Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Za co kochamy fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Za co kochamy fantasy. Pokaż wszystkie posty

9 lut 2018

Za co kochamy fantasy? [Justyśka]


Jedyna seria, którą ostatecznie postanowiłam reaktywować z tych, w których bierzecie czynny udział. Pojawi się także jakoś w lutym jedna Bitwa okładkowa, ale nie mam na nią zbytnio pomysłów, więc na razie sobie odpuszczę.

Do Za co kochamy fantasy? możecie się za to zgłaszać, klikając w nazwę serii po lewej pod nagłówkiem :) Zapraszam wszystkich chętnych, z każdym z ochotą porozmawiam :) Nie musicie mieć bloga, aby się zgłosić :)

Na pierwszy ogień we wznowieniu poszła Justysia <3 A o czym rozmawiałyśmy? Przekonajcie się sami! :)


Za co lubisz opowiadania o Sookie Stackhouse i ile książek z tej serii czytałaś?
Czytałam na razie tylko wspomniane opowiadania, ale mam w planach więcej części. Za co je kocham? Za humor, który bije na każdym kroku. Sookie jest odważna i nie jest lalunią która potrafi wkurzyć. Jest prosta dziewczyna, którą bez problemu można polubić.

Czy chciałabyś posiadać jakąś konkretną rasę smoka?
W sumie to nie. Z każdego ucieszyłabym się tak samo mocno. No wiesz takie małe jajo masz i potem malusiego smoka wychowujesz. Wiesz jaka to radocha? A potem latasz na smoku i wszystko widzisz z góry no ja chce xd

Nawet żaden konkretny kolor nie przychodzi ci na myśl? I pomyślałaś o foteliku dziecięcym na smoka dla Dziecka? :D
No jasne że różowy! Faza na ten kolor jest ogromna! Hej a mógłby to być smok jednorożec? :D no pewnie mam z Ferrari i tylko czeka aż zamontuje go na smoku xd bezpieczeństwo przede wszystkim

Oczywiście, choć chyba nie wyobrażam sobie smoka jednorożca - jak ty to widzisz? :D
No wiesz smok i jednorożec są zbliżone: oba mają skrzydła i ogony :D łeb smoka z rogiem jednorożca xd takim złotym. Widzisz smokorożec jak się patrzy <3

Zdecydowanie xD To teraz trudniejsze pytanie, natury egzystencjalnej: Zostajesz zamieniona w wampira (takiego typowego, z uczuleniem na słońce). Czy powiedziałabyś swojej rodzinie, mężowi? Czy starałabyś się nadal żyć normalnie? I jak rozwiązujesz kwestię pożywienia?
O kurde to trudne pytanie. Myślę, że mąż by zrozumiał więc tak, mówię mu. Wydaje mi się, że nawet by mi pomógł z pożywieniem. Wiesz wykradałby krew ze szpitali albo z masarni, bo wiesz lepiej by brzmiało jakbym piła krew zwierząt, wtedy by się mnie nie bał. I żyłabym normalnie.

To rozumiem, że w związaniu do wcześniejszego wspomnienia Sookie, nie żywiłabyś się krwią ludzką wcale, nawet w momentach uniesienia czy zagrożenia?
Wiesz może podczas zbliżeń z mężem tak, do pogłębienia więzi, ale tylko za wcześniejszą zgoda i to świadoma. Nie wywoływałabym wpływu na ludzi chyba że byłoby to konieczne. A w stanie zagrożenia jak najbardziej mogłabym wyssać z delikwenta krew i to do końca, tak by już nie zagroził mi czy mojej rodzinie.

To dobrze, że mnie lubisz :DJaka jest twoja ulubiona książka/seria o wampirach? Powiedz, dlaczego akurat ta. Co ją wyróżnia?
No masz szczęście xd kocham pamiętniki wampirów. To pierwsza seria od której zaczęłam interesować się wampirami. Co mi się w niej podoba? Zagrożenia z jakimi w każdym tomie walczą bohaterowie. To że mamy różnorodnych bohaterów jak wampiry, czarownice, wilkołaki itp. Oraz cudowny Damon Salvatore <3

To skoro jesteśmy przy różnorodnych bohaterach (bo AW jeszcze niestety nie czytałam, więc nie podyskutujemy tym razem), to zadam ci najważniejsze pytanie wóch pierwszych tomów Szklanego tronu: Dorian CZY Chaol? I dlaczego akurat ten?
Toś teraz pojechała :( wiesz że nie umiem wybrać? Chaol w drugim tomie okazał się być bucem. No a że buców nie lubię to zdecydowanie Dorian.

Ale czy Chaol ma jakieś szanse jeszcze w twoich oczach czy wydarzenia z drugiego tomu skreślają go zupełnie?
Nie mówię, że go skreśla bo każdy ma prawo do drugiej szansy i naprawienia swoich błędów dlatego muszę zabrać się za 3 Tom i wtedy rozwieją się myślę moje wątpliwości.

Ostatnie pytanie: Cały czas ci powtarzam "Poczekaj, aż poznasz Aediona", bo w kolejnych częściach pojawiają się on oraz Rowan. Czy uważasz, że coś może zachwiać twoją miłością do Doriana na tyle, abyś przerzuciła się na zupełnie innego bohatera męskiego? :)
Moje serce jest Kochliwe a Harem może być większy. Więc powiem Ci tak nie wiem co zdarzy się w kolejnych Tomach, wiem jednak ze gdy pojawi się taka możliwość a raczej odpowiedni mężczyzna to mogę go pokochać xd

To tylko nie podkradnij mi Aediona, to będziemy razem na randki chodzić, porywając z Haremu naszych wybranków <3 Bardzo dziękuję ci za rozmowę <3 <3
Damy radę będziemy się dzielić w parzyste dni ty dół w nieparzyste ja albo na odwrót <3 dziękuję <3


A wy znacie jakąś z serii? A może też chcielibyście smokorożca (w pakiecie z fotelikiem dziecięcym)? :D

25 kwi 2016

Za co kochamy fantasy #10: Magic WIzard

Moim kolejnym króliczkiem została Magic Wizard z bloga Zaczytana w fantastyce i nie tylko :) Jak sami widzicie, nawet w nazwie jej bloga jest nawiązanie do fantasy :D Dziś dużo o książkach autorów takich, jak Flanagan, Lewis i Riordan :)

Kitty: A więc - jak rozpoczęła się twoja przygoda z fantasy i dlaczego tak kochasz ten gatunek? ;)

Magic Wizard: Wiele osób rozpoczęło swoją przygodę z fantasy dzięki serii "Harry Potter". Ja jednak jestem wyjątkiem. Serią która zapoczątkowała moją przygodę z fantasy i wogóle z czytaniem było "Magiczne Drzewo" Andrzeja Maleszki. Jako drugoklasistka zakochałam się w pierwszej części i tak z roku na rok czytałam kolejne. Nawet w tym roku dostałam pod choinkę najnowszy tom i przypomniałam sobie dlaczego właśnie kocham tą serię. A dlaczego fantasy jest moim ulubionym gatunkiem? Na pewno dlatego, że dzięki niemu mogę się przenieść do zupełnie innego świata. Świata ze smokami, czarami, elfami... Takimi rzeczami z którymi nie mamy doczynienia w rzeczywistości. Właśnie za to najbardziej kocham fantasy.

Kitty: Wiesz co, ale właśnie też wychodziłam z założenia, że dużo osób zaczęło od HP. I się zdziwiłam, bo chyba tylko jedna czy dwie osoby, z którymi rozmawiałam do tej pory wspomniały o HP ^^ Ale oczywiście czytałaś HP? :D

Magic Wizard: No oczywiście czytałam! Ale żeby dokładnie zrecenzować na blogu musiałabym je sobie jeszcze raz przeczytać. W 2016 mam właśnie taki zamiar, ale jak będzie to nie wiadomo... I oczywiście kocham!

Kitty: No, u mnie na blogu też dokładnej recenzji nie uświadczysz, ale to dlatego, że (choć pamiętam wszystkie tomy) to cóż, jakoś nie mam ochoty recenzować mojej ukochanej serii - wystarczy mi, że ją kocham :D A idąc tym tropem, do jakiego domu chciałabyś trafić? Gryffindor czy jednak mnie zaskoczysz? :D

Magic Wizard: Ja też pamiętam wszystkie tomy, ale żeby napisać recenzję wolałabym jeszcze raz przeczytać. Chociaż nie wiem czy będę umiała zrecenzować tą serię... Ale chciałabym przynajmniej spróbować. Tutaj wyjątkiem nie będę i chciałabym trafić oczywiście do Gryffindoru. A ty?

Kitty: Również Gryffindor, ale za czasów Jamesa Pottera <3 Według mnie to najlepsza postać ever <3 A jakie zwierzątko miałabyś w Hogwarcie? :D 

Magic Wizard: Kiedyś rozwiązywałam taki quiz w internecie i wyszło mi, że miałabym sowę. W sumie chciałabym taką Hedwigę mieć, jak Harry :)

Kitty: Ja tam bym wolała kota <3 Będąc nadal w temacie zwierząt - ulubione magiczne zwierzę/stworzenie? :)

Magic Wizard: Smok, raczej smok. Bardzo podobało mi się przedstawienie smoków w Eragonie. W sumie jako stwirzenie to bardzo kubię elfy. Takie tajemnicze, mroczne, magiczne... Lubie takie klimaty. Też kocham elfy z Eragona. W ogóle lubię ten świat wykreowany przez Paoliniego. 

Kitty: Też go uwielbiam, i lubię tylko eragonowskie elfy, bo Arya :D Hahha, kogo nie pytam to wybiera za zwierzątko smoka :D 
Czyli rozumiem, że twój mąż też byłby elfem? :)

Magic Wizard: Mógłby być... Ja szczerze mówiąc lubię wszystkie elfy. Nie tylko Eragonowskie.
Smoki są nadzwyczaj popularne. W sumie wiesz... Ja mogłabym być elfką, mój mąż elfim i byśmy mieli małego smoczka do wychowania :)

Kitty: Ciekawie rozplanowane :D 
W jakim świecie fantasy chciałabyś żyć? :)

Magic Wizard: Ooo zdecydowanie w świecie Zwiadowców. Chociaż nie pogradziłabym Hogwartem. W sumie jak już wcześniej mówiłam lubię świat w Eragonie. Ale najbardziej chciałabym trafić do Zwiadowców i przeżywać przygody razem z Willem i pozostałymi. Chciałabym być zwiadowczynią...

