17 paź 2015

Poleć książkę: Że co?!

Postanowiłam, że posty z tej serii będę publikowała każdego 17-tego dnia miesiąca, aby zachować jakąś ciągłość. I wiem, kategoria październikowa sama w sobie jest zagadką, ale nie znów taką trudną - chodzi mi o książkę, która totalnie Was zaskoczyła (oczywiście w sposób pozytywny) może nie tyle tym, że przerosła Wasze oczekiwania, co samą akcją, jakimś rozwiązaniem zagadki, zakończeniem, którego w ogóle się nie spodziewaliście. No, po prostu coś, co spowodowało, że w Waszej głowie pojawiło się pytanie: Że co?! Jak to się stało?!


Bez dalszych wstępów przyznam, że dla mnie taką książką była Ruda Sfora Kossakowskiej. Po prostu pod koniec czytałam i zastanawiałam się, gdzie jest tak częsty w tego typu powieściach happy end, a kiedy w końcu doczekałam się czegoś podobnego... Po prostu nie wiedziałam, jakim cudem do tego doszło, ale było to zaskoczenie jak najbardziej pozytywne, bo autorka wybiła się ze zwykłego schematu bohater-walka-uratowanie świata. To, co przedstawiła nam na końcu to zakończenie, którego nie będziecie się spodziewali, zapewniam Was ^^

Wiem, wiem, długa opinia, ale musicie mi wybaczyć :D Październik to okres, kiedy muszę załatwiać dowód osobisty, szukam pracy, żeby móc zamieszkać z chłopakiem, pisałam część praktyczną egzaminu zawodowego i non stop ogarniam praktyki zawodowe... Uh, mam nadzieję, że w listopadzie wszystko się wyluzuje :D

A więc - co Wy mi tym razem polecicie? :)

47 komentarzy:

  1. Że co... jaka książka tak bardzo mnie zaskoczyła?
    Pierwsza, to chyba była "Igrzyska śmierci" Suzanne Collins, która takie wytrzeszczone oczy jak na zdjęciu przywoływała u mnie co pięć słów. Ba, co trzy! Tyle zwrotów akcji, że czasem ledwo nadążałam z innymi zajęciami :)
    Druga, zdecydowanie, "Więzień labiryntu" Jamesa Dashnera. Co prawda inne części były już gorsze, ale pierwsza rozpierniczała system swoimi wydarzeniami ^*^
    Trzecia... o, tak, "Rebeliant" i "Wybraniec" Marie Lu. To chyba jedne z najbardziej wciągających książek, jakie czytałam, cały czas się coś dzieje :)
    A jeśli szukasz książki z piorunującym zakończeniem, "Delirium" Lauren Oliver jest zdecydowanie dla Ciebie :)
    Ile z tych książek czytałaś? Czy masz podobne wrażenia co ja?
    Pozdrawiam, u mnie "Angelfall"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patty, nie bij, ale żadnej :D Ale spokojnie, niedługo się nadrobi i na pewno dowiesz się, co myślę o Więźniu i Igrzyskach :) Deliruim nie mam w planach, ale książki Marie Lu tak, ale jeszcze nie wiem, kiedy :D
      Już lecę czytać o Angelfall :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Do tej trylogii (to trylogia, dobrze kojarzę?) totalnie mnie nie ciągnie :D

      Usuń
  3. Wiem, że nie lubisz romansów, a za tytuł, który zaraz przywołam, pewnie nieźle mi się oberwie, ale i tak zaryzykuję :D
    Szczerze powiedziawszy, książką, która porządnie mnie zaskoczyła był 'Zmierzch', jak i kolejne tomy sagi. To bowiem pierwszy paranormal romance, który przeczytałam i byłam nim tak oczarowana, że potrafiłam cytować pół książki :D I jeszcze ta miłość Belli i Edwarda... :"") :D

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Limonette, nie przejmuj się :) Wiem, że każdy czasem musi odpocząć :D Ważne, ze nominowałaś mnie do wielu wspaniałych TAGów :D
      Co do "Zmierzchu" chyba znasz moją opinię :D
      A ponadto, co do romansu... Chyba padniesz, jak przeczytasz recenzję "Złamanego pióra" we wtorek :D

      Usuń
    2. No to czekam na wtorkową recenzję ze zniecierpliwieniem ^^ :D

      Usuń
  4. Zakończenie Trylogii Czarnego Maga mnie zniszczyło, w ten dobry sposób oczywiście ;) Po przeczytaniu "Wielkiego mistrza" byłam po prostu w rozsypce i nie mogłam uwierzyć w to, co się stało. Przez kilka dni byłam w szoku i nie spodziewałam się, że Trudi może zrobić coś takiego.
    No i jest jeszcze "Zaginiona dziewczyna", która zaskakiwała mnie na każdym kroku, ale zakończenie było jedną wielką bombą, rzuconą przez autorkę w momencie, gdy już myślałam, jak to się skończy. Po prostu siedziałam i jedyne, co mi przychodziło do głowy, to: "Jakim cudem? Jak on mógł to zrobić? Nie wierzę.".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem dopiero po części pierwszej, ale mam w planach kolejne :) Tylko tyle książków, tak mało czasu :D
      Zaginioną dziewczyną nie jestem zainteresowana :D

