13 wrz 2015

'Heroizm dla początkujących' J. Moore

Tytuł: Heroizm dla początkujących
Tytuł oryginalny: Heroics for Beginners
Autor: J. Moore
Cykl/seria:  -
Tłumaczenie: D. Schinscheiner
Wydawnictwo: Red Horse
Rok wydania: 2007
Ilość stron: 309

Opis:
Królestwo Deserae znajduje się w najstraszliwszym z najstraszliwszych niebezpieczeństw. Najcenniejszy skarb korony, magiczny talizman - Artefakt Starożytny Model Siedem - dostał się w łapska złego Lorda Voltometra (Tego, Którego Imię Należy Wymawiać)... Tylko jedna osoba może go powstrzymać (a przy okazji, zdobyć rękę, niezrównanie kształtnej księżniczki Deserae). Niestety, człowiek ten nigdy wcześniej nie zajmował się takimi rzeczami. Jednak książę Kevin Timberline zrobi wszystko, aby dostać się do Twierdzy Zagłady (może przez sklepik z pamiątkami?), oprzeć się wdziękom odzianej w skórzany kostium, dzierżącej w dłoni pejcz kusicielki (no, to akurat może nie jest takie przerażające) i stawić czoła armii niewymownych potworności (no dobrze, to jest przerażające), uzbrojony jedynie w swe względnie czyste serce, wątpliwą odwagę i, co najważniejsze, egzemplarz książki Heroizm stosowany - praktyczny poradnik...

Opinia:
Zaczynając od okładki - mogłaby być lepsza, ale podoba mi się marketingowe podejście (głównie z racji kierunku, na którym jestem) pokazane na tej żółtej kropce oraz pomysł napisania tytułu. Ilustracja, choć pasuje do treści, to jakoś mi się nie podoba.

(...) kartografowie wypełniali białe plamy na mapach ostrzeżeniami "Hic sunt dracones" ("Tu żyją smoki"). Kartografowie nie żartowali. Smoki także.
Styl autora jest rewelacyjny! Książkę czyta się tak szybko, z takim uśmiechem na ustach, że żałuję, że miała tylko 309 stron. Autor porusza temat banalny, ale w tak ciekawy i zabawny sposób, że nie mogłam oderwać się od lektury. Poza tym ma genialny warsztat literacki! Aż mam ochotę zabrać się za jego drugą powieść, akurat dostępną w mojej bibliotece - Niegrzeczny Królewicz Karolek.
- (...) Rodzina zabroniła mu się żenić, zanim nie skończy trzydziestu lat, a potem został wyswatany sześciolatce.
- To było dziesięć lat temu, panie. Teraz jest wzbudzającym największą zazdrość czterdziestolatkiem w swoim królestwie.
Fabuła jest oklepana z jednej strony, bo mamy bohatera, który musi odzyskać Starożytny Artefakt, a wtedy dostanie rękę księżniczki. Z drugiej strony nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ książka jest parodią kilku znanych książek, w tym Harry'ego Pottera. Cała sytuacja jest przedstawiona w komiczny sposób, bowiem nasz bohater wcale nie jest bohaterem, a dyplomatą - cały jego heroizm to wynik przeczytania podręcznika Heroizm stosowany - praktyczny poradnik, którego fragmenty znajdują się na początku rozdziałów. No i jego zabawnym giermkiem zostaje sama księżniczka Rebeka, która nie potrafi opowiedzieć śmiesznego dowcipu nawet, gdyby od tego zależało jej życie i chodzi w kolczugowym staniku. Tak, tak, książka zdecydowanie ma też zboczone fragmenty, ale spokojnie - nic, co byłoby niewłaściwe i nawet gdybym bardzo chciała, nie mogłabym tego podpisać pod erotyk. Nie polecam jednak książki czytelnikom młodszym nie dlatego, że mogłaby ich zdemoralizować, ale mogliby nie zrozumieć niektórych przytyków czy sytuacji ^^
- Voltometr Czarnym Arcylordem jest dopiero od kilku lat. Przedtem był zwykłym Czarnym Lordem, a jeszcze wcześniej Złym Burmistrzem. A w ogóle zaczynał jako Wredny Nauczyciel.
- A cóż takiego może robić nauczyciel, żeby zasłużyć na takie miano?
- Niezapowiedziane kartkówki.
Bohaterowie byli genialni, ale nie mówię, że super rozbudowani, bo tak naprawdę dobrze poznajemy jedynie Kevina oraz Rebekę. Mimo to po prostu bohaterów nie dało się nie lubić - wszyscy bawili swoim zachowaniem. Co prawda, jak to w baśniach bywa, był wyraźny podział na złych i dobrych bohaterów, ale to naprawdę nie przeszkadzało w czytaniu. Osobiście polubiłam ekstrawagancką Valerie bardziej niż hardą księżniczkę Rebekę.