Kitty: Oo, ja też zawsze wybieram świat Flanagana, ale rozumiem, że ty wolisz Araluen, a ja nie pogardziłabym Skandią i przygodami z Halem również :) Gdybyś miała zdecydować to którą serię wolisz - Zwiadowców czy Drużynę? :)

Magic Wizard: Ojej... Trudne pytanie. Ja oczywiście też chciałabym należeć do drużyny Hala, ale mam wielką ochotę na zostanie zwiadowczynią. Strzelanie z łuku, bezszelestne poruszanie to wszystko jest tak świetne. Ale jednocześnie wyprawa w morze na Czapli, kierunki wiatru, sterowanie... Jest to naprawdę minimalna różnica ale myślę, że w tym starciu wygrywają Zwiadowcy :)

Kitty: W sumie Gilan też wędrował z Halem ^^ 
A przechodząc do Olimpijskich Herosów, gdybyś była herosem, kto byłby twoim rodzicem (również czy rzymskim czy greckim) i jaką otrzymałabyś moc? :)

Magic Wizard: Szczerze to chciałabym żeby moim ojcem był Zeus. Najpotężniejszy i najlepszy :) Chciałabym mieć moc ciskania piorunami w kogoś i też latanie jak Jason. Chciałabym być podobna do Thalii (nie wiem czy ją znasz... ona była w olimpijskich herosach, czy tylko w Percy'm?)I zdecydowanie bogowie greccy!!!

Kitty: Thalia.... Ona była tą Łowczynią? :D Coś mi się kojarzy :D

Magic Wizard: Taaak... Ale ja nie chciałabym być łowczynią. Chciałabym być Thalii przed tym jak została łowczynią i szczerze byłam na nią trochę zła, że tak zdecydowała. (Ale tego wiedzieć nie możesz bo została łowczynią w Percy'm)

Kitty: Ale mam zamiar zapoznać się z Percym ^^ I wiem, że ona kiedyś nie była łowczynią :D
A gdzie odbyłabyś (i z kim) magiczną podróż? :) I jakim środkiem transportu? :)

Magic Wizard: Moją magiczną podróż odbyłabym z Percy'm ♡ Na smoku... (tak wiem trochę nie pasuje) do Araluenu...lub do Skandii :D

Kitty: Hahaha, a czy w fantasy cokolwiek musi pasować? :D
O mam fajne pytanie - jak wyglądałoby twoje przejście do Narnii? :)

Magic Wizard: Ooo ciekawe pytanie... Muszę się chwilę zastanowić. Hmm... O już mam nawet wizję. Otworzyłabym drzwi do pokoju...i...(Ja mam taki fajny dywan w takie ciekawe wzory)...i...nagle te wzory tak jakby ożywają i porywają mnie takim wirem, tak się kręcą wokół mnie i się znajduje w Narnii...

Kitty: Hoho, to pokombinuj dalej - kogo spotykasz jako pierwszego w Narnii? :D

Magic Wizard: Gdybym spotkała Aslana, czy kogoś z dzieci które trafiły do Narni było by za łatwo dlatego wybieram....Białą Czarownicę. Od początku niebezpieczeństwo!

Kitty: Ale powiedzmy, że jest ona dla ciebie wyjątkowo miła, daje ci czekoladę... Co robisz? :D

Magic Wizard: Jestem przygotowana i nie daje się nabierać jak Edmund na ptasie mleczko! Najpierw udaje, że jestem taka wierna i grzecznie dziękuję i biorę czekoladę...odpakowuje ją z torebki...i rzucam w tą przeklętą BIAŁĄ (teraz już nie :D) Czarownicę!!!

Kitty: Hahahhaha :D No a na takim zimnie to nieźle się musiała twarda ta czekolada zrobić :D Ale rozumiem, że jesteś herosem i strzelasz w nią też piorunem? :D
Mam do Ciebie ostatnie, mam nadzieję trudne, pytanie: pościg na pokładzie Czapli za Zavac'em wraz z Halem i Czaplami czy ucieczka i wychowywanie Saphiry wraz z Eragonem? :)

Magic Wizard: O tym nie pomyślałam...ale piorun to najlepsze rozwiązanie na wszystko.
Rzeczywiście trudne bo... wiesz ja tak kocham Smoki, a jednocześnie tak bardzo kocham Drużynę... Jednak z ubolewaniem (przepraszam Saphiro) wybieram pościg za Zavacem. Ta nutka adrenaliny i wszyscy członkowie załogi. Ale szczerze, to najchętniej sprowadziłabym tam Saphirę i razem z nią pomogła Czaplom :D

Kitty: To mogłoby być ciekawe - smok krążący wokół Czapli i plujący ogniem w Zavac'a :D
Dziękuję ci bardzo za rozmowę :) Zwłaszcza za krótką, zabawną historyjkę o Narnii :D

Magic Wizard: Ja również bardzo dziękuję!

10 kwi 2016

Za co kochamy fantasy #9 - Detektyw Książkowy

Jak mi te zaległości rosną.... Spokojnie, jutro albo i jeszcze dziś choć część nadrobię, nie publikuję już kom., żeby się nie pogubić :D 
I będzie małe zamieszanie w grafiku, bo czytam książki od wydawnictwa, więc coś tam poprzestawiam, żeby codziennie postów nie publikować :)

Dzisiaj przedstawiam Wam rozmowę z Detektywem Książkowym! :) Czyli znów o smokach, ale tym razem i o Narnii, polu bitwy oraz doktorze House'ie :D Taak, spróbujcie sami to połączyć :D

Kitty: Standardowe pytanie, drogi Detektywie, od czego zaczęła się Twoja miłość do jakże fascynującego gatunku, jakim jest fantasy? Emotikon smile

Detektyw: Pierwsze pytanie, a już dylemat. W tej chwili muszę się cofnąć do czasów gimnazjum kiedy to odwiedziłam bibliotekę i zobaczyłam książkę P.c. i Kristin Cast pt. "Naznaczona". Jest to bardziej paranormal romance, ale od tej powieści zaczęła się moja przygoda z wampirami i innymi stworami Emotikon grin

Kitty: Nie czytałam, ale mniej więcej wiem, o czym jest, bo Rozen jest fanką serii - dla mnie za bardzo romance niż paranormal Emotikon grin To rozumiem, że pierwsze pozycje dotyczyły wampirów głównie? Emotikon smile

Detektyw: Hhahaha Emotikon grin Zdecydowanie bardziej romance, niż paranormal, ale pierwsze tomy były naprawdę interesujące. Od "Naznaczonej" miałam ogromnego fioła na punkcie wampirów. Wampir tam, wampir tu. Może nawet to była obcesja xD

Kitty: A nadal ci została? Emotikon grin Najlepsza książka o wampirach (bo ja uwielbiam wampiry!)? Emotikon smile No i wolisz te krwiożercze czy bardziej ludzkie i przyjazne? ^^

Detektyw: Teraz mam obsesję na punkcie wszystkich nadprzyrodzonych istot Emotikon grin , ale wampiry już na zawsze pozostaną w moim czytelniczym sercu Emotikon heart Bardziej lubię te mroczne, niepokojące, które w każdej chwili mogą pozbawić głównego bohatera albo pobocznego życia Emotikon colonthree Te przyjazne to nie Wampiry Emotikon grin Chociaż jeden taki skradł moje serducho, a o dziwo był przyjazny Emotikon grin Najlepsza książka o wampirach... o kurczę muszę pomyśleć xd Chyba właśnie"Ciemność przed świtem" i "Wampiry Hollywoodu". W tej drugiej pozycji wampiry są okrutne i co tu dużo mówić - lubią żywić się ludzką krwią Emotikon grin ;D

Kitty: A czytałaś może Pragnienie? Emotikon grin To jest taka inna wersja wampirów, piksy Emotikon smile Tylko bardzo schematyczne i młodzieżowe według mnie. A poza wampirami drugie ulubione stworzenie nadprzyrodzone? Emotikon smile

Detektyw: Niestety nie kojarzę Pragnienia Emotikon frown Nawet schematyczne książki mogą zauroczyć Emotikon heart Ja zakochałam się w serii Domu Nocy, a dopiero po kilku latach zdałam sobie sprawę jaka to schematyczna pozycja Emotikon smile Uwielbiam zmiennokształtnych Emotikon heart ale niestety mało jest o nich pozycji Emotikon frown Emotikon frown Nad czym ubolewam Emotikon frown

Kitty: Ja zmiennoksztłatnych kojarzę głównie z serii o Sookie Stackhouse - tego możesz nie kojarzyć, bo to erotic fantasy Emotikon grin (chyba właśnie wymyśliła nową nazwę gatunkową) ^^ A ulubione zwierzątko, oczywiście jak najbardziej magiczne i fantasy? Emotikon grin

Detektyw: Hhahahaha Emotikon grin wymyśliłaś świetną nazwę xd A właśnie Cię zdziwię, bo kojarzę tę serię, a nawet mam w planach zakup pierwszej części Emotikon grin Nie wiem dlaczego, ale chciałam napisać Hagrid Emotikon heart Ta postać do końca życia będzie kojarzyć mi się z magicznymi stworzeniami Emotikon heart oprócz wszystkich zwierzątek, które pojawiły się w Harrym Potterze, chciałabym mieć na własność Smoka. Wielkiego, potężnego, majestatycznego smoka Emotikon grin No sama powiedz, czy smoki nie są urocze? mają w sobie to "coś" Emotikon heart i są niebezpieczne Emotikon colonthree

Kitty: A jak nazwałabyś tego smoka? Emotikon grin Bo wiesz, już ostatnio rozmawiałam z jedną dziewczyną o transportowaniu smoka statkiem kosmicznym Emotikon grin A gdzie ty chciałabyś się wybrać na swoim smoku i jakiego byłby koloru? Emotikon smile

Detektyw: No patrz! Nad tym się nigdy nie zastanawiałam, ale pewnie wymyśliłabym mu takie imie, że gdyby umiał mówić to porządnie, by mnie zrugał - istnieje takie słowo? Emotikon grin Emotikon grin Marzy mi się czarny smok, ale to pewnie fascynacja bezkonkurencyjnym Szczerbatkiem Emotikon colonthree Ostatnio po raz pierwszy obejrzałam jak "wytresować smoka" i zakochałam się w w tej bajce Emotikon heart Podróżowałabym z nim po całym świecie, bo po co się ograniczać? Emotikon grin A potem gdyby cały świat nam się znudził to byśmy wyruszyli w podróż do Hogwartu i Narnii Emotikon heart Myślisz, że smok zmieściłby się w szafie?

