29 lut 2016

'Druga szansa' K. B. Miszczuk

Tytuł: Druga szansa (oryginalnie: -)
Autor: K. B. Miszczuk (tłumacz: -)
Cykl: -
Ilość stron: 350
Wydawnictwo: Uroboros  (w roku: 2013)

Bierze udział w wyzwaniach: 52 książki w ciągu roku, ABC Czytania (jako dodatek do D), 100 książek, Kiedyś przeczytam, Czytam polskich autorów , Czytam nie tylko Amerykanów

Opis: 
Julia budzi się w tajemniczym szpitalu. Nie poznaje własnego odbicia, nie pamięta, jak się tu znalazła. Z czasem dowiaduje się, że cała jej rodzina zginęła w pożarze. Jedynie Julii udało się przeżyć, choć na skutek odniesionych obrażeń straciła pamięć. Nazwa ośrodka, Druga Szansa, powinna napawać pacjentów otuchą... Co jednak myśleć o kobiecie, która ciągle wróży Julii śmierć, pojawiającej się nagle nieznajomej dziewczynie i szeptach rozbrzmiewających dookoła?

Opinia: 
Fantasy? Nie powiedziałabym, że to fantasy. W ogóle nie wiem, do jakiego gatunku zaliczyłabym tą książkę, bo była dziwna i do końca sama nie wiem, co o niej myśleć, ale była... No właśnie, zaraz dowiecie się, jaka była.

Widzę, że ktoś coś dzisiaj łyknął- szepnął - No chyba że ten błędny wzrok to na mój widok.
Może nie zmotywowałabym się do jej przeczytania, ale musiałam to zrobić w lutym z dwóch powodów - bo bookworm wybrała tą autorkę do wyzwania, a to była książka, którą miałam pod ręką, a po drugie jest to książka, która wygrała ankietę i została wybrana jako lektura do Klubu Książki na grupie. Nie bałam się tej pozycji - autorkę mogę czytać w ciemno, co też w sumie zrobiłam (nie miałam pojęcia, czego dotyczy książka). Lubie jej lekkie pióro, delikatny styl (chociaż tu był jednak minusem, o czym zaraz wspomnę), a także dialogi i humor. Chociaż tego ostatniego w książce, ze względu na jej tematykę, nie było zbyt dużo, to jednak za każdym razem, kiedy się pojawił, śmieszył mnie. Dlaczego delikatny styl to minus? Bo książka, przynajmniej z założenia, miała być chyba horrorem...

Horrorem jednak zdecydowanie nie była. Momenty, które miały we mnie wywołać napięcie lub dreszcze, wywoływały we mnie jedynie ciekawość, co się zaraz stanie. Nie były opisane w taki sposób, żebym bała się tego, co zaraz będzie. No i ten ciągły strach, że ktoś będzie siedział w jej łazience - to mnie akurat bardzo irytowało. Fabuła jednak byłą dość ciekawa, trudno odróżnić to, co jest prawdą od tego, co jest halucynacją czy fikcją. Dosłownie, to się pani Miszczuk udało, bo gubiłam się w tym wszystkim tak samo, jak Julia/Karolina, czyli główna bohaterka. Jednak to zakończenie nie do końca do mnie przemawia. Pod koniec zaskoczenie goniło zaskoczenie, akcja gwałtownie przyspieszyła, ale autorka pozostawia nas z masą niedopowiedzianych rzeczy, a książka nie ma kontynuacji i każdy może tylko snuć przypuszczenia, co było dalej. No i do końca nie wiemy, dlaczego w Drugiej Szansie próbowano pacjentom wmawiać takie bzdury...
- Może mnie przytulisz i ogrzejesz?
-Po moim trupie.-Zaśmiałam się.
-Wydaje mi się, że wtedy już raczej nie będziesz grzała.
Wątek miłosny, a jakże - był, ale jest delikatny, nienatarczywy i był miłym akcentem. Zwłaszcza, że nie było to nagłe bum! kocham cię.

Julia/Karolina to bohaterka, która na pewno nie zalicza się do moich ulubienic, ale nie była złą czy płaską bohaterką. Po prostu nieco naiwną, nie radzącą sobie z problemami dziewczyną, która przechodzi ciężki okres w życiu. Izka momentami mnie irytowała, ale ogólnie to wnosiła do tej książki taki młodzieńczy powiew. Paweł o bohater dość matowy, dosłownie. Niby jest, ale nie błyszczy, nie wyróżnia się, jest po prostu obiektem westchnień Izki (i ma duży brzuszek ^^) A na koniec mój ulubieniec! Taak, ten, kto czytał, wie o kogo chodzi. O cudownego buntownika, który jednak mógłby rzucić palenie, bo tego nie znoszę. Adam <3 Kolejny facet, z którym mogłabym iść, gdziekolwiek by chciał.
- Dobrze się czujesz?
- Boże! - ryknęłam i podskoczyłam do góry.
- Wystarczy Adam. - Stojący przede mną chłopak wzruszył ramionami.
Podsumowując, książka była niezła, ale nie może równać się z trylogią o Wiktorii czy z Wilkiem tej autorki. Pomysł był ciekawy, ale autorka nie wyjaśniła na koniec tylu rzeczy... Mam jej jednak trochę za złe. Na tę chwilę jest to najgorsza książka tej autorki, jaką czytałam, jednak i tak oceniam ją jako dobrą :) Zwłaszcza duży plus za swobodne dialogi, Adama i humor! <3 Oraz zdecydowaną oryginalność, bo nie czytałam jeszcze czegoś podobnego.

