11 cze 2016

'Błękit szafiru' K. Gier

Przeczytałam w ramach nominacji do Read More Books Challenge, nominowała mnie Magia słowa, nie przyznam się kiedy :D Nie przyznam się głównie dlatego, że sama nominuję parę osób, a są to:

Justyśka - Martwy aż do zmroku (skoro dostałaś, to czytaj :))
Wiktoria - Gra o tron (jestem ciekawa, co powiesz :D)
Meredith - Płonący Union Jack (piraci <3)
Kaja - Mroczny sekret (wiem, że na pewno nie czytałaś!)
Magia słowa (w ramach zemsty) - Baśniarz (zobaczymy, co powiesz :))
verax (czyli Karinę i Kubę - chyba, że na przykład któremuś z was nie będzie pasowała książka, a drugiej osobie tak, to napiszcie, wymyślę dla tej drugiej osoby inną :)) - Red Rising: Złota krew

Oczywiście macie termin niby 2 tygodnie, ale ciii, każdy termin przeczytania się liczy! :D W razie czego książkę mogę zmienić - po prostu piszcie :)

~.~

Tytuł:  Błękit szafiru (oryginalnie: Saphirblau. Liebe geht durch alle Zeiten)
Autor: K. Gier (tłumacz: A. Janiszewska)
Cykl: Trylogia Czasu
Ilość stron: 364
Wydawnictwo: Egmont (w roku: 2011)

Bierze udział w wyzwaniach: 52 książki w ciągu roku, ABC Czytania

Opis: 
Zawiera spoilery.
Gwendolyn i Gideon zapatrzeni w siebie wrócili właśnie z początku XX wieku. Ale sprawy tylko się skomplikowały. Czy Strażnicy mają rację uznając Lucy i Paula za przestępców, czy też może mylą się w swej wierności Hrabiemu de Saint Germain? Gwendolyn jako jedyna zdaje się mieć wątpliwości. Uczucia Gideona do Gwen wystawione zostają na najpoważniejszą próbę… Podróże w czasie, niebezpieczeństwa, miłość…

Opinia:
Styl autorki strasznie mnie w tej części drażnił. Miałam wrażenie, że Gwenny jako narratorka cofnęła się w rozwoju o przynajmniej dziesięć lat! Niektóre określenia, porównania... To była dla mnie za dużo! Ale spokojnie, da się przeżyć, o ile skupicie się na humorze, a ten - zwłaszcza podczas balu - jest genialny!

Aby wam nie spoilerować, powiem krótko - fabuła tej części mogłaby być lepsza. Mogłaby, gdyby autorka nie skupiła się tak bardzo na wątku miłosnym! Jeju, jaka ja jestem zirytowana.... Uwaga, taki mini-spoilerek, ale większość osób i tak czytała, więc możecie zaglądać (wystarczy podkreślić sobie to białe tło) - oto, jak według mnie wyglądała główna fabuła książki: Czemu on mnie pocałował? Nienawidzę go! Chcę więcej całowania! Jaki z niego debil! Ale w sumie, co z tego, że traktuje mnie, jak szmatę? Ja chcę do niego! Jestem zazdrosna o Charlottę, o tą o tamtą.... O kurde cały świat, ale przecież tak bardzo nie chcę go kochać i w ogóle dlaczego ja go kocham? Tak.... Ja wiem... Przejdźmy dalej. Gdyby nie ten wątek miłosny (opisany jako fabuła główna) to książka naprawdę byłaby świetna! Kilka rzeczy nam się wyjaśnia, wiele pozostaje tajemnicą i oczekuję cudownego finału (oraz tego, że Gwenny strzeli w końcu Gideona w pysk) w Zieleni szmaragdu, choć przez całą książkę nie miałam zamiaru nawet kontynuować - dopiero epilog ostatecznie mnie zachęcił.
- [...] Ale dżentelmen nie rozmawia o takich sprawach.- Zgodziłabym się na taką wymówkę, gdybyś był dżentelmenem.
Gwen w tym tomie to jakaś porażka. Lubiłam ją, póki uważała Gideona za dupka, ale w tej części stała się taką beksą, taką nierozgarniętą babą cofniętą w rozwoju o dziesięć lat! Znieść jej nie mogłam, a pamiętajmy, że to ona jest narratorką! Gideon... Wydawało mi się, że gorzej być nie może. Serio! Ale było.... To ciało Adonisa! Bleh, niedobrze mi. Za to Lesile i Xemerius ratują całą książkę swoim dowcipem, zdecydowaniem oraz pojawia się nowy ciekawy bohater (tylko dlaczego spokrewniony z tym dupkiem.... cii, to klawiatura napisała, nie ja!).