Kitty: Istnieje, istnieje, ale ci nie wierzę - na pewno imię byłoby zajebiste Emotikon grin Ooo, Szczerbatek, loooove Emotikon heart Haha, widzę, że znów czeka mnie rozkmina, gdzie zmieści się smok Emotikon grin Hm, Podejrzewam, że tak, ale musiałaby być to duża szafa Emotikon grin Albo smok, który potrafi przybierać ludzką postać - to w ogóle byłoby genialne, nie sądzisz? Emotikon grin Mieć kochanka-smoka Emotikon colonthree

Detektyw: Skoro zmieściłby się w statku kosmicznym to na pewno jest jakaś szansa, że w szafie również Emotikon heart Jak znajdę smoka, od razu kupię drewno i mu ją zbudują, a co tam xd Bedę miała i Narnię i smoka Emotikon grin Kochanek - smok? Brzmi kusząco! Większość dziewczyn marzy o chłopaku, który nosiłby je na rękach, a żadna nie pomyśli o tym, żeby mieć chłopaka - smoka, który nie dość, że by latał, to jeszcze brałby je na własny grzbiet Emotikon colonthree Chcę kochanka smoka! Emotikon heart Emotikon heart Czemu takich facetów nie ma Emotikon frown Emotikon frown

Kitty: Hahha, ojej, moja wina, wybacz. Ale zawsze podobał mi się motyw smoków, jako osób, jak wilkołak, ale które zamieniają się zgodnie z własną wolą i kiedy chcą Emotikon smile Wzięło się to chyba z Wiedźmina (gry). A jak z mocami magicznymi (twoimi)? Emotikon smile

Detektyw: Po takim rozmarzeniu się, nie wiem czy będę potrafiła zasnąć Emotikon smile Motyw przemiany człowieka w wilka, smoka czy w inne stworzenie jest strasznie intrygujące! Emotikon smile Kiedyś czytałam taki świetny opis takiej przemiany i autor w tak zniewalający sposób opisał, jak główny bohater się przemienia się w pumę i tam było tak piękne opisane jak zmysły mu się wyostrzyły, poczuł w sobie zwierze i stał się ł zupełnie inny niż rzeczywistości Emotikon heart Jest tyle fajnych mocy Emotikon heart Sama nie wiem co wybrać, ale chyba najbardziej kusiłoby mnie przewidywanie przyszłości, albo moc leczenia, regeneracji Emotikon heart Każda bitwa byłaby wygrana Emotikon grin

Kitty: Ojej, pierwsza w nocy, a ty nie będziesz mogła zasnąć - dobrze, że jutro sobota Emotikon grin W sumie dziś... Not matter! Emotikon grin Widzę typ wojowniczki! Ale naprawdę chciałabyś przewidywać przyszłość? Nie uważasz, że to trochę straszne, tak przez przypadek przewidzieć czyjąś śmierć albo coś podobnego? Ja bym nie chciała znać przyszłości, brr.

Detektyw: Dzisiaj sobota, więc w nocy mogę wyruszyć na poszukiwania mojego smoka Emotikon heart Skoro i tak nie będę mogła zasnąć... Emotikon smile W serii Gone spotkałam się z tym uzdrawianiem i kurczę spodobało mi się Emotikon grin Hhahahah Emotikon grin chcesz mnie zniechęcić? Emotikon frown A chciałam zostać wróżbitą hahaha Emotikon tongue Ale masz rację, przewidywanie przyszłości wiąże się niestety z nie miłymi sytuacjami, ale może udało by się zmienić jej bieg? Emotikon grin Gdybym przewidziała coś złego może udałoby mi się temu zapobiec Emotikon colonthree , ale coś czuję, że śmierci bym nie oszukała Emotikon unsure zostanę jednak przy tej drugiej mocy Emotikon colonthree

Kitty: Wiesz, próbować zawsze można i nie, nie chcę cię zniechęcać, tylko ja bym się bała chyba wiedzieć tyle rzeczy, i to takich, które jeszcze się nie wydarzyły. To jak go znajdziesz, koniecznie daj znać, to pomogę ci szafę budować! Emotikon heart Uzdrawianie to super sprawa! Albo takie wspomaganie sił życiowych (dobra, nie umiem inaczej nazwać buffowania z Metina 2 Emotikon grin ale ta moc była fajna!) Emotikon smile W sumie - jak myślisz, jak wyglądałyby wasze dzieci? Emotikon grin Pół smoczki, pół czarodzieje? Emotikon grin

Detektyw: Gdybym umiałabym przewidzieć przyszłość wygryzłabym z branży większość "wróżek", a gdybym mogła leczy wygryzłabym samego Dr. Hause...ehh marzenia xD Emotikon grin Emotikon grin Właśnie fajnie to ujęłaś z tymi siłami życiowymi Emotikon heart Jest coś w tej mocy co mi się strasznie podoba Emotikon smile za pomocą rąk mogłabym uzdrowić dosłownie wszystko i to jest piękne Emotikon heart Właśnie wyobraziłam sobie moje dzieci hahahah xd ale chyba zrezygnuje z głowy smoka Emotikon grin Chciałabym mieć dzieci pół smoki, i pół czarodzieje xd coś czuję, że miałabym z nimi dużo uciechy xd Emotikon grin Mam tylko, właśne dzieci nie spaliłby mnie żywcem Emotikon colonthree Bo sama smokiem bym nie była, tylko mój kochaś Emotikon heart
Kitty: House'a to na pewno byś wygryzła! Emotikon smile Uciechy, jak osiołek i smoczyca ze Shreka? Emotikon grin i na pewno by cię nie spaliły Emotikon grin tak, to byłoby świetne! zwłaszcza, jeśli umiałabyś uleczać choroby w dzisiejszych czasach nieuleczalne Emotikon smile Mam do ciebie ostatnie pytanie na dziś: Ostra, hardcorowa przejażdżka z Milczkiem po Drodze czy wieczorny spacer po lesie z Akivem? Emotikon smile

Detektyw: House niech lepiej pilnuje swojej posadki Emotikon heart Skończy się jego dobra passa Emotikon grin Takie dzieci jak osiłka i smoczycy to marzenie Emotikon heart Emotikon heart są takie urocze Emotikon grin Oczywiście wybieram Milczka Emotikon heart Ten facet mnie rozwalał w książce i czuje, że spędziłabym z nim ekscytująco - milczącą jazdę na motorze Emotikon heart kurczę, czuję ten wiatr we włosach ;3

Kitty: Też tak sądzę, zwłaszcza, że był on w sumie najkulturalniejszym z wszystkich Chłopców Emotikon grin No i motor Emotikon heart Dziękuję ci za rozmowę Emotikon smile Oczywiście, jeśli chciałabyś coś dodać, nie krępuj się Emotikon grin I powodzenia w poszukiwaniu smoka-kochanka! Emotikon tongue

Detektyw: Z resztą Chłopców chyba bym nie wytrzymała Emotikon grin Ale chętnie zajęłabym miejsce Dzwoneczka Emotikon heart ona to miała życie hahah xd Dziękuję i również dziękuję Ci za rozmowę Emotikon heart

Kitty: Tak Dzwoneczek to miała przebojowe życie z nimi! Emotikon grin Miłego wieczoru Emotikon smile

Detektyw: Dziękuję Emotikon smile Emotikon heart

4 kwi 2016

Za co kochamy fantasy #8 - Aoi

Moim kolejnym króliczkiem została Aoi z bloga Bo kocham czytać :) Nie lecę za kolejnością, napisałam już do wszystkich króliczków na e-maile, więc mam prośbę, sprawdźcie spam, bo np. Detektyw Książkowy znalazła tą wiadomość w spamie :( A nowe króliczki oczywiście nadal mogą się zgłaszać - tu czy pod listą uczestników :)

Kitty: Od jakiej książki zaczęła się twoja przygoda z fantasy? :) Wybrałaś ją sama czy może ktoś ci ją polecił, dał? :)

Aoi: Ciężko stwierdzić dokładnie, od jakiej książki się zaczęło. Wydaje mi się jednak, że była to pierwsza część mojej ulubionej serii ("Miecz Prawdy" Goodkinda") - "Pierwsze Prawo Magii". Jest to seria, którą polecił mi mój brat i dzięki któremu mogłam ją czytać - to on zbiera kolejne tomy serii.