Heroizm, powiedział sobie w duchu, sprowadza się do tego, żeby wytrzymać jeszcze minutę.
Książka potrafiła też zaskoczyć pomimo swojej banalności, więc strzeżcie się. Nie mówię, że to ambitna lektura - raczej rozrywka na trzy-cztery godzinki. Ale jaka rozrywka! Autor ma naprawdę genialne poczucie humoru!

- (...) Zamiast starać się przechytrzyć mojego pachołka albo uwieść asystentkę, Łomot wystrychnął na dudka moją asystentkę i uwiódł pachołka!
Podsumowując, książkę polecam. Nie, nie jest to książka dla dzieci, nie myślcie sobie :D Jeśli chcecie poprawić sobie humor lub zwyczajnie się pośmiać - zapraszam do lektury ^^

Książka bierze udział w wyzwaniu: 52 książki w ciągu roku, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+1,93 cm)

14 komentarzy:

  1. Świetne bohaterowie! Tacy Potterscy :D cała reszta wydaje się być lepsza, więc (być może) przeczytam ją w niedalekiej przyszłości ;)

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedziałabym, żeby ci bohaterowie byli Potterscy, uwierz :D Ci Potterscy byli za mało zboczeni :D

      Usuń
  2. Parodia Harry'ego Pottera? To może być coś ciekawego :D Z wielką chęcią przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może w bardzo odległej przyszłości to przeczytam, ale na pewno nie teraz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O, w tej książce jest Ten-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać i nie jest nim Lord Volde... ekhem, Czarny Pan. :D Parodia książek o Potterze? Brzmi interesująco i to bardzo. Czemuż to ja wcześniej nie słyszałam o "Heroizmie dla początkujących"?! D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten Którego Imię Należy Wymawiać, Aoi :D Dlatego to właśnie parodia :D
      Właśnie dlatego pożyczyłam od koleżanki - bo parodia HP :D

      Usuń
  5. Nie polecasz młodszym czytelnikom? :C A ja już chciałam zobaczyć tę oklepaną historię przypominającą Harry'ego Pottera D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, jeśli łapiesz w lot zboczone rzeczy, zapraszam do lektury ^^ Miałam na myśli raczej dzieci z podstawówki, pisząc młodszym czytelnikom ^^ Według mnie młodzież gimnazjalna powinna mieć ciekawą lekturę ^^

      Usuń
  6. Tak właśnie sobie myślałam na początku, że to książka dla dzieci (i to mi nieco nie pasowało do ciebie), ale tu się okazało, że nie. XD Ogólnie pozycja ta wydaje mi się dobrym umilaczem czasu, dodatkowo śmiesznym. :D Muszę sobie zapisać ten tytuł. :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Cytaty przekonały mnie, że warto po tą ksiązkę sięgnąć :D hah, a patrząc na okładkę byłam pewna, że to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już sam tytuł mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po tych fragmentach, które zacytowałaś już wiem, że i ja polubię tą książkę -uwielbiam ten rodzaj humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepadłam już po przeczytaniu opisu :D. Będę musiała gdzieś znaleźć tę książkę i czym prędzej ją przeczytać (albo zostawię ją sobie na potem jako odstresowanie po ''Krzyżakach'' ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję Krzyżaków - ja miałam jeszcze tak drobiazgową nauczycielkę, że musiałam wiedzieć, co oni mieli na tych herbach - oby ciebie to ominęło! :D

      Usuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