17 paź 2017

'Na krawędzi wszystkiego' J. Giles

Tytuł: Na krawędzi wszystkiego (oryginalnie: The Edge of Everything)
Autor: J. Giles (tłumacz: M. Duda-Gryc)
Cykl: Na krawędzi wszystkiego
Liczba stron: 381
Wydawnictwo: IUVI (w roku: 2017)

Bierze udział w wyzwaniach: Czytam fantastykę

Opis:
Zoe ma 17 lat, zwariowaną matkę wegankę, młodszego brata z ADHD i prawdziwą przyjaciółkę. Ma też za sobą trudny rok, kiedy tragicznie zmarł jej ojciec, a zaprzyjaźniona para staruszków z sąsiedztwa zaginęła bez śladu.
Jakby tego było mało, szukając brata podczas burzy śnieżnej, Zoe zostaje brutalnie zaatakowana i widzi coś, czego nie powinna widzieć. I kogoś. Nazwała go Iks.
Zoe nie wie, że to łowca głów. Tajemniczy, przystojny i nękany losem, którego nie rozumie, pracuje na zlecenie lordów z Niziny – mrocznego i brutalnego miejsca, w które trafiają najgorsi szubrawcy. Tym razem przyszedł po bandytę, który zaatakował dziewczynę.
Iks i Zoe nigdy nie mieli się spotkać. Łowcy z Niziny nie mogą ujawniać się nikomu poza swymi ofiarami. Iks, by uratować Zoe, łamie wszystkie zasady Niziny. I ponosi brutalne tego konsekwencje.
Beznadzieja, samotność i ból – Iks zna tylko to. Zoe pokazuje mu, że może być inaczej. Kiedy X i Zoe dowiadują się więcej o ich swoich światach, zaczynają zadawać pytania o przeszłość, własny los i swoją przyszłość. Ale wyrwanie Iksa z Niziny i przecięcie więzów przeszłości, które pętają Zoe, będzie od obojga wymagać konfrontacji z własną ciemną stroną.

Opinia:
Zdecydowanie ze mną źle, albowiem pokochałam kolejny romans! A jak w ogóle do tego doszło?

Otóż styl pana Gilesa wciągnął mnie w lekturę od pierwszych stron. Dosłownie. Przepadałam. Humor i emocje wylewają się z każdej strony książki. Dodatkowo narracja zarówno z perspektywy Iksa, jak i Zoe to strzał w dziesiątkę!
Cisza, jak często mówiła mama, może uleczyć albo przyprawić o szaleństwo. Wszystko zależy od tego, jak się jej słucha.
Jedynym minusem książki jest to, że to uczucie rozkręciło się zbyt szybko. Nie wierzę w przeznaczenie, wybaczcie. Potem jednak autor zdecydowanie przystopował i stworzył wątek miłosny, w którym się zakochałam. Nawet nie wiem, jakim cudem tak szybko dobrnęłam do końca książki bez ani jednego wyklęcia słodyczy lub czegoś podobnego! Poza tym książka nie samym wątkiem miłosnym się prezentuje. Poza nim autor prezentuje nam historię dwóch przenikających się światów - naszego oraz okrutnych Nizin, do których za żadne skarby nie chciałabym trafić. Zakończenie pozostawia niezwykły niedosyt! I choć książka nie należy do mistrzostwa nieprzewidywalności, udało się jej parę razy mnie zaskoczyć.
- Bądź tylko moją przyjaciółką. I nie pozwól, aby mnie aresztowali.- A może ja chcę, żeby mnie aresztowali? [...]- Przyjdziemy tu jeszcze raz, żeby to załatwić [...] Przebierzemy się i w ogóle.
Żywe, czujące postaci - tacy są właśnie nasi bohaterowie. Zacznę nietypowo, bo od Jonaha, czyli brata głównej bohaterki. Jakby nie patrzeć, od niego się wszystko zaczęło. Ten dzieciak jest taki uroczy! Momentami irytujący młodszy brat, chwilami potrafi wykazać się niezwykłą inteligencją. Zoe to typ bohaterki twardej, nieustępliwej i nierozklejającej się na każdym kroku. Potrafi wziąć na siebie odpowiedzialność, choć zdarzają się jej też gorsze momenty. Iks to zdecydowanie mój nowy mąż - uparty, słodki i zawzięty, a do tego stanowiący oparcie. Z postaci wyróżnia się także mama Zoe. Można by stwierdzić, że momentami zachowuje się nieodpowiedzialnie, ale z drugiej strony czytelnik powinien zrozumieć jej sytuację.