Kitty: O, o tej serii to jeszcze nie słyszałam żadnej złej opinii, a sama mam ją kiedyś w planach :D Rozumiem, że przeczytałaś całą serię - masz faworyta wśród tomów? :D

Aoi: Całej serii nie mam jeszcze za sobą. Przeczytałam dopiero pięć z siedemnastu tomów! Moim faworytem, przynajmniej do tej pory, jest tom trzeci - "Bractwo czystej krwi". :D 

Kitty: Siedemnastu? Ojej, długa seria :D
A co jest takiego szczególnego w tym tomie? XD
i jakiego bohatera lubisz najbardziej? (ale to nie tylko z serii Goodkind tylko ogólnie z Fantasy ;))

Aoi: Hm... Zwyczajnie najbardziej spodobały mi się wydarzenia. Zdążyliśmy się już oswoić z bohaterami, poznać ich, aczkolwiek wciąż nie całkowicie... No i generalnie w całej serii urzekają mnie opisy i generalnie świat przedstawiony - Terry Goodkind stworzył naprawdę niesamowite krainy! ^^Co do ulubionego bohatera... Ojej, mam problem! :D Nawet polubiłam Sabriel z trylogii Gartha Nixa. I Richarda z "Miecza Prawdy". I Dracona z serii Rowling. Naprawdę mam wybrać jedną osobę? :P

Kitty: To może inaczej - twoja bratnia dusza ze świata fantastyki? :D chodzi o kogoś, z kim na pewno byś się dogadała ;)

Aoi: Sabriel, zdecydowanie! :D

Kitty: Nie czytałam, więc może przybliż mi jej postać oraz ten wybór? :D Bo mam w planach i ciekawa jestem jakaż jest ta bohaterka :D

Aoi: Sabriel jest dosyć odważna, wie, czego chce, choć nie jest idealna. Ma swoje obawy, zdarzają jej się niepowodzenia. Nie jest bohaterką idealną. :) No i sądzę, że bym się z nią zaprzyjaźniła, lubię taki typ osobowościowy!

Kitty: Ooo, ja też! <3 A jak już jesteśmy przy typach osobowości - jakiej rasy byłby twój fantasy-facet i dlaczego - wiadomo, każda rasa ma z góry przypisane jakieś cechy rozpoznawalne :D

Aoi: Elfem, bo elfowie mnie kręcą! :D A tak serio to... Ciężko powiedzieć. Elfowie są suuuuuper :D

Kitty: Na pewno mi się u nich podoba umiejętność strzelania z łuku... I nic więcej :D A w jakim świecie chciałabyś mieszkać z ukochanym? :D

Aoi: W jakiejś pięknej krainie, z cudownymi krajobrazami, górami (<3) i innymi magicznymi istotami. No i żeby nie było tam tylko ciągłego pokoju - bo byłoby nudno. :p

Kitty: Lubisz wojny w Fantasy? :D a czytałaś może Martwe Jezioro? Tam to dopiero nie było nudno, to o swego rodzaju rewolucji w świecie rządzonym piszesz Smoczycę :D

Aoi: Wojny... O ile są opisane w jakiś niesamowity sposób - uwielbiam! :D Chociaż najbardziej lubię je zrobione w jakiś efekciarski sposób na filmach. Oczywiście mowa o wojnach w świecie fantasy. :) Martwego Jeziora niestety nie czytałam.

Kitty: ​Ja właśnie wojen aż tak nie lubię, muszą być naprawdę dobrze opisane :D A co z paranormal romance? Czytujesz, lubisz, unikasz? :D

Aoi: Raczej unikam, choć nie powiem, nawet kuszą niektóre tytuły. Dotychczas przeczytałam "aż" dwie książki należące do tego gatunku - "Rycerz ciemności" i "Miecz ciemności" Sherrylin Kenyon i, przyznaję, podobały mi się! Choć wysokiego poziomu to one nie stanowią. :p

Kitty: No nie, też nie sądzę, że paranormal romance przedstawiają wysoki poziom :D Ale wow, czytałam ich więcej od ciebie, a to zaskoczenie :D
Jaka magiczna moc przydałaby ci się najbardziej? I do jakiej strony mocy chciałabyś przynależeć - jasnej czy ciemnej? :D

Aoi: Kontrola nad czasem i teleportacja! To byłoby coś... :D Przyznam szczerze, że zwykle fascynują mnie czarne charaktery, więc pewnie opowiedziałabym się po ich stronie. :p

Kitty: Oo, ciekawa ta kontrola czasem - a spotkałaś już bohatera, który posiadał taką moc? :)
Hm, ranking 3 najlepszych ciemnych bohaterów? :D Bo ja też często lubię czarne charaktery, o ile są to przystojni, charakterni faceci :3

Aoi: Hermiona w trzeciej części Pottera się liczy? :D Kolejność przypadkowa :p Draco Malfoy, Jawahal ("Pałac Północy" Zafóna) i może... Imperator Jagang z "Miecza Prawdy"? :D

Kitty: W sumie ona miała tylko taki gadżet, nie moc :D Ale co tam! :D
Znam tylko Malfoya... Ale zamierzam poznać obydwu wymienionych :D
A jaką magiczną podróż i z jakim bohaterem książkowym chętnie byś odbyła? :

Aoi: Najchętniej podróż wraz z Sabriel i jej mężem (nie mam zamiaru zdradzać jego imienia, bo spoiler! :D) po Starym Królestwie!Albo podróż na miotłach przez Londyn, ponad Szkocją, do
Hogwartu! Może być nawet z Chłopcem, Który Przeżył. ;p

Kitty: Ooo, Sabriel ma męża? :D kurde muszę to w końcu dorwać :D Hmm, podróż miotłami nad Londynem byłaby super! Ale chyba jeszcze lepsza na motorze Syriusza :D

Aoi: Ma, ale dopiero w drugiej części, dziejącej się 19 lat po wydarzeniach z pierwszej. ^^Oj, motor Syriusza to też byłoby coś! :D

Kitty: Ostatnie pytanie: szkolenie z Jace'em czy z Haltem? :p

Aoi: Mimo wszystko - z Haltem. ;p Nie wiem, czy w ostateczności wytrzymałabym przy Jace'u. :D

Kitty: Dlaczego? :D jest bardziej upierdliwy od Halta? (da się?) :D

Aoi: Biorąc pod uwagę jego i mój charakter... Powstałby wulkan! :D 

Kitty: Ojej, to ja się do tego wulkanu nie zbliżam :D To lepiej Halt :D
Dziękuję ci za rozmowę! :)

Aoi: Ja również dziękuję. ^^

24 mar 2016

Za co kochamy fantasy #7 - Just yśka

Kolejny dobrowolny króliczek doświadczalny, czyli Just yśka! :D Dzisiaj będzie o dokarmianiu smoka i magazynowaniu dla niego żywności, zamienieniu w żaby i krwiożerczych wampirach :D

Kitty: Zaczynając już od standardowego pytania, jak zaczęła się twoja przygoda z fantasy? Był to pierwszy gatunek, jaki czytałaś czy może przekonałaś się do niego dopiero po czasie? :)

Just yśka: Zawsze raczej sięgałam po romanse czy książki typowo dla dziewcząt w wieku 11 lat. Ale na poważnie pokochałam fantasy gdzieś w 2 klasie gimnazjum gdy znalazłam w bibliotece "Percy Jackson i bogowie olimpijscy". Tak to chyba był mój pierwszy czytelniczy szał na punkcie tego gatunku ;D

Kitty: Hm, a czytałaś może kontynuację - Olimpijskich herosów? :D Bo, jak zapewne wiesz, Percy'ego nie czytałam jeszcze, ale znam go z OH :D A jestem ciekawa czy - jeśli czytałaś - to serie są tak samo dobre czy któraś może jednak bardziej przypadła ci do gustu :)

Just yśka: Niestety moja przygoda z nim skończyła się po ostatnim tomie Percyego :) ale gdy tylko go sobie odświeżę to na pewno sięgnę i po resztę książek Riordana :)

Kitty: A jaki rodzaj fantastyki lubisz najbardziej? Pełno magii, stworzeń, przygód, może życie na zamku? Czy raczej szkoły magii, nauka magii? A może jeszcze coś innego? :)

Just yśka: Wszystko po trochu byłoby cudowne *-* ale magiczna stworzenia jak smoki czy wróżki to całkiem fajna opcja. O albo takie wampiry ;D to stanowczo coś co mi się podoba :D

Kitty: Lubisz wampiry? :3 Ale takie krwiożercze czy raczej przymilne? :D

Just yśka: Dla mnie wampir musi być trochę niebezpieczny no bo takie ciepłe kluchy to to nie przystoi wampirowi ;D stanowczo jestem za krwiożerczym *-*

Kitty: A masz jakiś książkowy odpowiednik wampira idealnego czy raczej zdajesz się na wyobraźnię i tworzysz własnego? :D

Just yśka: Mój idealny wampir to Damon Salvatore z Pamiętników Wampirów ;D jeszcze chyba nie trafiłam nigdzie na lepszy odpowiednik, który by mógł mi go zastąpić. Ale też nie wiele książek czytałam z motywem wampirów, więc to też tak ciężko określić w sumie :D

Kitty: No, Pamiętników nie czytałam i raczej mnie do nich nie ciągnie, choć lubię wampiry :D A inne magiczne stworzenia? Jakie zwierzątko chętnie byś przygarnęła? :D

Just yśka: Szkoda bo książki są na prawdę fajne :D Ale może kiedyś się do nich przekonasz ? :D Po przeczytaniu i obejrzeniu serialu Gra o tron to ja marzę o smoku ;D zamiast jeździć samochodem latałabym na smoku ;D wyobrażasz to sobie? haha xD

Kitty: Hm, bardziej do Pamiętników zraził mnie serial i cóż, motyw typowego miłosnego trójkąta - wiesz, jak to u mnie z tym :D Po obejrzeniu bajki Jak wytresować smoka to i ja zamiast samochodu wolałabym smoka :D Skoro wybrałaś sobie już środek transportu to do jakiej krainy ze świata książek byś się wybrała na swoim smoku (i jak ten smok miałby na imię?) :)

Just yśka: Serial jest moim zdaniem kiepską kopią książki, a późniejsze sezony całkowicie odchodzą od książki. Tak wiem ;D i to niezdecydowanie Eleny wkurza totalnie także ja cię rozumiem :P No nie, dlaczego mi to robisz? :D to jest trudne pytanie. Chciałabym na pewno odwiedzić Idris (szał na punkcie Darów Anioła trwa nadal xD) i do tego może jakąś odległą galaktykę? Ale czy mój smok dałby radę? xD obiecaj, że da radę, albo przynajmniej, że można go wsadzić do statku kosmicznego xD No i tu mamy problem. Nie potrafię wymyślać imion xD Nie no może Hermes xD