Zjechałam tę książkę równo, wiem. Według mnie z wielkiego potencjału pierwszej części, pozostał skrawek przytłumiony przez zdecydowanie pogorszony styl i okropny wątek miłosny! Jedynie epilog i końcówka ostatniego rozdziału ostatecznie zachęciły mnie do poznania dalszych losów Gwen, Paula i Lucy.

8 cze 2016

Refleksje czytelnicze #13 - Oliwia Olivka + Paulina Balcerzak

Dzisiejszy post zawdzięczam Oliwii i Paulinie :) Dziękuję wam za pytania <3 Jeśli też chcecie o coś zapytać - zapraszam do zakładki Zadaj pytanie :)


1. Czy przeczytałaś wszystkie zadane lektury szkolne?
Hahahhahaha, nie, kompletnie nie, ja od kilku lat nie przeczytałam żadnej :D Wybacz, bardziej mnie to rozbawiło, bo dla mnie te lektury są tak bezsensowne, nic nie wnoszą.... A oni jeszcze oczekują, że ja to będę czytać :D

2. Zdarza się Ci po przeczytaniu książki wymyślać dalsze losy jej bohaterów?
Tak, ale jest to zła cecha, bo jak potem jest kontynuacja, to często się zawodzę, bo nie jest tak, jak chciałam... :(

3. Czytałaś/czytasz obecnie jakieś fanfiction? Czy lubisz tego typu książki?
Nie, i nie czytałam nigdy książki typu fanfik :D Nie lubię fanfików, bo wolę czytać normalne książki :D


1. Czy ktoś dzięki Tobie zaczął czytać książki?
Mój chłopak dostał ode mnie 3 część Metra.... Nie miał wyjścia :D

2. Czy zastanawiasz się by nawiązać więcej współprac?
Hm... Jeśli już, to chyba tylko z wydawnictwem Jaguar, bo wydają dużo ciekawej fantasy lub Fabryką słów, bo czytam dużo jej książek, ale jakoś nie spieszy mi się. Mam co czytać :D

3. Jaką książkę chciałabyś jak najszybciej kupić?
Ja to bym chciała Wilka z Wall Street <3 

4. Czy masz dokładnie ustalone w jakiej kolejności będziesz czytała książki czy czytasz na co masz ochotę w danym momencie?
Ostatnio staram się trzymać jakąś tam kolejność, bo w końcu niektórych książek chyba nigdy bym nie przeczytała, ale na ogół to jednak raczej to, na co mam ochotę :D Dlatego lubię mieć pod ręką różne książki ^^

5. Czy dzięki nauczycielowi polubiłaś jakiś przedmiot szczególnie?
WF dzięki mojej obecnej wychowawczyni i jednocześnie WFistce, bo prowadzi z nami fitness, nie gramy dużo w siatkę etc. :D

6. A jaki jest Twój ulubiony przedmiot w szkole?
WF, ale lubię też przyrodę (ale to przez to, że nauczycielka wymaga mało, bo wie, że nam to w sumie niepotrzebne) :D Nikt mnie nie pyta nigdy czy nienawidzę jakiegoś to mogę od razu napisać, że matmy, ale nie bo nie lubię liczyć czy coś - mam tak beznadziejną babkę, że jak patrzę na obliczenia, to od razu mi się ona przypomina i aż chcę czymś rzucić!

7. Wolisz jak konkursy książkowe to losowania czy konkretne zadania?
Zależy. Lubię konkursy z zadaniami, bo wzmaga to kreatywność, ale zmniejsza ilość osób biorących udział. Za to losowanie jest zawsze fajne, takie sprawdzenie czy ma się szczęście :D Ale ogółem najbardziej popieram konkursy, w których jest choć małe zadanko konkursowe, jak np. domyśl się, który post miał najwięcej wyświetleń etc., bo wtedy ktoś musi jednak pomyśleć, rozejrzeć się na blogu, a nie tylko wejść, zgłosić się i wyjść.... I po prostu np. za zgadnięcie jest dodatkowy los :)

8. Jesteś introwertykiem czy ekstrawertykiem?
Zdecydowanie ekstrawertykiem, mogę się nawet dokładniej określić, bo kocham testy psychologiczne (co ma związek z tym, że kocham odpowiadać na pytania), że jestem cholerykiem :)

9. Czytasz jedną czy kilka książek naraz?
Zawsze jedną na raz :D Tzn, mam rozpoczęte i niedokończone zbiory opowiadań, ale nie wiem, kiedy je zacznę od początku i skończę, a zacząć od początku będę musiała na pewno - jednak chyba zaczęłam je ponad rok temu :D