2 mar 2017

'Pierwszy grób po prawej' D. Jones

Tytuł: Pierwszy grób po prawej (oryginalnie: First Grave on the Right)
Autor: D. Jones (tłumacz: A. Pochłódka-Wątorek)
Cykl: Charley Davidson
Ilość stron: 371
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc (w roku: 2015)

Bierze udział w wyzwaniach: Kitty's Reading Challenge (debiut)Czytam fantastykę,

Opis:
„Pierwszy grób po prawej” to początek serii o o przygodach Charley Davidson, prywatnej detektyw i kostuchy. Znakomita powieść, która spodoba się tym czytelnikom, którzy cenią powieści pełne akcji i zmysłowych relacji między bohaterami, jak również tym, którzy cenią humor podobny do Stephanie Plum.

Opinia:
Styl autorki jest lekki niczym piórko, prosty i niesamowicie zabawny. Nastawiłam się jednak na dobry erotyk, a takiego nie dostałam. Po prostu sceny erotyczne zostały napisane w sposób, który miał przedstawić teoretycznie jak najwięcej żaru, a praktycznie opis kręci się w kółko i nic z tego nie wynika.

Ostatnio mam taki mały niedobór konkretnych celów fabuły w książkach. Pani Jones zarysowuje przed nami życie Charley jako kostuchy, wplata w to niezwykle interesujący wątek kryminalny, jakieś bójki, przykrywki, ale wszystko dzieje się zbyt prosto. Nie trzeba być geniuszem, aby większości rzeczy się domyślić, a całe 371 stron książki stanowi raczej wstęp dla całej serii. Choć więc książkę czyta się błyskawicznie i z nieustannym uśmiechem na ustach, przez cały czas odczuwałam dotkliwy brak jakiegoś większego celu tej powieści, która ma aż 8 tomów kontynuacji. Humor jednak wynagradzał mi wszystko, a do tego wątek kryminalny okazał się naprawdę ciekawy i gdyby nie łatwość z jaką Charley zdobywała informacje, byłby naprawdę dopracowany.

Może przydałoby mi się szkolenie z wrażliwości. Zapisałam się kiedyś na zajęcia z panowania nad gniewem, ale instruktor mnie wkurwiał.
Perełką książki są niewątpliwie bohaterowie, których cechuje różnorodność oraz wielobarwność. Charley to silna, młoda prywatna detektyw, pracująca również nieoficjalnie jako jedyna na świecie kostucha, portal dla zmarłych. Autorka bardzo sprawnie oddała sytuacje, z jakimi młoda Davidson musiała się mierzyć jako paranormalna - niezrozumienie, odrzucenie, niedowierzanie ze strony najbliższych. Cecha, którą najbardziej u niej polubiłam to upartość. Nie każdy może jednak Charley polubić, ponieważ bywa arogancka. Nie wyobrażam sobie jednak, aby ktoś mógł nie pokochać Cookie! Tak wiernej i przezabawnej przyjaciółki to ze świecą szukać. Na jej miejscu zastanowiłabym się jednak, czy nie potrzebuję aby terapii, ponieważ przygody Charley potrafią dać w kość. Najlepsze w postaciach pani Jones jest to, że każda może nas w jednej chwili zaskoczyć, choć wydaje nam się, że ją znamy dzięki rozbudowanym charakterom.

Podsumowując, jako erotyk książka sprawdza się beznadziejnie. Jednak jako humorystyczna książka pełna akcji oraz duchów - polecam jak najbardziej. Gwarantuję, że nie będziecie mogli powstrzymać śmiechu :)


Za egzemplarz serdecznie dziękuję

1 mar 2017

Miesiąc pełen wrażeń, czyli podsumowanie lutego :)

ZAPRASZAM DO WYPEŁNIENIA ANKIETY! :) >KLIK<

Ach, ferie były i się zmyły... Ale już tylko dwa miesiące szkoły, maturka i można się bawić w dorosłe życie :D A szczerze - cokolwiek sądzą osoby dorosłe czytające ten post - chciałabym już mieć szkołę za sobą, mieszkać z Misiem i iść do pracy. To przynajmniej produktywniejsze i nie trzeba już słuchać rodziców, bo nie ma wtedy wymówki To my cię utrzymujemy :D

W pierwszym tygodniu ferii nie miałam zbyt wiele czasu na czytanie - pięć dni na wsi z chłopakiem staraliśmy się raczej spędzić produktywnie. Wyszło, tak samo jak zapalenie gardła (do tej pory nie wiem dokładnie, co to było, bo do lekarza mi się nie spieszyło, a Cholinexu nie da się przedawkować :D), które trzymało mnie ponad tydzień. Potem drugi tydzień spędziłam bardziej leniwie, na czytaniu, aby pod koniec ferii pojechać do Krakowa do Oli na jej hot 18, gdzie od piątku do niedzieli Oluś musiała mnie znosić. Cudownie się bawiłyśmy, a ja z utęsknieniem czekam już maja i WTK, gdy ponownie się zobaczymy :) Ktoś jeszcze się wybiera? :D

Przejdźmy więc do podsumowania czytelniczego miesiąca, skoro już trochę napisałam wam o moich feriach ^^

Przeczytane książki:
  • Ogień i woda (363) [IUVI]
  • Kamień i sól (365) [IUVI]
  • Miasto popiołów (528)
  • Akuszer bogów (398) [SQN]
  • Piasek Raszida (303) [IUVI]
  • Bitwa na wrzosowiskach (397)
  • Sztylet rodowy (368) [Książka.net]
  • W pół drogi do grobu (440)
  • Pierwszy grób po prawej (371) [Książka.net]
  • Córka kata (472)
Ilość przeczytanych książek: 10
Ilość przeczytanych stron: 4005 (ok. 143 str/dzień)
Najlepsza książka lutego: Bitwa na wrzosowiskach <3 Ale bądźmy sprawiedliwi, to Flanagan, on zawsze jest najlepszy, dlatego książką najlepszą z wykluczeniem Zwiadowców jest Akuszer bogów.
Najgorsza książka lutego: -

Jak widzicie, w tym miesiącu zasypało mnie recenzenckimi, a nie wszystkie miałam jeszcze okazję zrecenzować. Ponadto na przeczytanie czekają też kolejne, jak Zakazane życie oraz Grom i szkwał. Z Book Touru u Aleksandry mam przyjemność przeczytać też w marcu Tytany. Mam nadzieję w marcu ruszyć też coś mojego i 4 książki z biblioteki. Choć z drugiej strony wzięłam jeszcze do recenzji dwie książki o Zawiszy Czarnym, także wiecie xD  Trzymajcie kciuki, abym zaczęła wyczytywać swoje książki :D

A jak tam u was? <3