Kitty: Jak Hermes to na pewno da radę polecieć w galaktykę - w końcu to twój smok! :D A jeśli wolałby posiedzieć w statku kosmicznym to spoko, wybudujemy mu statek :3 Darów też jeszcze nie czytałam, ale zamierzam - może ty mi wyjaśnisz szał na punkcie tej serii? :D

Just yśka: Ufam ci xD hahah xD taki gigantyczny musiałby być żeby smok cały wlazł xD no chyba że ogonem będzie merdał poza kapsułą xD Na prawdę ci polecam i mam nadzieję że się zakochasz :D Początkowo nawet nie wiedziałam, że jest film sięgnęłam po książkę bo dostałam na urodziny i ... odpłynęłam. Ten świat jest przecudowny historia i bohaterowie ... po prostu Cassandra Clare tworzy coś niesamowitego. Jedna z moich serii będąca na 1 miejscu w top 5 ;D

Kitty: To może właśnie, pomęczę jeszcze o tej barbarzyńskiej leniwej wieczornej godzinie twoją głowę i ułóż mi swoje TOP 5 serii/książek fantasy :)

Just yśka: Hm... To Dary Anioła na 1 miejscu ;D Igrzyska śmierci, Dawca, Gra o tron, Percy Jackson ;D Trudne to to tak no ;D

Kitty: No to podejrzewam, że czytałaś więcej tomów Gry o tron, bo ja jestem na pierwszym :D Zresztą, ja i Igrzysk bym w swoim TOP 5 nie umieściła, jakoś dystopie nie podbijają mojego serca xD Ach, a zapomniałabym - a jakbyś poleciała z Hermesem w galaktykę, to gdzie ty zmagazynujesz jedzenie dla niego? :D Smoki potrzebują dużo księżniczek i owieczek :D

Just yśka: Na razie tylko 2 bo w bibliotece ciężko upolować ;D Ja IŚ strasznie lubię :DTylko #teamGale xDD o kurczaki! o.O nie pomyślałam o jedzeniu dla smoka! Jestem okropną właścicielką :D to musimy statkiem kosmicznym ;D innej opcji nie ma xD

Kitty: Hm, no to ja też teamGale, oczywiście! Peeta był zbyt rozlazłą kluchą, jak dla mnie :D
Co do GoT, to ja tylko pierwszą, ale kiedyś planuję wypożyczyć wszystkie części i przeczytać :D A smok - biedne księżniczki - zakneblujemy je w magazynie? :D

Just yśka: Peeta w ogóle no kurcze najpierw jej nie zauważał potem wielkie love? Żeby przeżyć moim zdaniem xD i nic więcej ;p tak trzeba nadrobić koniecznie :D hahaha xD będą krzyczeć :D ale to nic te co najwięcej będą głośno pójdą pierwsze do smoka :D

Kitty: O, dobra hierarchia :D Tylko wiesz, lepiej im o tym nie powiedzieć - bo jak zamilkną to ciężko będzie jakąś wybrać. No i trzeba uważać, żeby nie zabrać na pokład jakiejś czarownicy :D Właśnie, chciałabyś być czarodziejką czy czarownicą? Wybieraj - jasna czy ciemna strona mocy? :D

Just yśka: Oj tak ;D ale jak się zorientują po którejś wrzeszczącej o co chodzi? :D ciężka sprawa jest z gadającym żarełkiem xD będziemy sprawdzać jak na kontroli lotów czy są czarownice :3 W sumie czemu nie :D Ale chyba jasna strona bo lubię być dobra :D Ale jakby mnie ktoś zdenerwował to złe zaklęcie czemu nie? :D Fajnie by było wyczarować sobie co się tylko chce *-*

Kitty: Albo zamienić kogoś w żabę? :D Z rozmowy o fantasy przeszłyśmy do planowania lotu z żywym żarciem dla twojego Hermesa i zamieniania ludzi w żaby :D A jaką moc uznajesz za najprzydatniejszą? Tj. teleportacja, przenikanie przez ściany, niewidzialność, wiesz takie sprawy? :D 

Just yśka: Taak ! :D To by było coś chociaż żaba fajne stworzenie :D i prawie żabka dla księżniczki ;D Jest pozytywnie no ;D O teleportacji marzę zawsze gdy muszę gdzieś daleko z buta iść to by było boskie :D Ale tak to zawsze jakoś chciałam być super szybka ;D wiesz rach ciach ciach i posprzątane w pokoju ;D

Kitty: Ej, ale superszybkość to też szybkie chodzenie, więc rach-ciach i jesteś na miejscu :D Ale ja też w takich chwilach marzę o teleportacji! <3 No, bardzo pozytywnie :D Chyba częściej muszę tak kierować rozmowę :D A teraz mam dla ciebie, po wszystkich żabkach, księżniczkach, smokach i wampirach, ostatnie pytanie (zresztą standard, więc pewnie już się domyślasz, co każę ci wybrać): wolałabyś uroczy, leniwy dzień na kajakach z Kaydenem czy podróż na tratwie Amazonką z Andrew? :D (nie, żebym czytała te książki, ale poczytałam opisy i wydaje mi się, że te zajęcia tym facetom by pasowały :D)

Just yśka: Dokładnie :D Ale by to ułatwiło życie *-* Prościutkie pytanko, Andrew wygrywa ;D Stanowczo się zgadzam ;D

Kitty: Wiesz, pewnie jakbym czytała te książki to byłoby trudniejsze, ale cóż - niestety nie mogę sobie poza Jacem przypomnieć żadnego z chłopaków, o których pisałaś ochy i achy, a był z fantasy :D Dziękuję ci za mega pozytywna rozmowę! :D

Just yśka: Ale zawsze to taki inny akcent! :) Dziękuję za to, że mogłam być twoim króliczkiem doświadczalnym <3 I w ogóle na zakończenie przeglądając fb znalazłam to:
przypadek? Nie sądzę xDD <3

Kitty: Hahah, czyżby poleciał porywać księżniczki na pokład? :D I nie wiem, jak ty, ale ja bawiłam się świetnie! :3

Just yśka: I to książkowe księżniczki *-* Ja tak samo ;D I pośmiałam się także było na prawdę super :D

6 mar 2016

Za co kochamy fantasy #6 - DżejEr Carmen

Kilka informacji na początek :)

  1. W pasku gadżetów pojawił się licznik. Nie pytajcie mnie, do czego odlicza :D Macie to napisane - odlicza czas do WIELKIEJ NIESPODZIANKI :)
  2. Dziś pojawi się nowa zakładka ze zrecenzowanymi książkami - zapraszam Was tam ^^ Zacznę od początków bloga, gdzie są recenzje cokolwiek okropne i niedopracowane, ale nie mam zamiaru ich poprawiać, aby każdy mógł zobaczyć, że zawsze trzeba od czegoś zacząć :)
  3. Mam zamiar wziąć się poważniej za fanpage'a bloga, ale nie wiem, co z tego wyjdzie :D Życzcie mi powodzenia :D


Moim kolejnym króliczkiem została DżejEr Carmen i mimo małych problemów technicznych, dałyśmy radę :D Jeszcze raz dziękuję ci za cierpliwość! :D

Kitty: DżejEr Carmen, od czego zaczęła się twoja miłość do fantasy? :) Była to konkretna książka, cała seria? :)

DżejEr: Do takiego poważniejszego fantasy przekonałam się po lekturze Pocałunku kier. Jak na młodzieżówkę, której opis sugeruje kolejny paranormalny romans to było świetne. I mi otworzyło oczy na książki inne, niż czytanie o nastolatkach zakochujących się w jakichś tajemniczych męskich osobnikach z mroczną przeszłością. Ale nadal jakiś sentyment do takich książek u mnie pozostaje. Bo na takie książki moją uwagę zwrócił popularny dekadę temu Zmierzch.

Kitty: Zmierzch... Ja mam nieciekawe wspomnienia xD Co do Pocałunku.... Pierwszy raz słyszę - może przybliżysz nieco fabułę? :)

DżejEr: Wieki temu to czytałam. Chodzi tam mniej więcej o to, że przedstawiciel rasy Kierów, Mordan porywa Lijanas, która należy do innej rasy i musi ją dostarczyć swojemu władcy. Wątek trochę przypomina relację "Pięknej i Bestii", ale po drodze między bohaterami rodzi się powoli porozumienie a nie pyk i romans po dwóch rozdziałach. No i pamiętam, że było kilka naprawdę fajnych fantastycznych stworzeń, to się w ogóle działo w świecie zupełnie na nowo wykreowanym, ale słabiej rozbudowanym niż w takim typowym fantasy. Z resztą wyszedł z tego co mi wiadomo tylko jeden tom a to trochę mało miejsca na stworzenie czegoś porządnego. Ale po przeczytaniu "Pocałunku kier" zaczęłam szukać ambitniejszych książek z wątkami fantasy. Później się pojawiły się polskie tytuły i niektórymi pomysłami naszych autorów byłam zaskoczona.

Kitty:  Ooo, lubię taką relację, że rodzi się porozumienie. A jest z nienawiści do miłości? :D O a którymi polskimi autorami się zachwycasz? :)

DżejEr: Z dobrych polskich autorów fantasy i literatury grozy mogę wymienić Kazimierza Kyrcza, Roberta Cichowlasa, Marcina Wrońskiego i Krzysztofa T. Dąbrowskiego. Ćwieka też czytałam, ale uważam go za dobrego pisarza humorystycznego, rozrywkowego, są u niego wątki fantasy, ale to nie jest takie klasyczne fantasy, nawet jakoś specjalnie nie postrzegam tego autora w kategoriach fantastów. Ale może dlatego, że Kłamca mi nie podszedł pomimo wątku z mitologią nordycką.