      Usuń
  5. Dla mnie to chyba "Wierna" Veronicy Roth. Chociaż ta książka niezbyt mi się podobała, to zakończenie było zaskakujące!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero po Niezgodnej :D Ciekawe czy dotrwam do końca xD

      Usuń
  6. Hm... W pewnym sensie zaskoczyła mnie pierwsza, druga, trzecia... część "Percy'ego Jacksona" Ricka Riordana. O, albo skończony dziś "Książę Mgły" Zafóna. Nie spodziewałam się aż tak cudownego klimatu i pewnego zwrotu akcji... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zafona mam w planach na razie Cień wiatru i zobaczę, jak mi się spodoba styl. Percy jest w moich planach, ale wątpię, żeby przebił Olimpijskich herosów, bo nie będzie tam Leo :D

      Usuń
  7. Tak się zastanawiam, co ostatnio wywołało u mnie takie że co, ale nie mogę sobie przypomnieć - bo generalnie to ciężko mnie czymś porządnie zaskoczyć. Ale myślę, że serią, przy której najwięcej razy zbierałam szczękę z podłogi to Pan Lodowego Ogrodu Grzędowicza (mąż Kossakowskiej). Majstersztyk i w dodatku miałam szczęście, że jak zaczęłam czytać, to były już wszystkie części wydane. Nie wyobrażałabym sobie czekać kilka lat na czwarty tom, przez co wiele fanów musiało przecierpieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w planach książki tego Pana :3 Ale że jest mężem Kossakowskiej to nie wiedziałam :D

      Usuń
  8. bardzo dobry pomysł na cykl! mnie zaskoczyła bardzo pozytywnie "Lewa Ręka Boga" Paula Hoffmana, o czym można było u mnie przeczytać. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamiętam i mam w planach tą pozycję :)

      Usuń
  9. Co mnie zaskoczyło... Hm "Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta". Nie spodziewałam się, że będzie to aż tak dobre. Zaskoczyła mnie też końcówka "Korony w mroku" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korona w mroku to kontynuacja Szklanego tronu? :D Jeśli tak, to może się przekonam, co cię tak zaskoczyło :D
      Pierwszą pozycję mam w planach :D Choć się jej jednak trochę obawiam, bo własnie nie czytałam zbyt pozytywnych opinii...

      Usuń
  10. Że co...?
    Hmmm... Do tej kategorii pasuje mi "Dżungla" Dariusza Sypenia, która nie chciała opuścić moich myśli oj długo... Chyba jeszcze bym dodała książki Zafóna, a także zdecydowanie "Prowadź swój pług przez kości umarłych" Tokarczuk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zafona mam w planach, a dwóch pozostałych nie znam, ale po opisach... jakoś się chyba nie skuszę :D

      Usuń
  11. To ja będę nudna i powiem, że ostatnia przeczytana przeze mnie książka czyli: "Wiedziałam, że tak będzie"- Kasi Pisarskiej.
    Po przeczytaniu ostatniego zdania od razu pomyślałam właśnie "Że co?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nudna? :)
      (a na książkę nie mam ochoty :D)

      Usuń
  12. Dla mnie taką zaskakującą książką była na pewno "I nie było już nikogo" Agathy Christie. Czytając ją, kompletnie nie miałam pojęcia, że skończy się ona w taki sposób, a tajemnica, która wyszła na jaw, dosłownie wbiła mnie w fotel ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam :D Choć może nie wbiło mnie aż tak w fotel, to Christie utrzymała tajemnicę do ostatnich stron :D

      Usuń
  13. Ja również mam nadzieję że w listopadzie się wyluzuje. To jest jakaś masakra :O ja tradycyjnie polecam "Córka Krwawych" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, awersja do autorki :D
      Mmm, mogłoby się wyluzować :D

      Usuń
  14. Ja polecam książkę Georga R.R. Martina - Wędrowiec Tuf :)
    Recenzja książki Georga R.R. Martina - Gra o Tron już na moim blogu
    Zapraszam:)
    Recenzjonistycznie
    No Longer Nightmare

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gra o tron - czytałam, mam ochotę na kolejne części, a po nich, kto wie - może sięgnę po Tufa :D

      Usuń
  15. Książką, która mnie zaskoczyła i po której kompletnie nie mogłam się pozbierać jest chociażby "I nie było już nikogo"... :D Oprócz tego zaskoczyły mnie "Próby ognia", druga część "Więźnia labiryntu", "Kosogłos", ostatnia część "Igrzysk śmierci" i "Cmętaż zwieżąt", mimo, że jego koniec przewidziałam już na początku. :D

    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy czytałaś trzecią część Więźnia labiryntu, czyli Lek na śmierć. Mnie strasznie zakończenie zaskoczyło :D

