1 wrz 2015

'Zemsta czarownicy' J. Delaney

Tytuł: Zemsta czarownicy
Tytuł oryginalny: The Spook's Apprentice
Autor: J. Delaney
Cykl/seria:  Kroniki Wardstone
Tłumaczenie: P. Braiter
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2007
Ilość stron: 304

Opis:
Thomas Ward, siódmy syn siódmego syna, zostaje oddany do terminu u miejscowego stracharza. Praca jest ciężka, mistrz surowy, tak więc wielu wcześniejszych uczniów nie podołało trudom nauki.
Thomas musi się nauczyć przepędzać duchy, poskramiać czarownice i więzić boginy. Kiedy jednak niechcący uwalnia Mateczkę Malkin, najgorszą wiedźmę w Hrabstwie, zaczyna się koszmar...

Opinia:
Wiecie, jakie było moje pierwsze skojarzenie po kilku stronach tej powieści? Zwiadowcy. Książki zostały wydane w tym samym roku (myślę o wydaniu oryginalnym), ale kiedy tylko zaczęłam czytać o Tommym i Gregorym, u którego ten miał termin bardzo skojarzyło mi się to z Willem i Haltem. Bałam się, że wykryję więcej takich podobieństw, ale na szczęście na tym jednym się skończyło, no, może pomijając to, że stracharz również rzadko się uśmiecha...

Nigdy nie wiemy, do czego jesteśmy zdolni, póki nie spróbujemy.
Książka trafiła w moje ręce w sumie przez przypadek. To znaczy miałam ją w planach, ale w czasie późniejszym. Zapomniałam jednak wziąć listy do biblioteki, a ona akurat rzuciła mi się w oczy. Potem okazało się nawet, że pasuje do wyzwania Agaty s, czyli Czytamy od A do Z, ponieważ nazwisko autora zaczyna się na literkę D, więc koniec końców nieźle to wyszło ^^


Nie możemy się bać, bo istnieją rzeczy, które karmią się naszym strachem. Strach wszystko pogarsza. Trzeba skupić się na tym, co widzisz i przestać myśleć o sobie.
Wiem, opis nie jest zbyt zachęcający, ale wiecie co - uporałam się z książką w dwie godziny! Jest to zapewne również zasługa większej niż zwykle czcionki, ale nie tylko. Styl autora jest genialny, wciąga i nie pozwala się oderwać. Zaczęłam czytać, bo musiałam ją oddać do biblioteki jako pierwszą z wypożyczonych... W sumie niekoniecznie nawet miałam na nią ochotę, ale w ogóle nie żałuję, że po nią sięgnęłam! Teraz żałuję, że nie mam kolejnej części do przeczytania...


Fabuła jest prosta, ale wciągająca. Po prostu Tommy okazuje się nieco naiwnym chłopcem i nie mówiąc od razu o wszystkim stracharzowi, spełnia nieroztropnie złożoną obietnicę, pakując się w kłopoty. W sumie to w nie byle jakie kłopoty - uwalnia groźną czarownicę i chociaż w rzeczywistości sądzę, że zbyt łatwo ją pokonał, to nie spieram się, bo to w końcu książka 10+, a więc bardziej dla dzieci. Mimo to wykreowany świat zachwycił mnie, może nie powalił na kolana, ale na pewno z chęcią zabiorę się za części kolejne.
Tato powiedział mi kiedyś, że kobiety wiedzą rzeczy nieznane mężczyznom i że czasami w ich oczach pojawia się osobliwy wyraz. Lecz kiedy go widzisz, nie powinieneś pytać, o czym myślą, bo jeżeli to zrobisz, mogą powiedzieć ci coś, czego wolałbyś nie słyszeć.
Jedynym minusem jest dla mnie słaba kreacja bohaterów, bo tak naprawdę dowiadujemy się o nich tyle, co prawie nic. Mają swoje indywidualne cechy, da się ich lubić bądź nie, ale tak naprawdę dobrze poznajemy tylko Toma. Podejrzewam, że ma to związek z tym, że jest to seria i tajemnice niektórych bohaterów rozwiążą się wraz z kolejnymi tomami, w które na szczęście jest wyposażona moja biblioteka.
-Moja matka jest kobietą- nagle ogarnęła mnie złość.- Jej ufam.

-Matki zwykle są kobietami- zgodził się stracharz.- I zazwyczaj można im ufać, o ile jest się ich synem. W przeciwnym razie uważaj! Kiedyś ja sam miałem matkę i ufałem jej, więc dobrze pamiętam to uczucie.
Książce brakowało też jednego elementu, który ostatecznie sprawia, że nie dorównuje ona Zwiadowcom, czyli humoru. Co prawda ze dwa razy się uśmiechnęłam, ale nie było to to samo. No cóż, nie każdy autor jest też urodzonym kabareciarzem.

