylko za książki, ale również za integrację ze swoimi fanami! Do tego pisze ona cudowne dedykacje i ma genialną pamięć - wyobraźcie sobie, że kiedy na KTK podeszłam do niej, pamiętała mnie jeszcze z WTK! A przecież na pewno poznała tam tyle innych osób... Chciałabym mieć taką pamięć :D I zanim w ogóle przeczytałam jej książkę, to jako autorkę i tak zdążyłam ją pokochać. Nie widziałam zresztą innej opcji, aby tak cudowna osoba, nie napisała cudownej książki! :)

Smerfetka pisze: Pani Justyna jest polską J.K. Rowling, ma niesamowity talent do pisania oraz wielką wyobraźnię.


Aleksandra pisze: Dość często żałuję, że nie było mi dane poznać pani Justyny Drzewickiej osobiście. Na całe szczęście istnieje jeszcze internet umożliwiający jakikolwiek kontakt z tą autorką, dzięki czemu wiem, że jest wspaniałą i pełną ciepła kobietą. Uwielbiam pisarzy, którzy utrzymują kontakt ze swoimi czytelnikami, a matka serii Niepowszedni właśnie należy do tej grupy. Jeżeli tylko nadarzy się okazja uściśnięcia tej pani - zrobię to bez wahania! W końcu muszę jej podziękować za to, że przywraca wiarę w polskich autorów!

Jestem na TAK pisze: Osobiście nie znam autorki, ale wydaje mi się, że jest to bardzo ciepła osoba, która utrzymuje kontakt ze swoimi czytelnikami, co powoduje większe związanie się z jej książkami. Polecam gorąco jej książki. Wspaniały debiut, czekam na więcej.
Źródło

Ada pisze: Cieszę się, że mogłam choćby internetowo poznać panią Justynę Drzewicką. Jest najbardziej ciepłą i miłą polską pisarką jaką znam. Bardzo integruje się ze swoimi czytelnikami na swoim fanpag'u i poza nim, za co ma u nich wielki plus. Z tego co zauważyłam na bieżąco przeglądając jej stronę facebookową ma także gigantyczne poczucie humoru. To taka pisarka, do której nie boisz się przykładowo napisać na portalu społecznościowym (bo wszyscy chyba wiemy jaki to stres gdy nie wiadomo jak dany autor zareaguje). Cieszy się także z każdej pozytywnej opinii, a negatywne (jeśli są racjonalnie uzasadnione) akceptuje i jeśli stwierdza, że któraś z nich może pomóc "ulepszyć" jej książki, nie wacha się i wciela ją w tak zwane życie. Jest tak ciepłą osobą, że można powiedzieć, że pisanie ją uskrzydla.

Erato Czyta pisze: Niestety jeszcze nie miałam przyjemności poznać autorki osobiście, co mam nadzieję niedługo się zmieni. Będę mogła choć w minimalnej mierze przekonać się czy moje zdanie i odczucia do osoby Pani Justyny są trafne. Na podstawie książki, którą czytałam oraz wywiadów z panią Drzewicką mogę stwierdzić, że jest to bardzo miła i sympatyczna kobieta. Potrafi zjednać sobie czytelnika świetnie wykreowanymi postaciami, które ma się wrażenie, że mogłyby być naszymi przyjaciółmi w świecie realnym. Myślę, że Pani Drzewicka potrafi dobrze i uważnie obserwować ludzi, ich zachowania i świetnie przenieść to na papier. Wystarczy tylko spojrzeć na fanpage autorki, by przekonać się, że lubi ona kontakt ze swoimi czytelnikami, jest przy tym bardzo serdeczna i pogodna. Odkryjemy też, że dom Pani Justyny jest pełen miłości do zwierzaków :) Widać, że autorka czerpie satysfakcję z pisania i dlatego też czekam na kolejne książki, które wyjdą spod pióra Pani Justyny Drzewickiej.
Źródło

Jess pisze: Pani Justyna jest bardzo miłą i ciepłą osobą. Swoich czytelników bardzo szanuje, co widać zarówno na fanpage'u, jak i przy spotkaniach na żywo. Spotkałam ją zaledwie dwa razy i trochę odzywałam się na Facebooku, a już przy drugim spotkaniu mnie rozpoznała, co również bardzo dobrze o niej świadczy. Jeśli ma się do niej jakąś osobistą sprawę również bardzo chętnie pomaga, o czym sama się zdążyłam przekonać.