      Usuń
    2. Nie czytałam jeszcze trzeciej części, ale skoro ma być tak zaskakująca, jak "Próby ognia" to już nie mogę sie doczekać :D

      Usuń
    3. Czytałam tylko Christie :D I fakt, utrzymała napięcie i tajemnicę do ostatnich stron :D A resztę mam w planach, no, jeszcze nie wiem, jak polubię się z Kingiem, ale jeśli to po Cmętaż na pewno sięgnę :D

      Usuń
  16. Nominowałam cię do Przysłowiowego Tagu :)
    http://ocean-slow.blogspot.com/2015/10/przysowiowy-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie sama nie wiem, w pażdzierniku przeczytałam dosyć mało książek, były dobre, ale nie świetne :/ Czekam na listopad! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie muszą być tylko książki z danego miesiąca :)

      Usuń
  18. Hm, aż sobie spojrzę na mój profi na LC, żeby grunotownie przypomnieć sobie, co czytałam... Na początek polecam Strzałę kusziela, która niesamowicie mnie zaskoczyła stylem i wciągającą fabułą i boahterami, któych się nie spodziewałam. Następnie Córka dymu i kości, która niesłusznie wpychana jest do jednego wora z młodzieżowymi paranormalami (chyba miałaś z tą książką styczność, czy mi się zdaje?). Dalej, na pewno Demi-Monde autorstwa Roda Reesa. Uwielbiam tą książkę, gorąco polecam bo jest dosyć niepozorna, mało znana i słabo rozreklamowana. Co mnie jeszcze wciągnęło... z mroczniejszych klimatów na Pewno Noc blizn, bardzo klimatyczne i nietypowe, ale ciężkie, więc przygotuj się na to, że jak sięgniesz to poszujesz ponurość tej książki bardzo mocno. W tym roku czytałam powieść grozy, która bardzo mnie wciągnęła i przyłapałam się na tym, że boję się jej zakończenia, a równocześnie bardzo mnie ono intryguje i mowa tutaj o Siedlisku Kazimierza Kyrcza i Roberta Cichowlasa. Mam nadzieję, że pomogłam ;) Powodzenia w październiku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Strzały jakoś opis na LC mnie zniechęca :D Hmm, miałam okazję przeczytać Córkę, nie wydaje ci się, ale nie skorzystałam, bo mnie do niej nie przyciąga :D
      To Demi-Monde wydaje się być ciekawe :D
      Noc blizn również mnie zainteresowała, ale ostatnia pozycja jakoś niezbyt :D

      Usuń
  19. Zdecydowanie zaskoczyło mnie zakończenie książki "Wierna"! Tego naprawdę się nie spodziewałam...
    czasdlaksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jeszcze przede mną, o ile dotrwam :D

      Usuń
  20. Szlag, za cholerę nie wiem, czy mój komentarz się opublikował, bo mam jakieś chwilowe problemy z internetem... Więc jeszcze raz (trzeci już XD) XD
    Z takich ostatniej książek to zniszczyło mnie zakończenie Opalu i Originu (za cholerę nie wiem, jak to odmienić XD). Co ja tam przeżywałam... XD W fotel wbiła mnie też Cress - trzecia cz. Księżycowej, bo to co się działo w tej książce przechodzi ludzkie pojęcie. XD Albo Kroniki Mac O'Connor - jasna cholera, ta seria zajmuje chyba pierwsze miejsce na równi z Cress pod względem zszokowania mnie! ;o
    I pamiętam, że nieźle zaskoczona byłam po przeczytaniu I nie było już nikogo Christie. ;)
    Ech, to oczywiście nie wszystkie książki, które mnie zaskoczyły... Ale na chwilę obecną nie pamiętam więcej. :P Więcej książek nie pamiętam. XD (wybacz, tak jakoś skojarzyło mi się ze spowiedzią XDDD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, spokojnie, ileż agresji w jednym niepozornym komentarzu :D
      Christie znam - potwierdzam :D
      Do serii Luc i Sagi księżycowej jakoś się nie mogę przekonać :D A Kroniki mam w planach :)
      Hahahha, ty mi tu nie spowiedziuj :D

      Usuń
  21. ja polecam CI sagę o Ludziach Lodu:) wszystkie 47 tomów przeczytałam w niecałe 2 tyg xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja doczytałam 3 i straciłam zapał do Sagi, za wolna, jak dla mnie :D

      Usuń
  22. Mnie bardzo zaskoczyła seria Nevermore. Pomysł początkowo wydawał mi się naciągany (że niby got i czirliderka?), ale wątek miłosny był tak świetnie poprowadzony plus cała ta otoczka mroku i szaleństwa... Och, aż nie mogę doczekać się finału tej serii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mam ochoty na tą serię, chyba rozumiesz, znając moje upodobanie do wątków romantycznych :D

      Usuń
  23. Przegląd Końca Świata. Feed — końcówka totalnie wpisuje się w hasło "Że co?". ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