6 wrz 2015

Przysłowiowy TAG+ Literary Fantasy Book TAG by Oxfordka

Pierwszym TAGiem, jaki dziś wykonam jest ten, do którego nominowała mnie Meredith - dzięki! - czyli TAG Przysłowiowy. Duuużo pytań :D Z góry gratuluję osobom, które dotrwają do końca :D


1. Apetyt rośnie w miarę jedzenia - czyli książka jednotomowa, której kontynuację chętnie bym przeczytała
Bezkonkurencyjnie będzie to Bez litości, bo zbioru opowiadań z życia Bakly'ego Czas żyć, czas zabijać nie uznaję za kontynuację. Wolałabym aby autor poprowadził to tak, jak cykl o Koniaszu


2. Co za dużo, to niezdrowo - czyli kontynuacja, która była gorsza od pierwszej części

Myślę, myślę... I chyba większość z Was nie będzie zadowolona z odpowiedzi, ale uważam, że będzie to Dziewczyna, która igrała z ogniem. Część pierwsza bardzo mi się spodobała, druga już mniej, choć było o Lisbeth, którą lubiłam bardziej, a do części trzeciej nawet nie dotarłam.


3. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki - czyli książka, którą mogę czytać wielokrotnie

Nie będę oryginalna, jeśli powtórzę, że całą serię o HP, ale chyba mogłabym też powiedzieć, że Autobiografię Kuby Rozpruwacza mogłabym przeczytać jeszcze kilka razy ^^


4. Stary, ale jary - czyli ulubiona książka z dzieciństwa

Znów nie będę oryginalna - Harry Potter i Więzień Azkabanu. Całą serię (a przynajmniej tyle, ile było wtedy wydane, więc chyba 3 lub 4 pierwsze części) tata czytał nam na dobranoc. Poza tym będą to bajki Andersena, Braci Girmm i Brzechwy, na których się wychowałam.


5. Nie taki straszny, jak go malują - czyli książka, która mnie miło zaskoczyła

Czarna Księga Sekretów na pewno mile mnie zaskoczyła, bo spodziewałam się raczej przeciętnej lektury. Poza tym Skazani, bo pomimo tego, że na pierwszym planie był trójkąt miłosny, których ja nie znoszę, to książka nie była tylko romansem :D


6. Nie chwal dnia przed zachodem słońca - czyli książka, która rozczarowała mnie swoim zakończeniem

Studnia wieczności oraz Krew Olimpu. Niezmiennie podaję te pozycje. 


7. Wyśpisz się po śmierci - czyli książka, w którą tak się wciągnęłam, że mogłabym zarwać przy niej nockę

Uh, ja mogłabym zarwać nockę przy każdej książce Flanagana oraz książkach z serii Miłość na kołku.


8. Mowa jest srebrem, a milczenie złotem - czyli książka z najlepszymi dialogami

Cała seria Zwiadowcy - dialogi pomiędzy Haltem a Willem oraz Haltem a Horace'em są po prostu nie do opisania :D Naprawdę - zwłaszcza ten o kurierkach w krótkich spódniczkach :3


9. Raz na wozie, raz pod wozem - czyli książka, która miała dużo zwrotów akcji

Jedna książka? No to pewnie Kuzynki Pilipiuka. Tam non stop coś się działo, było tego wręcz za dużo. Raz to, raz tamto, znów siamto...


10. Pierwsze koty za płoty - czyli książka, przez której początek nie mogłam przebrnąć

Będą to wspomniani już w tym TAGu Skazani, bo wciągnęłam się dopiero po ok. 150 stronach.


11. Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu - czyli książka, którą zna prawie każdy

Zna = czytał czy słyszał? Obstawiam, że słyszał, a takich książek jest wiele - 50 twarzy Greya, seria HP, Opowieści z Narnii, Zmierzch, powieści Sienkiewicza i ogólnie duża część klasyki, Mały książę... Dużo jest takich książek :D


12. Co ma wisieć, nie utonie - czyli książka, której zakończenie przewidziałam, będąc w trakcie czytania

Powiem lepiej - nie przeczytałam nawet ostatniej części trylogii, a wiem, jak powinna się skończyć, czyli o schematycznych od bólu Pragnieniu, Zniewoleniu oraz Oczarowaniu


13. Od przybytku głowa nie boli - czyli ulubiona powieść licząca ponad 400 stron

Każda moja ulubiona powieść od serii HP zaczynając, poprzez książki Flanagana, na Bez litości kończąc.