Opinie o jej książkach:

Według mnie jej książki są bardzo rodzinne i w 100% dopracowane. Poza tym lektura non stop zaskakuje. Poznajemy bohaterów jako nieco naiwne dzieci, które na naszych oczach dojrzewają oraz poznają świat poza swoim kloszem szczęśliwego dzieciństwa. Ponadto autorka pastwi się nad nimi (bynajmniej nie piszę tego złośliwie! :)) przez co akcja nabiera z każdą chwilą tempa i nieprzewidywalności. Ciężko mi napisać krótko o tak cudownych książkach, ale wiem jedno - jeśli pani Drzewicka nie zachęci was do czytania polskich autorów, to naprawdę nie wiem, co z wami zrobić :D Uważam, że jej książki zawsze będą u mnie top tak samo, jak literatura pana Ćwieka <3

Smerfetka pisze: Książki pani Drzewickiej są pełne niespodzianek, na każdym kroku zaskakują czytelnika. W pewnym momencie książki dosłownie wciągają i wydarzenia przeżywa się razem z bohaterami 

Aleksandra pisze: Początkowo nic nie zapowiadało tego, że wsiąknę w tę książkę i nie będę w stanie się od niej oderwać. Wyobrażacie to sobie, że wystarczyło kilka ówczesnych zwrotów, abym miała mętlik w głowie? Na całe szczęście ta drobna przeszkoda została przeze mnie pokonana, dzięki czemu poznałam cudowną przygodę (o ile można tak określić los bohaterów) naszych Niepowszednich. Pani Justyna Drzewicka posługuje się słowami niczym nasiąkniętym farbą pędzlem i maluje specjalnie dla nas przecudowny obraz. Przez całą lekturę miałam wrażenie, jakbym sama przeniknęła do tego świata, tocząc walkę o wolność z okrutnymi zbirami. Nawet ta książka pojawiła się moim zestawieniu TOP 7 najlepszych książek przeczytanych w 2016 roku, co o czymś świadczy, nie uważacie?

Jestem na TAK pisze: Na opowieść o Niepowszednich Justyny Drzewickiej natknęłam się przez przypadek dzięki konkursowi. Dostałam książkę i się zakochałam. Historia tych dzieciaków jest niesamowita, wciągająca, poruszająca i trochę przerażająca. Jest to niesamowita opowieść o niezwykłej przyjaźni między niezwykłymi, a raczej niepowszednimi dziećmi.

Erato Czyta pisze: Przyznam, że czytałam tylko jedną książkę autorki, jednak już teraz mogę stwierdzić, że była to lektura, która zapadnie mi w pamięci na długo. Pani Justyna Drzewicka potrafi zaintrygować historią pełną przygód, akcji i niespodziewanych obrotów spraw. Gdy czytałam książkę miałam wrażenie, że stoję tuż obok bohaterów i czynnie uczestniczę w ich życiu i podróżach. Napiszę jeszcze raz to co ujęłam już w swojej recenzji: "(...) z całą pewnością mogę napisać, że jest to kolejna świetna pozycja, która wyszła spod pióra polskiej autorki, co tylko cieszy me serce i powiększa listę książek, które z czystym sumieniem mogę polecić młodzieży." Warto też zaznaczyć, że "Niepowszedni. Porwanie" oraz "Niepowszedni. W potrzasku" to pierwsze powieści pisarki, więc wyobraźmy sobie jak fantastyczne będą kolejne książki.


Jess pisze: Jej książki zachwycają językiem. Z jednej strony jest stylizowany na czasy uniwersum, jednak z drugiej czyta się go lekko i przyjemnie. Fabuła jest bardzo interesująca, dynamiczna i dopracowana pod każdym względem. Widać, że książki pani Justyny nie są pisane, kolokwialnie mówiąc, "na odwal", lecz z sercem i dużym zaangażowaniem ze strony autorki.



Książki napisane przez autorkę (linki przeniosą was do moich recenzji lub strony na LC; nie uwzględniam zbiorów opowiadań)

19 sty 2017

Pechowa Trzynastka TAG v2 - rzeczy, które kocham

Otóż, męczy mnie to i męczy, więc mimo tego, że miałam już i tak masę postów na zapas, napisałam sobie jeszcze jeden! Pamiętacie przepełniony agresją post, w którym pisałam wam, czego to Kitty nienawidzi? Gryzło mnie to, że nie mam wersji kocham na blogu. No cóż, już nie musi, bo oto postanowiłam ją zrobić!

