23 wrz 2016

Mini recenzje: 'Niewolni' oraz 'Pieśń Ognia' W. Nicholson


Ostrzegam, że opisy i moje fragmenty recenzji o fabule mogą zawierać spoilery do poprzednich części, ale poza tym recenzje są od nich wolne :)

Tytuł:  Niewolni (oryginalnie: Slaves od the Mastery)
Autor: W. Nicholson (tłumacz: M. Wójtowicz)
Cykl: Ognisty wiatr
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Fabryka Słów (w roku: 2010)

Bierze udział w wyzwaniach: 52 książki w ciągu roku, ABC CzytaniaWakacyjne wyczytywanie

Opis:
Pieśniarz Wiatru zamilkł. Wystarczyła jedna straszliwa noc, by mieszkańcy, niegdysiejsi niewolnicy ocen i osiągnięć, stali się niewolnikami w pełnym tego słowa znaczeniu. Niewola ciała jest straszna, ale straszliwa Hegemonia potrafi także zniewalać umysły...
Aramanth zostało zniszczone. W spalonych ruinach została tylko Kestrel Hath, przerażona i spragniona zemsty. Czy ona i Bowman zdołają uratować swój lud?
Opinia:
Styl autora dojrzał razem z bohaterami, choć i tak uważam, że książka jest skierowana bardziej do młodszej grupy czytelniczej, tak 12+ ze względu na niekiedy nieco uroczo naiwne podejście w sprawach na przykład rodzinnych.
Fabuła skupia się na wydarzeniach pięć lat po części pierwszej, co widać. Aramanth zmieniło się, wszedł nowy ustrój, ale ludzie przestali być jednocześnie czujni. Doprowadziło to do tego, że zostali podbici i pojmani do niewoli u Hegemonii (ciekawa nazwa, jeśli ktoś wie, co to znaczy). Kestrel została sama, ale oczywiście wyruszyła w poszukiwaniu rodziny i zemsty. Akcja jest szybka, kiedy trzeba i spowalnia, kiedy trzeba. Piękne opisy emocji umilają czytelnikowi czytanie!
Bohaterowie to barwna gama - nasi starzy druhowie dorośli, poznali swoje przeznaczenie. Lud Aramant został pokazany jako jeden prosperujący organizm, co było ciekawym zabiegiem. Mumpo stał się bohaterem, który nie irytuje i nie wzbudza współczucia, choć nadal ma zaburzone pojęcie rzeczywistości. On i Bo stali się mężczyznami, a Kestrel kobietą. Do akcji wkracza też Pinpin! Dodatkowo mamy trójkę nowych, interesujących bohaterów - uroczą, naiwną Sisi oraz kota Mista, których światopogląd skłania do refleksji, a momentami bawi do łez. Jest jeszcze Marius, ambitny młody człowiek, który ma interesujące podejście do życia.
Podsumowując, autor przedstawia w książce ciekawe poglądy na temat wolności, dodając do książki humor i grozę. Opowiada o tańcu zarówno zakochanych, jak i tańcu śmierci. Opowiada o miłości i solidarności, jaką powinien mieć naród. Książka jest nie tylko rozrywką, ale i refleksją. Zdecydowanie polecam!


Tytuł:  Pieśń Ognia (oryginalnie: Firesong)
Autor: W. Nicholson (tłumacz: W. Wójtowicz)
Cykl: Ognisty wiatr
Ilość stron: 370
Wydawnictwo: Fabryka Słów (w roku: 2011)

Bierze udział w wyzwaniach: 52 książki w ciągu roku, ABC CzytaniaWakacyjne wyczytywanie

Opis:
Nadszedł czas okrucieństw. Czas zimy, głodu i zła.
To nie jest dobra pora na podróż, ale Manthanie nie mają wyjścia. Jeśli chcą dotrzeć do swojej ojczyzny, muszą zdążyć, nim nadejdzie Ognisty Wiatr.
Oto nadeszła chwila, na którą Bowman czekał całe swoje życie. Nadszedł czas, by dołączył do Pieśniarzy, poznał ich tajemnice, stanął u ich boku i poświęcił się, tak jak przepowiedział jego przodek.
Ale nawet poświęcenie nie jest tak proste, jakby się wydawało – nim Bowman ruszy ku Syrenie, czekają go nauki samego Albarda, najwspanialszego z Pieśniarzy i najtrudniejsza lekcja ze wszystkich – pożegnanie z najbliższymi.

Opinia:
Styl to coś, co dojrzewa razem z książkami. W tej części autor bardzo wysoko postawił sobie poprzeczkę, ale jak najbardziej dał radę! Smutne momenty sprawiały, że miałam ochotę płakać, co rzadko mi się zdarza podczas czytania książek.
Fabuła to kontynuacja podróży rozpoczętej przez Manthan w Niewolnych. Zbliża się Ognisty Wiatr, a bliżniaki mają w tym swój udział. Ale najlepsze, co autor zrobił to element zaskoczenia. Pierwszy pojawia się na początku, w trakcie również mamy kilka, a na sam koniec największy! Dodatkowo autor kreuje wokół nas okrutną rzeczywistość, stawia na drodze bohaterów przeszkody, które początkowo wydają się nie do przejścia. To, co nie odpowiadało mi w książce, jeden jedyny minus - to zakończenie. Bo było takie.... Naciągane. Wolałabym zakończenie bez happy endu niż z takim połowicznym naciąganym półcosiem.
Bohaterowie ciągle dojrzewają. Kestrel i Bo zaczynają rozumieć, że nie zawsze będą mogli być razem. Mumpo przechodzi chyba największą przemianę przez wszystkie trzy części, za co go polubiłam. Sisi staje się silną kobietą, ale nadal nie rozumie wielu spraw, co uważam za urocze. Postacią, która mnie nieco irytowała w tej części była Pinto. Autor wykreował ją na dojrzewające dziecko, zakochane w starszym od siebie o 8 lat chłopaku. I nie chodzi o to, że zrobił to źle, ale ona była przez to nieco irytującą bohaterką.
Podsumowując, książka jest niezwykłą powieścią o poświęceniu i sile miłości - nie tylko tej do ukochanego, ale także do przyjaciół i rodziny. Książka wzrusza do łez, momentami bawi albo przejmuje grozą, kiedy widzimy, co autor przygotował naszym ukochanym bohaterom. Nie spodziewałam się po pierwszym tomie, że tak pokocham tę trylogię <3

11 komentarzy:

  1. To nie są chyba powieści dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wrażenie, że ten cykl może mi przypaść do gustu. :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też mam wrażenie, że tobie mogłoby się spodobać :)

      Usuń
  3. Coś czuję, ze ten cykl byłby dla mnie niezłym "doświadczeniem" czytelniczym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie to naprawdę interesujące doświadczeni czytelnicze, bo pierwsza część jest napisana, jak dla dzieci, a kolejne są już dojrzalsze i cudowniejsze z każdym tomem <3

      Usuń
    2. W takim razie chętnie dam im szanse jeśli tylko je zdobędę ♥ :D

      Usuń
  4. Myślę, że obydwie pozycje mogłyby mnie zaciekawić :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo, no proszę :D Widzę, że bardzo ci się podoba :D Chyba mnie zachęciłaś, kiedy to przeczytam (oczywiście ja zacznę jak normalny człek od pierwszej części xDDDD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pfff, do końca życia bd mi wypominać zaczynanie od środka? :D

      Usuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