14. Wszystko co dobre szybko się kończy - czyli ulubiona książka licząca mnie niż 200 stron

Nie mam takiej, wszystkie moje ulubione powieści zaczynają się właśnie od ok. 350-400 stron ^^


15. Być kulą i nogi - czyli książka, w której występuje trójkąt miłosny

Każda książka młodzieżowa moim zdaniem, dlatego ich unikam :D Choćby Zmierzch! :D


16. Jedna jaskółka wiosny nie czyni - czyli autor, którego przeczytałam więcej niż jedną książkę/serię i każda mi się podobała

Flanagan, Flanagan :D Poza tym czeski autor Zamboch - przeczytałam Bez litości, Czas żyć, czas zabijać oraz serię o Koniaszu, a także Wylęgarnię, ale w planach mam i dalsze książki.


17. Darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda - czyli bohater, który czuje się niekomfortowo w sytuacji, w której się znalazł

Hm, Thilli w Skazanych z pewnością czuje się niekomfortowo, gdy nigdy wcześniej nie miała styczności z chłopakami, bo uczyła się w żeńskiej szkole, a tutaj już 2 ją podrywa.


18. Co cię nie zabije, to cię wzmocni - czyli bohater, który pod wpływem różnych czynników dorośleje
Maddie, która pojawia się w Królewskim zwiadowcy i chętnie poczytałabym o niej więcej :)



Na blogu amp H wynalazłam kolejny ciekawy TAG, bardzo oryginalny, który postanowiłam oczywiście zrobić :D Wybaczcie lenistwo - nie chciało mi się zmieniać męskiej formy czasowników w wytłuszczonych fragmentach.



Książki

1. Jestem fanką fantasy, co wiedzą już chyba wszyscy moi Czytelnicy
2. Czytam zawsze szybko, ale dużo rozumiem.
3. Główny/a bohater/ka Halt książki (serii) Zwiadowcy jest dla mnie najciekawszą postacią książkową, jaką do tej pory spotkałam i uwielbiam go ♥
4. Myślałem, że w wakacje przeczytam książki z mojej biblioteczki, ale kupiłam tyle nowych, że... Nie wyszło ☻
5. Polecam każdemu zapoznać się z twórczością Zambocha - według mnie to najlepszy czeski autor!


Gry

1. Potrafiłem cały dzień zamulać w The Sims 3, tylko budując dom ;D
2. Gdybym mógł to poprawiłabym grafikę w poprzednich częściach Lary (w sensie Tomb Raider), bo jestem w stanie grać jedynie w Underworld i tą najnowszą część, bo w reszcie nie potrafię z tak słabą grafiką.
3. Nie jestem zbyt dobra w grach zręcznościowych.
4. Moim największym sukcesem jest przejście gry Portal 2 w jeden dzień!
5. Gra Zeus: Pan Olimpu (z dodatkiem Posejdona) jest dla mnie grą, która najbardziej kojarzy mi się z dzieciństwem, bo najpierw godzinami siedziałam i patrzyłam, jak grają rodzice, a potem sama zaczęłam grać.


Filmy

1. Nigdy nie boję się horrorów... Nie rozumiem, co jest w nich strasznego. 
2. Gdy oglądam filmy akcji, które nie mają ani trochę z komedii, to zaczynam się dość szybko nudzić.
3. Nie mogę oglądać romansów, ponieważ wybaczcie, ale chce mi się po prostu rzygać od nadmiaru tych wszystkich miłosek itp.
4. Kiedy byłem mały, tak samo zresztą, jak i teraz, kochałam bajki typu Shrek, Madagaskar itp.
5. Bardzo się cieszę, że w Internecie dostępnych jest tyle kabaretów, bo uwielbiam je oglądać (poza Smile i Łowcy .B)