17 komentarzy:

  1. Książka ma w sobie to coś, taki niepowtarzalny klimat i całkowicie mnie kupiła. Mogłabym się tylko przyczepić do zakończenia, bo jak dla mnie było nie wyjaśnione i spokojnie autorka mogłaby napisać kolejną część. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi "Druga szansa" bardzo się podobała, chyba nawet bardziej niż drugi i trzeci tom o Wiktorii, chociaż pierwszego nie przebiła, bo był iście genialny! ;)
    Co do końcówki, dla mnie był to duży plus, nie minus. Uwielbiam gdy zakończenie mnie zaskakuje, a tu totalnie się czegoś takiego nie spodziewałam. Szkoda jedynie, że nie wiadomo co z Adamem bo też strasznie polubiłam jego postać. Fajnie by było gdyby autorka napisała drugi tom właśnie o nim :).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. A powiem Ci, że mnie ten tytuł zaciekawił, trochę mnie odrzucił fakt, że z założenia miał to być horror, bo nie jestem fanką tego gatunku, ale skoro mało w niż horroru to pewnie kiedyś przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aktualnie czytam tę książkę, poleciła mi ją koleżanka, która totalnie zakochała się w twórczości tej autorki, dokładnie od tej książki. U mnie na razie krucho z czasem, więc jeszcze nie zdążyłam się za bardzo poznać z fabułą... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Pożyczyłam ją kiedyś tam z biblioteki, ale oddałam nieczytaną. Zbliżał się termin oddania, a tyle innych czekało na półce xD Miszczuk kojarzę z recenzji, gdzie każdy wspomina o świetnym humorze, ale to dopiero przede mną :D Piszesz, że z założenia miał to być horror- nawet jeśli nie był, to chyba jednak dobrze zrobiłam, że nie czytałam- łatwo wzbudzić we mnie strach :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Autorki nie znam, ale... TA GRAFIKA JEST CUDOWNA. Ukradłabym na tapetę w swoim pokoju... gdybym nie miała zakazu używania tapet ;D
    http://drewniany-most.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. :) nie czytałam całej trylogii o wiktorii tej autorki. Mam zamiar sięgnąć po 3 część. A nad Drugą szansą się zastanawiam. Bardzo zaciekawił mnie opis. I chętnie poznam Adama :D szkoda że nie wyszedł z tego 100% horror. Ciekawa jestem co by z tego wtedy wyszło. :D chyba sięgnę po tę książkę w najbliższym czasie :) okładka jest przepiękna
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdzies już o niej słyszałam, ale gdzie, to nie mam pojęcia. Można stosować dodatki ? Nie wiedziałam ;o [do Twojego wyzwania] chyba najwyższa pora je powpisywać. ;3

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie bardziej samą autorką i jej innymi powieściami niż wyżej wymienioną książką :D Pozdrawiam Pośredniczka

    OdpowiedzUsuń
  10. Adam...
    Mam podobne uczucia co do tej książki. Mnie jednak Julia wogóle do siebie nie przekonała...
    Jest wiele nieodpowiedzianych rzeczy, ale mnie końcówka totalnie zaskoczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznaję, że do tej pory nie miałam okazji czytać niczego z pod pióra Miszczuk aczkolwiek z chęcią nadrobię Wilka i tę trylogię o Wiktorii, którą polecasz. Ta pozycja również mnie zainteresowała aczkolwiek jeśli jest przeciętna nie chcę sobie psuć wizji całokształtu dzieł autorki zanim nie przeczytam tych najlepszych powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie, nie ja na razie sobie odpuszczę xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam książki autorki niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To dla mnie dalej jest to moja ulubiona książka od Miszczuk. Kiedy ją czytałam niemal nie mogłam się od niej oderwać!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkie podane przez ciebie cytaty po prostu mnie rozwaliły xD jeżeli mniej więcej takie dialogi utrzymane są chociaż przez połowę książki, to mogę zaryzykować (mimo iż nie pałam miłością do rodzimych autorów). Albo nie, poprawka... mogę spróbować dla Adama ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten Adam to mi się zaczyna podobać :D
    Hm, myślę że mnie ta książka bardziej by wystraszyła niż ciebie xD

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