10 paź 2014

'Milion małych kawałków' J. Frey

Opis:
Autobiograficzna relacja Jamesa Freya z pobytu na odwyku. James Frey budzi się na pokładzie samolotu z wybitymi zębami, złamanym nosem i rozciętym policzkiem. zupełnie nie wie, dokąd leci, ani co się z nim działo przez ostatnie dwa tygodnie. Ma 23 lata, z czego od dziesięciu uzależniony jest od alkoholu, a od trzech od kokainy. Kiedy zgłasza się na odwyk do najstarszego ośrodka w Stanach, chlubiącego się rekordowo wysoką skutecznością w postaci niecałych siedemnastu procent, lekarze nie wiedzą, jakim cudem nadal żyje.

Opinia:
Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że przeczytam autobiografię Narkomana i Alkoholika (fakt faktem ukoloryzowaną, o czym autor sam wspomina na samym początku) - nie uwierzyłabym. Podeszłam do książki sceptycznie, a ona mnie pochłonęła. Był śmiech, były ciarki na plecach, miałam ochotę płakać (a rzadko książki aż tak mnie poruszają).
Książka nie tylko pokazuje walkę z nałogiem, ale również wpływa na sposób myślenia. James to twardy skurwiel! Nie wierzy w Boga ani nic ponad to, co na ziemi. Całe jego życie to walka z tak naprawdę samym sobą. Podoba mi się jego podejście do wielu spraw, do kwestii odpowiedzialności i decyzji. Są książki, które czytam, żeby zabić czas - potem niewiele z nich pamiętam, ewentualnie fragmenty. Wiem, że Milion małych kawałków nie zapomnę nigdy.
Książka dla ludzi o mocnych nerwach i twardym żołądku, dla ludzi, których nie przerazi brutalność, z jaką nałóg wciąga człowieka w ciemność. Narkomani, alkoholicy, seksoholicy...
Do tej książki trzeba mieć łeb, ale polecam ją bardzo, bardzo, bardzo, bo naprawdę warto.

26 sie 2014

"Dotyk" J. Accardo


Opis: 
Pewnego dnia tajemniczy chłopak po upadku z nadrzecznego wału ląduje u stóp Deznee Cross, szalonej 17-letniej miłośniczki mocnych wrażeń. Dziewczyna uznaje to za świetną okazję, żeby wkurzyć ojca i sprowadza błękitnookiego przystojniaka do domu. Jednak nie wszystko jest z nim w porządku. Kale zachowuje się na tyle dziwnie, że nawet Deznee zaczyna coś podejrzewać. Okazuje się, że chłopak był więziony przez Denazen Corporation, organizację, która wykorzystuje ludzi o specjalnych umiejętnościach jako broń. A umiejętności Kale'a są wyjątkowo niebezpieczne – jego dotyk zabija...

Opinia:
Myślałam, że to będzie jakieś romansidło i sama z siebie w życiu bym tego nie kupiła. Książka trafiła w moje ręce jako nagroda. Po spojrzeniu na okładkę miała wrażenie, że to pewnie coś, jak "Zmierzch". Po dwóch latach się za nią zabrałam i muszę przyznać, że zbyt pochopnie ją oceniłam.
Kale jest na swój sposób słodki, a Dez to poszukiwaczka adrenaliny. Ciekawą postacią okazał się również kuzyn Dez, ale po przeczytaniu nie wiem, jak powinnam go nazywać, bo w tej książce nie wszystko jest takie proste. Nie spodobał mi się za to Alex, były naszej głównej bohaterki - to taki zapatrzony w siebie bufon, typowy macho.
Książka trzyma w napięciu, a koniec zapowiada bardzo obiecującą część drugą - czytał ktoś? :)
Szóstki są fascynujące, przypomina mi się trochę "Nekroskop". Ludzie z niezwykłymi umiejętnościami, ale nie koniecznie umiejący się nimi posługiwać. I w to wszystko wmieszana jest  Denazen, korporacja ojca Dez, która przez całe życie uważała go za zwykłego prawnika, ale prawda okazuje się dużo bardziej brutalna.
Moim zdaniem książka świetna, Dez to typowa nastolatka targana różnymi emocjami. Adrenalina, alkohol, imprezy... A potem nagle w jej życiu pojawia się Kale i wywraca wszystko do góry nogami.