Kitty: Hm, ja Kłamcę kocham <3 
Żadnego z tych autorów nie znam.... o.O A czytałaś może Maję Kossakowską? :) 

DżejEr: Nie, nie czytałam, ale wiem, że jest niezła. Z resztą, jeżeli miałabym napisać o tym, czego jeszcze nie czytałam, a planuję... Nie mówiąc już o wielotomowych seriach. Swoją drogą czasem się zastanawiam, czy pisanie takich obszernych historii ma sens, kiedy przy piątym tomie czytelnik nie pamięta wydarzeń z trzeciego. A z drugiej strony jak jest ciek
awie po dużej ilości tomów, to musi znaczyć, że autor jest naprawdę dobry... Kossakowska z tego co wiem, jest zachwalana. I miałam okazję być na panelu, który prowadziła w czasie jednego z konwentów. Całkiem miło wspominam.

Kitty: Ja czytałam całą twórczość Flanagana i było tego 12 tomów, 5 tomów i teraz zacznę pierwszy tom nowej serii - i wiesz, jak coś jest dobrze napisane to nie ma problemu z pamięcią :) Ooo, chciałabym ją poznać! Czytałam Żarna niebios oraz Rudą Sforę :) Były niezłe. A z zagranicznych autorów fantastyki? :)

DżejEr: Z zagranicznych grę o tron ulubionego autora toczą Martin i Tolkien. Mam świadomość, że to zupełnie inne stylowo serie, zupełnie inne koncepcje światów i tak dalej, a mimo to ciężko mi się zdecydować, która lepsza. Oczywiście, książki Tolkiena są pisane pięknym językiem, same wydarzenia też wciągają i bohaterowie są godni uwagi, a jednak z twórczością Martina mam też wiele bardzo fajnych wspomnień, jestem wręcz zafascynowana Westeros i ogólnie kocham tą historię. Ciężko mi zdecydować. Inna sprawa, że Tolkien to takie typowe high fantasy, są smoki, elfy, krasnoludy, nieznane języki, magia, a u Martina jest więcej polityki i intryg. Więc podejrzewam, że ten spór nigdy nie zostanie rozwiązany ;) A z innych, mnie patetycznych klimatów, bardzo lubię Careya, Który napisała serię o Feliksie Castorze, zdaje się zwrócił któryś tom Twoją uwagę. Stworzył bardzo dobrego głównego bohatera z ciężką, powracającą co jakiś czas przeszłością i który zarabia na życie jako egzorcysta. Oprócz tego lubię serię o Sabinie Kane, też urban fantasy o wampirach i książki Patricii Briggs. Teraz czytam Sandersona - niespełna tysiąc stronicową cegłę (Droga królów). Również świetne, na pewno nie porzucę tego autora. Zobaczymy, jak się ten tom rozstrzygnie, ale facet ma wyobraźnię. To jest właśnie świetne w fantasy, że jedyne ograniczenia stawia ludzka wyobraźnia. I zawiera też w sobie jakieś tam wątki obyczajowe, bo bez tego rzadko można się obejść, a jednocześnie jest o niebo ciekawsze, niż powieści obyczajowe.

Kitty: Coś kojarzę z tym egzorcystą.... xD Hm, ja wolę Tolkiena, jego książki są mniej... porąbane xD Oooo lubisz wampiry? <3 A Droga królów - też mam w planach i cóż, mnie długość nie przeraża, tylko tematyka :D Hm, mi nie potrzebne wątki obyczajowe, chyba, że mitologia się do nich zalicza :D A jest jakieś fantasy, które może zmieniło twój światopogląd? Że zaczęłaś żałować, że nie ma elfów/wróżek/magii itp? :)

DżejEr: Tak miałam od początku. Znaczy jeszcze na etapie czytania paranormalnych książek pokroju Szeptem. Zaczęłam wręcz niesamowicie się smucić, że żyjemy w pozbawionym tego całego magicznego realizmu świecie, że to co się u nas dzieje, pogoń za karierą i pieniądzem jest takie oczywiste, że nie ma właśnie ni smoków, ani żadnych innych ras poza ludzką, że nie ma zaklęć, że żeby wzbić się w powietrze potrzebujemy całej kupy żelastwa i to jeszcze szczelnie zamkniętej, żeby nam się przez przypadek nic nie stało. A z drugiej strony jestem osobą twardo stąpającą po ziemi i pewną, że nigdy nic takiego się nie zdarzy. Pewnie dlatego uciekam w fantasy. Bo jest dużo ciekawsze niż nasza szara codzienność. A z trzeciej strony (bo druga już była), nie zatraciłam mimo wszystko umiejętności cieszenia się z byle prostych rzeczy, które spotykają mnie na co dzień :) Trochę odbiegłam tematem, ale po prostu za dużo czasami myślę i zawsze staram się iść krok dalej w tych moich rozważaniach. Przepraszam za dygresję :)


Kitty: Hahahah to wrócę do pytania: a lubisz wampiry? Bo o nich wspomniałaś :D
Ja też uciekam w fantasy, bo nudzi mnie szara rzeczywistość :D Chociaż niektóre elementy byłyby fajne w realnym życiu, to nie mieliby o czym pisać fantasy, gdyby w naszym świecie była magia :D
I nie przepraszaj, to ma być rozmowa, luźna, powiązana z fantasy :)


DżejEr: Hm, wampiry powiadasz. Tak, lubię, ale takie wampiry wampirze, a nie edwardowe. I takie wampiry występują na przykład w Anno DRacula. Podobała mi się ta książka głównie dlatego, że była mroczna, a krwiopijcy bezlitośni. A to, co z wampirami zrobiła popkultura, no to cóż... trudno. Wspomniany przez mnie cykl o Sabinie jest dobry, nie ma tam świecenia się w słońcu, a wampiry w tym świecie faktycznie przesypiają dzień, choć nie w trumnie i mogą chodzić tylko po nocach. Do samej "rasy" mam sentyment, ale już nie poluję na książki o tej tematyce. W kolejce do przeczytania stoi jeszcze Dracula. Ach, no i jak mogłam zapomnieć. Przeczytałam całą serię Wampirów z Morganville, też jeden z moich sentymentów, nawet nie wiem, czy nie wrócę do niej jeszcze raz. Tam też wampiry są złe, a ludzie muszę z nimi walczyć, a nie sąsiadować i podrzucać im wiewiórki...


Kitty: Hm, ja lubię wampiry z serii o Sookie, Eric <3 
Ale te zmierzchowe, bleh.... Nie wiem, mi nie pasowało wcale takie wyobrażenie. Wolę bezlitosnych krwiopijców!
A tak w ogóle, co powiesz teraz, już jakiś czas po czytaniu tychże książek, o serii R. Mead o sukkubie? Bo mam na nią wielką ochotę :)


DżejEr: O, czytałam tylko jeden tom o Sookie i jakoś mi się nie spodobał, nawet do drugiego nie doszłam, bo mnie denerwowała sama Sookie. Mead... To taka paranormalna seria dla dorosłych, bo oprócz wątków nadprzyrodzonych jest erotyka, coś, czego brak w młodzieżówkach z wiadomego powodu. W sumie to całkiem fajna seria, ale w pewnym momencie, przy okazji czwartego tomu za dużo było dla mnie rozterek miłosnych, żeby to czytać dalej. Jak chcesz całkiem spoko serię o wampirach to polecam Rachel Ward. Tam też jest romans, głównie dlatego przeczytałam tylko jeden tom, ale całkiem dobra seria, o Bractwie czarnego sztyletu, którego członkowie (wampiry) walczą z takim głównym złym charakterem, który o ile mnie pamięć nie myli stworzył albo jakąś inną niebezpieczną rasę albo prowadził jakieś eksperymenty. W każdym razie ten jedne tom był całkiem dobry, tez z romansem i o ile mi wiadomo, każda część opowiada o innym bohaterze spośród członków Bractwa. Jak nie przeszkadza Ci erotyka to i sukub i Bractwo powinny Ci się spodobać, tylko miej na uwadze dość znaczący wątek romantyczny. Ja uciekłam już od takich książek.


Kitty: No taak, Sookie jest denerwująca i Bill też, ale Eric <3
Ja kocham erotyki <3 Zresztą, Sookie to też erotyk, bo ona daje każdemu :D Hm, a romans a erotyka to dla mnie dwie różne rzeczy :D Erotykę lubię, romansu nie xD 
Ale tak wracając do fantasy - a jakie stworzenia nadprzyrodzone lubisz najbardziej? Np. jakbyś miała mieć nadprzyrodzone faceta, to jakiej rasy? Chyba, że może... zwierzątko nadprzyrodzone? :)


DżejEr: Huehuehue, dobra, to powiem tak. Jak bym miała mieć faceta nadprzyrodzonego, to wilkołaka, bo mam słabość do wilkołaków i nie przeszkadzałoby mi, gdyby na jedną noc wybywał z domu i przemilczmy, co robiłby dalej. Ale wilkołaki są spoko, dzikie i... cieplejsze niż wampiry. Mógłby być też egzorcysta, ale to pewnie z powodu mojej słabości do Castora. A zwierzak? No jasne, że jednorożec! Albo pegaz. Albo dwa w jednym, nie obrażę się. Kocham konie, więc inne opcje nie są tak atrakcyjne jak właśnie te koniopodobne formy ;)

Kitty: Rozwaliłaś mnie tym przemilczeniem :D Ooo, a jak nazwałabyś swojego jednorożco-pegaza? :D Bardzo mnie to ciekawi :D Bo o takim połączeniu to jeszcze nie słyszałam :D

DżejEr: Powiedzmy, że przemilczałam podlewanie okolicznych latarni, tak? :P Lotorożec? Rogolot? Chyba pierwsza opcja jest zgrabniejsza, ale mi gdzieś mignęło takie połączenie, z resztą dość często się myli jednorożce i pegazy z tego, co zauważyłam. O, mam trzecią opcję. KzRiS (Koń z Rogiem i Skrzydłami).