Podsumowując, chcę więcej! Jest to opowieść o przekraczaniu granic, odkrywaniu załamujących świat sekretów oraz wielkiej miłości, która sprzeciwia się wszystkim kłodom rzucanym jej pod nogi. 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję:

16 paź 2017

'Zdrada' M. Rutkoski

Tytuł:  Zdrada (oryginalnie: The Winner's Crime)
Autor: M. Rutkoski (tłumacz: J. Wasilewska)
Cykl: Niezwyciężona
Liczba stron: 408
Wydawnictwo: Feeria (w roku: 2016)

Bierze udział w wyzwaniach: Czytam fantastykę

Opis:
Większość dziewcząt marzy o królewskim ślubie, o balach, fajerwerkach i ucztach do świtu. Dla Kestrel jednak ślub oznacza życie w klatce, którą sama zbudowała. Obawia się wyznać Arinowi prawdę o zaręczynach: że zgodziła się na małżeństwo z księciem pod warunkiem, że Arin odzyska wolność. Bo czy może mu ufać? I czy może w ogóle ufać samej sobie? Jest przecież mistrzynią iluzji jako szpieg na królewskim dworze. Jeśli zostanie nakryta, jej własny kraj ogłosi ją zdrajczynią. Nie może jednak zrezygnować z podjęcia próby zmiany swojego bezwzględnego świata… co doprowadzi ją do szokującego sekretu.
Jak wysoka może być cena niebezpiecznych kłamstw i niegodnych zaufania sojuszy?

Opinia:
W trakcie czytania tej książki powzięłam mocne postanowienie - kupuję całą trylogię po angielsku. Książki pożyczałam od Oluś, a jak wiadomo, trzeci tom nie został wydany w Polsce. Pokochałam tę serię jednak na tyle, że jestem gotowa przeczytać ją od nowa w oryginale i poznać dalsze losy postaci <3 A skoro wydawnictwo postanowiło olać sprawę i nie dokończyć serii, o co była burza w internecie (tak, pamiętam ją, jak mogłam nie chcieć wtedy przeczytać!), to trudno - nie zarobią sobie, bo wolę mieć całość w jednym języku.

Styl pochłania emocjami, zagadkami oraz niezwykłą lekkością. Zakochałam się ponownie w humorze, w opisach i w dialogach <3
-Ufam ci.

-Nie powinieneś.
-Wiem.
Akcja pędzi na złamanie karku, bez chwili oddechu, aby doprowadzić nas do wstrząsającego zakończenia, które sprawia, że o lekturze nie da się przez długie godziny zapomnieć. Wątek miłosny to największy plus książki. My wiemy wszystko, śledząc zarówno losy Kestrel, jak i Arina, ale oni motają się między kłamstwem, prawdą, a własnymi domysłami. To historia burzliwego romansu, którego zakończenia nie sposób przewidzieć - nie jestem do końca pewna czy trzeci tom zakończy się happy endem. Poza cudownie skonstruowanym romansem książka oferuje polityczne gierki, wojnę oraz szpiegowskie intrygi.

Kiedyś uważała, że ograniczona wolność jest lepsza niż absolutna niewola. (...) Że liczy się możliwość wyboru i że oddanie czegoś dobrowolnie i patrzenie, jak to coś zostaje człowiekowi odebrane, to dwie różne rzeczy. (...) nie potrafiła jednak dłużej się oszukiwać. Wiedziała już, że strata boli bez względu na to, jak do niej doszło.
Bohaterowie są realni, z krwi i kości. Popełniają błędy, są egoistyczni i zbyt pewni siebie lub nieśmiali, a podstępni. Kestrel nikomu nie powinna ufać, okazuje się, że nawet osobom, których nie posądziłaby o zdradę. Arin natomiast w tym tomie zupełnie się zagubił, był niczym lunatyk, próbujący na oślep znaleźć wyjście z sytuacji. Wokół tej dwójki kręci się multum postaci - niektóre są zarysowane wyraźniej, niektóre mniej. Są także bohaterowie odgrywający nie mniej ważne role niż Kestrel oraz Arin. Cesarz wszystkimi się bawi, podczas gdy jego syn Verex oswaja się z myślą, że musi poślubić córkę generała. Tak, cesarski syn może nie został moim główny ulubieńcem, ale zdecydowanie go polubiłam. Znienawidziłam za to generała Trajana. Honor honorem, ale są rzeczy, których nie nie usprawiedliwi nic, nawet honor.

Nie mogę zrozumieć, dlaczego trzeci tom nie został wydany. O książce swego czasu było głośno, opanowała całą blogosferę. To romans, dla którego nie widzę skali - genialnie skonstruowany, z żywymi postaciami oraz barwną otoczką gry politycznej. Jeśli jeszcze nie czytaliście Pojedynku, zdecydowanie musicie naprawić ten karygodny błąd!