Od razu przejdę do nominacji, zanim od tego lukru, który tu się pewnie zaraz pojawi, pójdziecie do łazienki :D Do zrobienia TAGu zobowiązuję: MeredithOlę K.Justysię oraz Wiktorię. Możecie wybrać sobie, którą wersję chcecie, bo w końcu ja robię go bez nominacji :D

Kolejność zupełnie przypadkowa!

1. Książki, no bo co innego mogłaby na pierwszy miejscu umieścić blogerka książkowa? :D Nie muszę chyba tłumaczyć? Nie? No to lecimy dalej :)

2. Moje zwierzaki <3 Tj. wszystkie dotychczasowe chomiki (po których śmierci za każdym razem płakałam całą noc), chomiś obecny, kot, pies babci, koty babci... No ogółem, jeśli przywiążę się do jakiegoś zwierzaka - ten zwierzak ma poważny problem w postaci przytulania <3

3. Słodycze, choć to podchodzi bardziej pod uzależnienie... :3 W sumie - nie znalazłam do tej pory czegoś słodkiego, co by mi nie smakowało - gorzka czekolada czy lukrecja też są pyszne, a gorzką czekoladę to ja wręcz ubóstwiam.

4. Zabawę, wszelkiego rodzaju - grille z przyjaciółmi, parki rozrywki, spływy kajakowe, imprezy. Po prostu żyć, nie umierać <3 A skąd ta miłość? Z mojego motto życiowego: Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz :)

5. Ruiny, a dokładnie łażenie po nich i wciskanie się w miejsca opatrzone tabliczką Nie wchodzić. Zresztą, mam to zamiłowanie po tacie. Po co chodzić, po czymś co jest całe - co to za frajda? :(

6. Być w centrum uwagi. To być może coś, czego o mnie nie wiedzieliście, ale lubię być w centrum zainteresowania (głównie płci przeciwnej). Dlatego uwielbiam odpowiadać na wszelkiego rodzaju pytania, występować jako oratorka etc., ponieważ wtedy cała uwaga skupia się wokół mnie. Nie umiem wam logicznie wyjaśnić, dlaczego tak jest, bo moje poczucie własnej wartości mogę określić jako powyżej normy, ale cóż - jest jak jest i tyle ^^

7. Balsamy, perfumy, żele pod prysznic, które mają cudowne intensywne zapachy. Paradoksalnie nie używam tego znów tak często, ale np. balsamów do ciała mam całą kolekcję <3 Obecnie testuję też żele z Yves Rocher, które mają cudowne zapachy (mam teraz zielony). A perfumy... niedługo trzeba będzie kupić, bo kończą się w tempie zastraszającym.... :D Niby nie używam często, ale jak już używam to kilka dni pod rząd i jakoś schodzą... :D

8. Fitness, choć momentami mam ochotę z tym skończyć, bo to męczące, zakwasy bolą, czasem na drugi dzień umieram, ale uważam, że to co robię w ten sposób dla siebie jest warte tego, przez co muszę przechodzić :D I kocham to, bo wiem, że w ten sposób wykazuje swoją determinację i wytrzymałość.

9. Róże, bo są to kwiaty, które choć delikatne, potrafią się obronić. Ponadto mój chłopak wie, że jeśli kwiaty dla mnie - to tylko róże, bo najdłużej się trzymają :)

10. Suknie balowe z gorsetami, to po prostu najpiękniejsze suknie, jak mogą być <3

11. Motyw napisów nie tylko na ciuchach, ale i rzeczach typu kubki, kołdry, kocyki, torby etc. Nie wiem czy ma to związek z moim zamiłowaniem do czytania, ale po prostu, jak widzę ten motyw - to taka rzecz od razu plusuje w moich oczach :D

12. Pingwiny z Madagaskaru (i inne filmy animowane). Głównie mowa o serialu z Pingwinkami <3 Jest to zmora mojego faceta oczywiście, a ja znam na pamięć prawie każdy odcinek ^^

13. Składać meble. Nie, to nie żart, Serio to uwielbiam! Wszystkie meble w moim pokoju oraz w pokoju mojego brata składałam ja, prawie bez pomocy taty (prawie, bo jednak czasem trzeba było coś mocniej dokręcić, a wiadomo - facet ma więcej siły, zwłaszcza mój tata, który co roku musi w pracy wf zaliczać :D). Uwielbiam też podziwiać to, że to wszystko złożyłam ja, nie tata, wujek, brat, ale ja!