Kitty: Ta trzecia opcja najfajniejsza :D A myślałam o przemilczeniu np. rozszarpywania biednych stworzonek typu jelonek :D No, ale tak, wcześniejsza rozmowa o erotykach robi swoje :D Ja rozróżniam bez problemu jednorożca i pegaza i nie wiem, jak można by pomylić te dwa gatunki...
A powiedz mi, co byś wolała: egzorcyzmy z Feliksem czy może wieczór pełen magii i eksperymentów z Dannylem? :D (hm, zważ na to, że nie czytałam jeszcze Nowicjuszki, więc nie spoileruj mi przypadkiem... bo lubię Dannyla, ale koleżanka ostrzegła mnie, że w drugiej części dowiem się o nim czegoś, co mi się może nie spodobać :D)


DżejEr: O, też polubiłam Dannyla, w ogóle chwilę mi zajęło ogarnięcie, skąd go kojarzę :) Cóż, biorąc pod uwagę wydarzenia z drugiej części... Jasne że wolę Feliksa. Ale ogólnie rzecz biorąc nawet i bez brania pod uwagę tego "czegoś" związanego z Dannylem wolałabym Feliksa. Dużo ciekawszy bohater. Canavan mogłaby trochę bardziej uwidocznić charakterystyczne cechy niektóych swoich bohaterów. Dannyl ma dosyć nietypowy charakter, ale słabo jest to zaznaczone. Swoją drogą, czeka mnie na wiosnę ostatni tom Trylogii Ambasadora, jedna z ostatnich młodziezowych serii, które jeszcze czytam.


Kitty: Ja niedługo wezmę się za drugi tom trylogii Milenium :D Ale za Nowicjuszkę też się kiedyś wezmę i już się boję, co się okaże z Dannylem, bo kurde po Cerym to najfajniejsza męska postać.... :D 
No to już nie mogę się doczekać Feliksa! :) 
Dziękuję ci bardzo za rozmowę :) (i za cierpliwość z moim odpisywaniem ^^) Chciałabyś dodać jeszcze coś od siebie, to śmiało :)


DżejEr: Nie, na chwilę obecną niekoniecznie, ale polecam się jako królik doświadczalny ;) Spoko, cierpliwa jestem. Ciesze się, że jakoś pomogłam, miło się gadało. Też uważam, że Cery jest spoko. ALe za Milenium to już się chyba nie wezmę. Miłego wieczoru.


Kitty: Jasne! Będę pamiętać, bo rozmowa była bardzo przyjemna, nawet jeśli nie do końca w ramach fantasy :D 
Miłego, zaczytanego wieczoru! :)

25 sty 2016

Za co kochamy fantasy #5 - bookworm

Pierwszy dobrowolny doświadczalny króliczek :D Jak widzicie, zaczęłam już od jakiegoś czasu do Was pisać i przeprowadzać rozmowy :)  Będę Wam zawsze pisała, jaki nr ma rozmowa z Wami, a Wy możecie zawsze sprawdzić w harmonogramie czy już ją zaplanowałam jako post :)

Dzisiaj za rozmowę dziękuję bookworm z bloga Apteka Literacka! Będzie o elfach, wampirach i Geralcie :3 A także o Eragonie! :)

Kitty: Bookworm, od czego zaczęła się twoja przygoda z Fantasy? Czy od, jak w przypadku połowy osób, HP czy może jesteś wyjątkiem? :D

bookworm: Szczerze mówiąc, trudno jest mi powiedzieć od czego, bo zaczęłam wtedy czytać dwie serie: wspomnianego właśnie Harry'ego Potter'a i Artemis Fowl. I nie potrafię sobie przypomnieć, która była pierwsza, ale chyba - chyba, bo ręki sobie uciąć nie dam, od Artemisa Fowla. :)

Kitty: O, powiedz mi coś więcej o Artemis - bo ja non stop poluję na to w bibliotece, ale nie mogę złapać... ;)

bookworm: Zacznę od tego, że tę serię czytałam jakieś 8-10 lat temu, więc już trochę czasu minęło i nie pamiętam wiele z serii. Artemis jest dwunastoletnim cudownym dzieckiem, geniuszem, potomkiem rodziny przestępców. Tak więc Artemis idzie w ślady swojej rodzinki i za wszelką cenę chce dołożyć cegiełkę do rodzinnego majątku. Tak, dwunastolatek para się przestępstwami. Pewnego dnia Artemis odkrywa istnienie wróżek, kradnie Księgę i dzięki niej dowiaduje się praktycznie wszystkiego o tej rasie.. i tak zaczynają się przygody. Muszę zaznaczyć, że oryginalnie wróżki to elfy, ale w polskim tłumaczeniu są nazywane wróżkami - dlaczego mi to zrobili? A ja kocham elfy i wszystko co z nimi związane, dlatego ta seria tak bardzo mnie zainteresowała. Tak jak wspomniałam, czytałam ją jak miałam jakieś 8-10 lat i pochłaniałam te książki w niesamowitym tempie, potem dotarłam do końca wydanych tomów. Wtedy miałam czytelniczy kryzys i przez pewien okres czasu nie czytałam nic, a kilka lat później dowiedziałam się, że kolejne tomy Artemisa zostały wreszcie wydane w Polsce. Ale nie przeczytałam ich, bo chyba muszę sobie przypomnieć całą serię od początku - chociaż trochę się tego obawiam, bo Artemis to lektura dla młodszych czytelników i trochę się boję, że czytając ją teraz ponownie, po tak długim czasie zniszczę sobie obraz tej serii.
 
Kitty: Ja się nie boję, lubię takie książki dla młodszych czytelników ;) O, lubisz elfy! No proszę, a co w nich takiego lubisz? Bo ja za to nie przepadam za nimi - we wszystkich książkach, jakie czytałam jest to snobistyczna rasa, wiedząca wszystko, ale nie mówiąca nic...

bookworm: Elfy są cudowne! Ktoś, kto nie zna elfów z literatury pewnie wyobraża je sobie jako takie miłe istotki, pomocne, radosne i w ogóle, a w praktyce, tak jak mówisz, elfy są przeważnie czarnymi charakterami. Za co je lubię? To jest dopiero pytanie! Chyba za to, że są taką szlachetną, dostojną, dumną rasą, no i o niezwykłej urodzie. Postać elfa kojarzy mi się z czymś pięknym i niebezpiecznym i chyba to w nich lubię najbardziej. Mój obraz elfów opiera się głównie na "Wiedźminie" i pomimo tego, że były wrogo nastawione do ludzkiej rasy wzbudzały moją ogromną sympatię. Poza tym, żyły w lasach, gdzie stworzyły sobie domy mieszkania, tak, wiem, z pomocą magii - ale czy to nie jest niesamowite, że żyją na łonie natury, w harmonii z naturą? Elfy są dla mnie elementem przyrody, cudownymi, intrygującymi stworzeniami.

Kitty: Ciekawa rasa elfów jest przedstawiona w Eragonie - tamte elfy nawet lubię :D Czytałaś? :)

bookworm: Nie, nie czytałam! Prawdę mówiąc, nigdy się tą serią nie zainteresowałam i nie miałam zielonego pojęcia, że jest o elfach! No, to teraz muszę nadrobić :)

Kitty: Przecież Arya (jeśli dobrze zapamiętałam to imię) była elfem a to za jej sprawą jajko smoka trafiło do Eragona! :D Książka nie opowiada bezpośrednio o elfach, ale są jej stałą częścią - Eragon jest nawet szkolony u elfów i mieszka tam jakiś czas, więc można dobrze poznać ich rasę ;) ale tylko te elfy lubię... Inne to snoby :D Zmieniając temat - chciałabyś być czarodziejką? :) jeśli tak to w jakiej specjalizacji widziałbyś się najbardziej? (tj. np. czarna magia, transmutacja, nekromancja itp.)

bookworm: O rany, być szkolonym przez elfy to chyba spełnienie marzeń! Teraz to już nie odpuszczę Eragona.
Czy chciałabym być czarodziejką? Co za pytanie, tak, oczywiście! I chyba chciałabym się specjalizować w eliksirach, albo ziołach. Wiesz, tworzenie magicznych eliksirów, które mają potężną moc, takie na przykład płynne szczęście. Ale z drugiej strony, chciałabym też poznać moc ziół, móc z pomocą magii tworzyć specyfiki, leki o cudownej mocy, czy nawet takie banalne specyfiki na poprawę urody itp. Wtedy mogłabym stworzyć coś, za pomocą czego mogłabym zmienić swój wygląd i mogłabym z siebie zrobić idealną czarodziejkę :D Zresztą zioła i eliksiry są ze sobą ściśle powiązane, bo wiele eliksirów powstaje przecież na bazie ziół czy roślin. Nawiązując jeszcze do samej postaci czarodziejki - nie chciałabym być taką ułożoną, usłużną, cichą czarodziejką, tylko raczej taką z charakterem, jak Yennefer z Wiedźmina.