Podsumowując, może to ma związek z tym, że pomimo 18 lat ja nadal pozostaje dzieckiem, ale powieść urzekła mnie i z chęcią ją Wam polecę! Autor ma przyjemny i lekki styl, książkę czyta się szybko i miło, a fani fantasy powinni znaleźć w niej coś dla siebie - zwłaszcza boginy były ciekawymi stworzeniami ☻

Książka bierze udział w wyzwaniu: 52 książki w ciągu roku, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+2,3 cm), Czytamy od A do Z

19 komentarzy:

  1. Trudno spodziewać się po książce 10+ dobrze rozwiniętych bohaterów :P I szkoda, że przedział wiekowy jest tak niski... bo okładka śliczna <3
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej książce i nie bardzo mnie wciągnęła może przez to, że nie do końca rozumiem fabułę albo po prostu nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam, czytam, jestem po 8 tomie już, nie będę spojlerować, ale napiszę, że w seriach ciężko utrzymać równy poziom a Delaney utrzymuje go przez cały czas.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantasy? No to książka idealna dla mnie! Tak ogólnie to uważam, że w każdym z nas jest trochę z dziecka, wiec nie masz się czym przejmować ;)

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam film na podstawie tej książki i aż wstyd się przyznać bo nie wiedziałam nawet, że to ekranizacja. Za to jeśli ktoś lubi te klimaty to polecam film, choć na raz to całkiem przyjemnie się oglądało :).
    Jestem u Ciebie pierwszy raz ale od dziś na pewno będę tu zaglądać ;)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Dagmara

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o niej, nawet kiedyś ją miałam w planach. Jednak lata mijały, a ja powoli zaczynałam usuwać ją z listy "do przeczytania". Teraz nie mam już kompletnie na nią ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na początku, po przeczytaniu opisu, pomyślałam, że ta książka raczej nie jest dla mnie, ale przyznam, że mnie zachęciłaś. Będę musiała jedynie przymknąć oko na słabą kreację bohaterów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Opis nie jest zachęcający? Wręcz przeciwnie. Fakt, że występują boginy! "Zemsta czarownicy" wydaje się naprawdę ciekawa i bardzo chętnie po nią sięgnę. ^^
    Bo kocham czytać!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie piszesz recenzje swoich przeczytanych książek. Musze częściej sięgać po książki fantasy :) Ja też lubię książki, w których można dogłębnie poznać wszystkich lub większości głównych bohaterów, dzięki temu łatwiej się wczuć w postaci. :D Humor w książce też jest dla mnie ważnym elementem i w ogóle sposób napisania, a raczej przetłumaczenia. Nieraz np książka wydaje się mieć fajną fabułę (np Zaklinacz Koni) ale dość kiepsko napisana, słabym stylem, a ja lubię, jak książka jest pięknie napisana, z bogatym słownictwem i w takim fajnym stylu, dzięki czemu łatwiej się książkę czyta. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś mimo wszystko mnie nie przekonuje ten tytuł, choć mam wrażenie, że wcześniej obił mi się o uszy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej! Nominowałam Cię do LBA! Szczegóły na moim blogu podrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie brzmi jak książka dla mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze oglądałem film "Siódmy syn" ale nie wiedziałem że to ekranizacja tej książki. Mam jednak nadzieję, iż pozycja ta jest lepsza od filmu. Chętnie po nią sięgnę zwłaszcza jeżeli tak szybko się ją czyta.

    Z przyjemnością chciałem poinformować, iż nominowałem Cię do Liebster Blog Award
    http://www.comysleo.pl/2015/09/liebster-blog-award-3-i-12.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Coś czuję, że to książka dla mnie! :D Lubię fantastykę, lubię książki dla młodszych... A jeśli ta pozycja jest w pewien sposób podobna do Zwiadowców - muszę przeczytać jak nic! Pytanie tylko: kiedy...? Kiedyś na pewno. :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Już od jakiegoś czasu chcę przeczytać tę serię, więc nie potrzebuję zachęty. :) Będę ją tylko musiała znaleźć w bibliotece, mam nadzieję, że tam jest.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie osobiście, za bardzo "Stracharz" nie wciągnął. Miał kilka dobrych momentów, ale poza tym nic :/. Taki przeciętniaczek.Odchodząc lekko od tematu, widziałaś ekranizację? Jest doprawdy koszmarna. Prawie tak zła jak Wiedźmin w wersji filmowej ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie oglądam ekranizacji :D

      Usuń
    2. ja z reguły też nie :D. Ale ta miała tak złe opinie, że chciałem zobaczyć, czy naprawdę jest tak źle.

      Usuń
  17. Zachęciłaś mnie, na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