4 sty 2020

'Powrót' V. Johnson



Opis:

Conor, Abeke, Meilin i Rollan starają się uratować świat przed starożytnym złem, ale więź łącząca zwierzoduchy z ich opiekunami jest coraz słabsza. Przyjaciele stają oko w oko z wrogiem, który posiada zdolność niewolenia umysłów i rozdzielania zwierzoduchów z ich prawowitymi opiekunami. W czasach gdy nawet sojusznicy pogrążają się w mroku, bohaterowie muszą bardziej niż zwykle wierzyć w pradawną więź, by odnaleźć nadzieję. Czy wszystkim uda się powrócić z niebezpiecznej wyprawy?

Opinia:

Tak się nie robi! Co prawda spodziewałam się, że pewna rzecz musi się w końcu wydarzyć, aby nie było zbyt kolorowo, ale i tak nie mogę uwierzyć, że autorzy mogli doprowadzić do wydarzeń z końca książki. Natomiast tożsamość Czerwonego Płaszcza bez maski nie zaskoczyła mnie totalnie, domyślałam się jej już od drugiego tomu.

Bardzo podoba mi się to, że więzi przyjaźni są bardzo silnie budowane w tej serii. Dodatkowo  nasi  bohaterowie non stop uczą się pewnych wartości - takich, jak poświęcenie, opieka nad najbliższymi oraz pomoc innym. Zwłaszcza widać to w przypadku Conora oraz Meilin, ponieważ początkowo mają jednak większe trudności niż Rollan i Abeke. 

Ten tom urozmaicają dwie postaci - nieco niezdarna Tasha, która bardzo szybko musi odnaleźć się w nowej sytuacji oraz poznany poprzednio Takoda, którego w tym tomie możemy zdecydowanie lepiej poznać. Również osobowość Wielkich Bestii po ponownym wezwaniu to często zaskakujące odkrycie i coraz bardziej zaczynam lubić Kovo. To pełna zagadek postać i bardzo ciekawa jestem rozwiązania tej tajemnicy.

Od tej serii bardzo ciężko się oderwać i najlepiej mieć pod ręką wszystkie tomy. Tworzą tak spójną całość, że pierwsze trzy pochłonęłam jeden za drugim, nawet nie odczuwając (poza stylem Schwab), że to osobne części, tym bardziej pisane przez innych autorów.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Wilga.

1 sty 2020

PODSUMOWANIE ROKU 2019 / Podsumowanie grudnia


W grudniu niby miałam więcej czasu na czytanie, ale mniej chęci. Wynik więc nie powala, ale w sumie nie jest to ważne. Najbardziej liczy się dla mnie to, że książki, które przeczytałam mi się podobały. Na tapetę powróciło Spirit Animals, uwielbiam tę serię!


Książki, które czytałam to w większości powieści dla dzieci i młodzieży, ale pojawiła się też cięższa pozycja - nowy Beckett <3 W grudniu nie miałam też zbyt wiele do recenzji, więc udało mi się przeczytać coś nierecenzenckiego.



PODSUMOWANIE ROKU 2019


Rok 2019 na pewno zaliczam do udanych - zrobiłam nowy tatuaż, w lipcu skoczyliśmy na Mazury, w sierpniu do Bułgarii, z której przywiozłam nowy pierścionek na odpowiednim palcu, wyszalałam się w Energylandii, zakończyłam pierwszy rok studiów. 

Czytelniczo może nie pobiłam wyników z zeszłego roku, ale nie miałam też aż tyle czasu na czytanie - wolałam spędzać go aktywnie, ze znajomymi lub rodziną.

Przeczytałam 27411 stron w 75 książkach, co daje średnio 365 stron / książkę oraz 75 stron / dzień.

W tym roku zdecydowanie wyrównane były płci autorów, których czytałam, ponieważ 39 to kobiety, a 36- mężczyźni.

Średnia ocen przeczytanych przeze mnie książek to 7,92, czyli najwyższa od czasu, gdy prowadzę tę statystykę (2015 - 7,24; 2016 - 7,15; 2017 - 7,22;, 2018 - 7,69). Cieszy mnie to, ponieważ oznacza, że nie marnuję czasu na złe książki :)

W tym roku nie przyznałam ani jednej oceny 1-3. Najniżej ocenione książki otrzymały 4 gwiazdki, a było ich 2. Ocenę 5 (średnio) przyznałam 5 książkom. Szóstka trafiła do 10 książek, siódemka do 14, ósemka do 9, dziewiątka do 19, a ocenę najwyższą, czyli 10 przyznałam 16 tytułom.

Chociaż przez większość roku prowadzili polscy autorzy to na sam koniec wynik znacząco się wyrównał, ponieważ przeczytałam po 32 książki polskich i amerykańskich autorów. Następnie 4 pozycje literatury brytyjskiej, 2 niemieckiej oraz francuskiej, a także po jednej książce autorstwa pisarzy z Australii, Kanady oraz Południowej Afryki.

Moim ulubionym przedziałem stronicowym pozostaje 301-400 stron (27 książek), potem za sprawą Spirit Animals i innej literatury dziecięcej uplasował się przedział 201-300 (19 książek), a potem kolejno - 401-500 (18 książek), 501-600 (6 książek), 101-200 (2 książki) oraz po jednej pozycji z przedziałów 0-100, 601-700, 701-800.

56 książek należało do gatunku fantasy (nie dzieliłam ich jeszcze na dziecięce czy młodzieżowe), 7 książek to kryminały, 4 - dla młodzieży, 3 - dla dzieci oraz po jednej z gatunków mitologii, popularnonaukowej, romansu, biografii oraz thrilleru medycznego.


A jak wam minął ten rok zarówno czytelniczo, jak i prywatnie? :)