5 cze 2015

'Krew Olimpu' R. Riordan

Witajcie, kochani ;) Wiem, wiem zapomniałam napisać, że wyjeżdżam, ale już wróciłam i dziś i jutro postaram się ogarnąć zaległości na Waszych blogach :) Prędzej jutro niż dziś. :)


Tytuł: Krew Olimpu
Tytuł oryginalny: The Blood of Olympus
Autor: R. Riordan
Cykl/seria: Olimpijscy herosi
Tłumaczenie: A. Fulińska
Wydawnictwo: Galeria Książki
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 496

Opis:
Nico ich ostrzegał. Przejście przez Dom Hadesa obudzi najgorsze wspomnienia herosów. Związane z nimi duchy staną się niespokojne. Jeszcze jeden skok przez cienie z Reyną i trenerem Hedge’em, a Nico sam stanie się duchem. Druga możliwość wydaje się jeszcze gorsza: pozwolić, by umarł ktoś inny, zgodnie z zapowiedzią Hadesa.
Jasona nawiedza duch matki, która porzuciła go w dzieciństwie. Jason nie jest pewny, jak sprawdzi się jako przywódca, ale wie, że nie będzie łamał obietnic jak ona. Wypełni dotyczący go fragment przepowiedni: Pastwą ognia lub burz świat się stanie.
Reyna boi się duchów swoich przodków, od których emanuje gniew. Musi jednak skupić wszystkie siły na tym, by dostarczyć Atenę Partenos do Obozu Herosów, zanim wybuchnie wojna między Rzymianami a Grekami. Czy starczy jej siły, żeby tego dokonać, zwłaszcza że po piętach depcze jej przerażający myśliwy?
Leo martwi się, że jego plan nie wypali: że mogą mu przeszkodzić przyjaciele. Nie ma jednak innej drogi. Wszyscy wiedzą, że jedno z Siedmiorga musi umrzeć, żeby pokonać Gaję, Matkę Ziemię.
Piper musi nauczyć się poddawać strachowi. Tylko wtedy zdoła wykonać w końcu swoje zadanie: wypowiedzieć jedno jedyne słowo.
Herosi, bogowie i potwory – wszyscy mają rolę do odegrania w ostatecznym wypełnieniu przepowiedni w Krwi Olimpu, niezwykłym zakończeniu bestsellerowej serii „Olimpijscy Herosi”.

Opinia:
Mogę zabić autora, prawda? Nadal nie rozumiem, jak on mógł mi to zrobić! Ale, ochłońmy - przejdźmy do recenzji.

Książka z pewnością nie ustępuje poziomem poprzednim częściom (włącznie z humorem). Teraz narrację prowadzi też Nico - co nawiasem bardzo mnie ucieszyło, bo naprawdę go lubię (zwłaszcza na mojej buźce pojawił się uśmiech w rozdziale LVI, dowiecie się czemu, jak przeczytacie ^^) oraz Reyna. Poznajemy przeszłość rzymskiej pretorki, strachy Nico oraz siłę Piper. Walka z Gają zmienia naszych bohaterów, dorastają i dogadują się coraz lepiej.
- Utopiłeś je! - narzekała.
- Ej, jestem synem Posejdona - odparł. Nie mogę utonąć. Moje naleśniki też nie.
Akcja trochę mnie drażni - przecież nie może cały czas wszystko iść źle, nie można na każdym kroku napotykać trudności, a to autor serwuje nam przez wszystkie pięć części! Kiedy wydaje się, że jest dobrze - nie dajcie się zwieść, zaraz nie będzie. Przez to książka staje się z lekka przewidywalna.

-Otrzymanie drugiej szansy w życiu to jedno. Wykorzystanie jej i uczynienie życia lepszym-oto sztuka.
Ogólnie, od kiedy Leo wspomniał, że ma plan - domyślałam się po części, na czym będzie on polegał. Dlatego za zakończenie (choć plan był taki, jak przewidywałam) mam ochotę autora zabić. Mam nadzieję, że będą jeszcze dalsze losy naszych herosów (zarówno greckich i rzymskich), ponieważ ewidentnie autor zostawił sobie furtkę.Nie tylko losy Leo, ale Reyny i Nico mnie ciekawią.

Niektórych problemów nie da się rozwiązać za pomocą taśmy izolacyjnej.
Ogólnie pozycja jest fajna, czyta się szybko. Widzę, że autor musiał włożyć mnóstwo pracy, czytając greckie i rzymskie podania i mity. Jednak trudno będzie mi wybaczyć to zakończenie tak samo, jak nie wybaczę Libbie Bray zakończenia trylogii Magiczny Krąg.

Książka bierze udział w wyzwaniu: 52 książki w ciągu roku, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+3,5 cm)

7 komentarzy:

  1. Nie czytałam tej serii, ale to chyba nie mój klimat:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka to chyba nie mój typ :)

    http://biblioteczka-eileenjoy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Pytałaś na moim blogu, co to YA, więc tutaj odpowiadam :D YA to Young Adult ;) Ale to moja wina bo nie sprecyzowałam tego ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie sięgnę po nią.. Wydaję mi się, że nie odnalazłabym się w niej. Ale wiadomo, każdy ma inny gust :)

    Nominowałam cię do Liebster Blog Awards: http://opiniumkosa.blogspot.com/2015/06/lba-liebster-blog-awards-2.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm... Nie czytałam tej serii, ale myślę, że kiedyś tam powinnam to nadrobić, bo seria ta wydaje się w moim klimacie. ^_^

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