Kitty: O tak, Yen to dopiero miała charakterek! :D Haha, mogłabyś np. zrobić eliksir miłości :D właśnie, a propos miłości - chciałabyś żeby twój facet był elfem? A może jednak inną rasą? ;) możesz też wymienić rzeczywistego bohatera książkowego fantasy ;)

bookworm: Aaa, moim mężem elf! <3 Tak, chciałabym! Ciekawi mnie,jak wyglądałyby nasze dzieci :D Pół elf pół człowiek, to dopiero byłoby ciekawe połączenie :D Chociaż jak tak myślę, to przedstawiciel wielu magicznych ras mógłby być moim facetem. Poza wampirem, bo za wampirami nie przepadam. Elf, czarodziej, anioł, wilkołak, wiedźmin - tak! A skoro już o wiedźminach mowa.. to Geralt jest ideałem, mógłby być moim mężem od zaraz :D

Kitty: No no, taki facet, jak Geralt - tylko weź go w domu usadź :D
Czy tylko ja kocham wampiry? :D 
Jaka była najdziwniejsza książka fantasy, jaką przeczytałaś? ;)

bookworm: Ja z Geraltem mogę na koniec świata, przyczepię się do niego i pójde gdzie mi tylko każe :D Pewnie znajdziesz fanów wampirów, ale ja nie przepadam- chyba trochę mam skrzywienie na tym punkcie przez Zmierzch, który czytałam i zresztą mi się podobał - o tyle o ile, ale wampirom podziękuję. 
Najdziwniejsza książka fantasty, hm.. chyba cała seria Pieśń Lodu i Ognia. Tam się tyle dzieje, mamy pewnie blisko setkę bohaterów, intryga na intrydze, czasem ciężko jest się połapać o co w ogóle chodzi, no a rzeczy jakie się tam dzieją, czasem przechodzą ludzkie pojęcie, nawet jak na fantasy. O ile po pierwszym tomie nie miałam takiego wrażenia, tak każdy kolejny utwierdzał mnie w przekonaniu, że jest naprawdę dziwna. A mimo wszystko strasznie wciągająca. 
Jeśli chodzi o samo określenie "dziwna" to w sumie w fantasy wszystko może się zdarzyć i każda książka jest na swój sposób dziwna :)

Kitty: Nie strasz, ja dopiero czytałam Grę o tron - i dla mnie ona już momentami była dziwna :D Mam zamiar kiedyś wypożyczyć z biblioteki wszystkie tomy, zabunkrować się i je przeczytać :D Chyba, że mojemu bratu się spodoba, to on będzie sobie kupował, a ja będę czytać :D
Ale wampiry zmierzchowe, bleh, to marna imitacja wampirów :D
Mam dla Ciebie ostatnie pytanie: wolisz wycieczkę pełną przygód z Sachą po Paryżu czy zabawę w zagadki w Nowym Jorku z Dashem? :)

bookworm: Aaa, ale trudny wybór. Z jednej strony Sacha jest taki pociągający, ma motor :D I jeśli dobrze pamiętam, blizny? A blizny u facetów są niesamowite *.* Nie to, żeby od razu sobie specjalnie robić blizny :D Ale każda z nich skrywa jakąś tajemnicę i to jest takie intrygujące. A z drugiej strony.. dołożyć parę lat Dashowi, i wybieram Dasha. Ale chyba głównie z tego względu, że taka przygoda jaką przeżyli Dash i Lily jest niesamowita (czytałaś? Bo mam ochotę coś powiedzieć, ale nie wiem czy czytałaś i jeśli nie, to nie mogę zaspojlerować :( ) i sama chciałabym coś podobnego przeżyć. Zero magii, a tak magiczne. W każdym razie, taka jedna sytuacja jaką przeżyli byłaby moim spełnieniem marzeń i zarazem jest taką cichą fantazją :D A mogę wybrać zabawę w zagadki w Nowym Jorku z Sachą? :D No ale tak serio, jeśli już bohater musi się trzymać swojej książki, to biorę Dasha i wyzwania.

Kitty: Hm, podejrzewam, że raczej Sacha porwałby cię na motorze w siną dal, a nie biegał za zagadkami :D Nie, nie czytałam, ale mam zamiar :) I to dzięki twojej recenzji zresztą :D No, no, to widzę, że mam czego oczekiwać - a ty musisz podrzucić ta lekturę swojemu mężowi przyszłemu przed ślubem i dopisać na końcu: To chcę w miesiąc miodowy :D
Bardzo dziękuję ci za rozmowę :) Mam nadzieję, że dobrze się bawiłaś (zwłaszcza wybierając między Dashem a Sachą - ja bym wybrała blizny :3). Oczywiście, jeśli chciałabyś coś jeszcze dodać, nie krępuj się :)

bookworm: W takim razie jak już przeczytasz, to zdradzę Ci o jaką sytuację chodzi :D Teraz jestem strasznie nakręcona i mój mąż zdecydowanie otrzyma egzemplarz z takim dopiskiem. No i z Sachą pewnie by tak było :) 
Ja też dziękuję za rozmowę - teraz mam chrapkę na fantasy, które ostatnio zaniedbałam, a dzięki Twojemu cyklowi zaczęłam tęsknić za tym gatunkiem i przypomniałam sobie, jak bardzo kocham fantasy :)

Ooo, długa nam ta rozmowa wyszła, nie ma co :D Oczywiście króliczki chętne kolejne zapraszam - kolejność, w jakiej do Was piszę jest w Liście uczestników, a link do niej znajdziecie w Moich inicjatywach w pasku bocznym :)

21 sty 2016

Za co kochamy fantasy #4 - Leniwiec

Zrobiłam swoje pierwsze gify w czwartek na lekcji, jupi <3 Wiem, nie są jakieś zajebiste, ale to moje pierwsze :) A wy robiliście kiedyś gify? :D (drugi zobaczycie na koniec, bo jest to podpis :D)

~.~

Ostatni mój królik doświadczalny - mój kochany Leniwiec ♥ Wiele więcej się o niej nie dowiecie, nie jest osobą publiczną, nie prowadzi nawet fanpage'a jak Rozen, ale jest jedną z moich przyjaciółek (zresztą podobnie, jak Rozen) i zgodziła się zostać czwartym i ostatnim króliczkiem! :)

Kitty: Mój kochany Leniwcu, jak zaczęła się twoja miłość do fantasy? Dlaczego akurat ten gatunek? :)

Leniwiec: Fantasy według mnie najbardziej wciąga i pobudza wyobraźnię. Czytając takie książki, można oderwać się od szarej rzeczywistości i pomarzyć o innym, magicznym świecie. Na początku mama podrzuciła mi Harry'ego Pottera, pokręciłam nosem i rzuciłam na pół roku w kąt :D Kiedy już dostatecznie nudziło mi się podczas wakacji, zajrzałam do książki i strasznie mnie wciągnęła, w wieku ośmiu lat przeczytałam książkę w dwa dni i od razu kazałam mamie lecieć do sklepu po następną. Kiedy już przeczytałam wszystkie sześć części, które były dostępne, w oczekiwaniu na Insygnia Śmierci, natrafiłam u babci na stare wydanie Opowieści z Narni, i wtedy zakochałam się po uszy. Wciągnął mnie całkowicie zupełnie inny świat Lewisa z jego fantastycznymi stworzeniami, po czym błagałam mamę o kolejne części.

Kitty: Harry'ego kocham, za to styl Lewisa podoba mi się średnio - ale jestem jakimś wyjątkiem, bo mój brat też pochłonął wszystkie 7 części ^^ Rozumiem, że wolisz czytać serie fantasy niż pojedyncze książki? :)

Leniwiec: Tak, po przeczytaniu jednej dobrej książki zawsze chciałoby się sięgnąć po następną część :D

Kitty: Potwierdzam! 
A gdybyś mogła być kimś ze świata fantasy - wampirem, elfem, magiem, zwierzołakiem (tylko tu napisz od razu, w jakie zwierzątko byś się chciała zamienić ^^) - to kim byś była? :)

Leniwiec: Zdecydowanie zielarką, ewentualnie myśliwą. Zazwyczaj najbardziej przypadają mi do gustu postacie zwykłych ludzi i krasnoludów :3
Tak myślałam, że będzie to coś związanego z ziołami ^^ Ale byłabyś raczej pozytywną czy złą postacią? :)

Kitty: Myślę, że można taką nazwać dobrą, ewentualnie neutralną. W większości zielarze jak i krasnoludy nie znajdują rozrywki w celowym robieniu komuś "źle", choć trzymają się na uboczu i wykonują tylko swoją pracę. Jako zielarka musiałabym leczyć ludzi, jednak myślę, że przy okazji byłabym chętna do pomocy w razie potrzeby. Nawet elfom, które są najbardziej "znielubioną" przeze mnie fantastyczną rasą :D
Och, a dlaczego nie lubisz elfów? Bo to snoby (czy to tylko moja opinia?) ;D

Leniwiec: Tak, straszne :'D nie lubię tak dumnych i wyniosłych postaci, które uważają się za idealne i lepsze od wszystkiego innego, co żyje na świecie. Najgorzej czyta mi się o tych tolkienowskich, są najbardziej nierealne i po prostu denerwujące ;-;

Obrazek od Leniwca ^^
Kitty: Ooo, czyżbym nie tylko ja nie lubiła Legolasa? Emotikon grin Jak mnie ten facet wkurzał... xD
A czy poza byciem zielarką, chciałabyś mieć jakieś moce dodatkowe - ja wiem, teleportację, czytanie w myślach? :)

Leniwiec: "Facet" :'D (wstaw proszę ten obrazek przy okazji) Hmm... Jeśli mam wybierać, to najbardziej chciałabym potrafić zmieniać się w wilka. W lasach, zwłaszcza tych fantastycznych, niebezpiecznie się chodzi kobietom, za to na wilczą skórę mało kto się porwie :D

Kitty: Tak, zdecydowanie las to niezbyt bezpieczne miejsce - nie tylko dla kobiet zresztą ^^ Czasami nie wystarczy wymachiwać mieczem, jak Geralt, aby wyjść żywym z potyczki w lasie - wpadniesz w bagno i po tobie ^^
A przemiana w wilka to bardzo ciekawy pomysł - tylko nie jeść mi tam Czerwonych Kapturków! :D
Ostatnie pytanie: jakie fantastyczne zwierzę chciałabyś wychowywać? :)

Leniwiec: Zainspirowana "Grą o tron" - zdecydowanie wilkora :3

Kitty: Och, takiego wilkora to i ja bym sobie przygarnęła - najlepiej tego, którego miał Jon.
Dziękuję ci za rozmowę! Mam nadzieję, że fajnie ci się narzekało na elfy i marzyło o polowaniu na Czerwone Kapturki pod postacią wilka ^^

Leniwiec: Tak, narzekanie na elfy jest jednym z moich ulubionych tematów, jeśli chodzi o fantasy :D

Kitty: Hahha, no widzisz, jak cudownie trafiłyśmy w temat ^^ Dzięki, że poświęciłaś czas na tą rozmowę :) Ciesze się, że również jesteś zadowolona ^^