Muzyka

1. Nie wyobrażam sobie, jak można słuchać Justina Biebera, Miley Cyrus itp. Dla mnie to tortura.
2. Potrafię nie wychwycić momentu, gdy skończy się playlista, bo jestem zajęta i siedzieć nawet godzinę bez muzyki, bo nie słyszę jej braku ;D
3. Czasami słucham hip hopu i rapu (no, często słucham PiH)
4. Bezsprzecznie uważam, że klasyka polskiego rocka to najlepsza muzyka, lepsza niż dzisiejszy pop czy rock (może to mieć związek z tym, że moi rodzice też uwielbiają ten gatunek, więc się na nim wychowałam)
5. Uważam, że obrażanie kogoś z powodu tego, jakiej muzyki słucha, jest bezcelowe i bardzo chamskie. Mi nie podoba się Bieber, ale przecież nie wyzywam każdej osoby, która go słucha - a niech słucha, czego chce, tylko niech mnie tym nie zadręcza.


O sobie

1. Nie znoszę, kiedy nie usłyszę czegoś już po raz trzeci (bo na przykład w klasie panuje hałas lub osoba speleni i jej nie zrozumiem) i znów muszę prosić o powtórzenie.
2. Panicznie boję się pająków!
3. Jestem osobą ambitną, szczerą i kreatywną, ale zdecydowanie indywidualistką, co ostatnio próbowała mi dosłownie wypomnieć jedna z nauczycielek, której nie lubię.
4. Mam bardzo duże poczucie własnej wartości, co skutkuje wyraźną pewnością siebie oraz brakiem kompleksów.
5. Jeśli kiedykolwiek miałabym szansę spełnić swoje największe marzenie to chciałabym wydać własną książkę.

27 komentarzy:

  1. Chciałabym się nie bać horrorów... a wystarczy mocniejszy dźwięk, bym się chowała i odwracała... :c One chyba u mnie największą robotę robią, zbyt nerwowa jestem.
    A co do hejtowania fanów Biebera - w sieci akurat krytykowane jest wszystko, bez względu na poglądy, bo to "fajne", bo można ;p Sama wśród znajomych potrafię się z różnych ludzi ponabijać, bo jest śmiesznie, niemniej wszyscy przy tym mamy świadomość tego, że to tylko nabijanie się. Bo można, bo jest fajnie. Ale jeśli ktoś jest OK względem mnie, to co za różnica, co lubi?
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też nie rozumiem. Dla mnie to tak samo, jakbym miała się przestać przyjaźnić z przyjaciółką, bo lubi japońską muzykę, która mi się nie podoba... No kurczę, każdy ma prawo do własnych wyborów!

      Usuń
    2. Mhm. Choć nie powiem, mam w dość bliskim otoczeniu osobę, która sobie nazwę płyty Biebera wytatuowała... nie rozumiem, jak można sobie taką krzywdę zrobić (szczególnie, że za tatuażami, a na pewno za tatuażami-sentencjami nie przepadam), ale jej ciało, nie moja sprawa XD Choć dla mnie to jest nieco śmieszne.

      Usuń
    3. Ja też nie... Widziałaś w internecie przeróbkę tatuażu z dziewczyną, który zrobił sobie chłopak i przerobił go, gdy zerwali? Jeśli nie, tutaj masz link: http://tatuaze.tv/upload/foto/0/przerobienie_tatuazu.jpg
      Moim zdaniem wytatuować to można sobie imię dziecka - dzieci w końcu kochamy do końca, ale ja sama chciałabym mieć dwa tatuaże i obydwa nie takie sentymentalne, że imię czy coś. A sentencje...Hm, chłopak u mnie w gimnazjum wytatuował sobie coś po hiszpańsku w ogóle nie znając tego języka :D To też głupota - nawet nie wiesz do końca, co masz wytatuowane i czy to ma jakikolwiek sens :D

      Usuń
    4. Chyba gdzieś to widziałam. Imię dziecka jeszcze ujdzie, ale mi się to po prostu wizualnie nie podoba. Już znaczenie mi wisi, po prostu... patrze i mnie odrzuca.
      Jedyny tatuaż, jaki mogłabym mieć, to taki z henny - na chwilę, jak mi się podoba, a później zmyć. Mnie żadna igła nie dotknie :C Przynajmniej żadna z farbą.

      Usuń
  2. Simsy i Tomb Raider <3
    Świetne odpowiedzi na pytania ^*^

    OdpowiedzUsuń
  3. Perfekt to chyba zespół, który łączy kilka pokoleń (przynajmniej ja do takiego należę). Też kocham filmy animowane <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie słucham ja i rodzice :) I moje dzieci też wychowam na klasyce rock'a :)

      Usuń
  4. Ciekawe odpowiedzi. ^^
    Ten drugi TAG jest niecodzienny. Myślę, że też go zrobię u siebie na blogu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam! Z chęcią przeczytam Twoje odpowiedzi :) Takie TAGi pozwalają poznać Bloggera :P

      Usuń
  5. Też nie wyobrażam sobie, jak można słuchać Biebera, Cyrus czy inne tego typu gwiazdki. D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jeśli już ktoś słucha, to trudno. I tak może być świetną osobą :D Tylko oby tym nikogo nie zamęczał np. zepsutymi słuchawkami, z których słychać wszystko... xD

      Usuń
  6. Punk 5 do muzyki - mogę się do niego odnieść, bo spotkałam kiedyś super dziewczynę. Mądra, ładna, zabawna, dobrze się z nią gadało, a jak zapytałam ją o muzykę, to powiedziała, że jest fanką Biebera. Od tamtej pory NIGDY nie skreślam ludzi przez muzykę, jakiej słuchają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy ich nie skreślałam, bo będąc młodszą osobą sama słuchałam Hanny Montany czy Demi Lovato, ale z tego wyrosłam... Faktycznie młodsze dzieci, tak z 10 lat, mogą się tym fascynować, ale już starsze... Hm, osobiście bym nie potrafiła, ale po co od razu skreślać takich ludzi? Nie rozumiem :D

      Usuń
  7. Wow... sporo masz nominacji do tagów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty też niedługo dostaniesz, nie martw się :3 Ja już mam post, w którym jest i nominacja dla Ciebie :D

      Usuń
  8. Świetny jest ten pierwszy TAG, długi, ale na serio interesujący. A co do dyskusji, która powstała w komentarzach - tak, zdecydowanie każdy ma prawo słuchać tego, co najbardziej mu się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  9. Serię o HP również mogę czytać wielokrotnie i chyba nigdy mi się nie znudzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Drugi tag szczególnie mi przypadł do gustu :) Też mi się marzy wydanie własnej książki ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Też dostałam nie tak dawno nominację do Przysłowiowego TAGu, ale nie wiem na kiedy się wyrobię z tymi pytaniami :/. Ja oglądam horrory, ale jak dotąd żaden mnie nawet porządnie nie zaskoczył. Ech! Albo horrory nie są straszne, albo mam zbyt mocne nerwy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, ja chyba też :D No cóż, trzeba z tym żyć.. Ale mi wystarczy pokazać pająka :D

      Usuń
  12. Pamiętam kurierki, jestem w połowie tej części Zwiadowców i jak na razie to zapamiętałam najlepiej :D Mogłabym się zgodzić, jeśli chodzi o zakończenie Krwi Olimpu... Jak Riordana kocham, zawalił, po prostu zawalił

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może nie kocham Riordana, ale fakt - zwalił. Jak można tak skończyć historię Leo nooo?

      Usuń
  13. A ja zawsze bałam się horrorów i nigdy nawet zadnego nie obejrzałam XD

    bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. HP wiecznie żywy i wcale nie stary:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Pamiętam ten dialog o krótkich spódniczkach. XD To było genialne. XDDD
    Ja nie mogę oglądać horrorów właśnie, bo zaraz coś sobie wyobrażam i potem chowam się pod kołdrą, bo coś się na mnie czai w ciemności. ;-; No, pewnie ma to też związek z tym, że nie do końca wyzbyłam się lęku przed ciemnością z dzieciństwa...
    Ja tam nigdy bym nie skreśliła nikogo za gust muzyczny. XD To głupie i totalne bezcelowe. :P Zresztą, sama kiedyś słuchałam One Direction. XD Teraz już nie (ale! czasami, ale raczej rzadko, zdarza mi się posłuchać jakąś ich piosenkę i powspominać sobie :P). :D ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dialog kocham ♥
      Ja nie mam lęku ciemności, choć jak jest zupełnie ciemno, zaczyna mi się lekko kręcić w głowie :)
      Ja już nie słucham i nie wracam, ale nie że specjalnie, tylko po prostu mam ciekawsze utwory do słuchania ^^

      Usuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