21 cze 2017

Projekt POLSKA: Monika Magoska-Suchar & Sylwia Dubielecka + NIEPUBLIKOWANY WCZEŚNIEJ FRAGMENT KLĄTWY! < 3

To najbardziej rozbudowany Projekt POLSKA do tej pory! A wszystko dzięki Monice, która sama przyłożyła rękę do zachęcania osób do udziału :) Ponadto TAK, DOBRZE WIDZICIE TYTUŁ POSTA! Na samym końcu, po opiniach mojej i dziewczyn, znajdziecie NIGDY WCZEŚNIEJ NIEPUBLIKOWANY FRAGMENT KSIĄŻKI KLĄTWA PRZEZNACZENIA. Czuję się zaszczycona, że Monika i Sylwia postanowiły napisać do tego posta fragment z udziałem Severo oraz Arienne <3 <3 <3 <3 <3 Bądźcie jednak grzeczni - pierw przeczytajcie, co o autorkach i Klątwie inne blogerki, ponieważ też poświęciły dla was swój czas :)

Dzisiaj o dwóch niesamowicie ciepłych autorkach, które razem napisały ponad 800-stronicowy debiut. Aktywne na swojej grupie, dzielące czas między pisanie, a dzieci i mężów, pozytywnie zakręcone :) Poznajcie Monikę Magoską-Suchar i Sylwię Dubielecką :)

Opinie o autorkach:

Według mnie autorki są cudowne! Najlepsze jest chyba to, jak równoważą się charakterami. Stanowią swoje idealne uzupełnienie, co doskonale było widać na spotkaniu w Fantasmagorii :) Ponadto dzielnie walczą z brakiem promocji i polską niesprawiedliwości (bo przecież nie przeczytam, bo polskie, phi!). Podziwiam je za wytrwałość, ale także zgranie podczas pisania. Co zaczęło się jako szkolna przyjaźń, zaowocowało genialną polską książką <3

Justi pisze: Miałam możliwość pisania jedynie z Moniką, która jest przesympatyczna, kochana i taka otwarta. Potrafi rozbawić i rozmawiać na każdy temat. Szkoda, że nie mogłam obu autorek poznać na żywo bo myślę, że są również strasznie pozytywnymi osobami. Mam nadzieję, że autorki jak i ja będziemy mieć możliwość uczestniczenia na Krakowskich Targach Książki <3  obie Panie się wspierają i to jest takie piękne <3

Miasto Książek pisze: Autorki miałam okazję poznać jeszcze zanim Klątwa miała swoją premierę. Możliwość poznania tych Pań był dla mnie niesamowitym szczęściem i zaszczytem. To zabawne, uparte i cudowne kobiety. Pełne humoru i charyzmy, którą wręcz zarażają na odległość!

Z fascynacją o książkach pisze: Najważniejsze jednak dla mnie jest to, jakie wsparcie dostałam od autorki Moniki. Byłam tak zafascynowana książką, że postanowiłam napisać swoją opinię właśnie do niej. Nie prowadziłam bloga, gdyż zawsze się obawiałam tego, że nie piszę recenzji na wystarczającym poziomie, po prostu bałam się tego podjąć... Monika jednak, nie tylko mnie namówiła do tego, praktycznie zmusiła :-) Po wielu namowach i cudownych słowach jak podoba jej się moja recenzja, a także dzięki wsparciu, które od niej dostałam, założyłam właśnie tego bloga. Gdyby nie ta genialna książka, nigdy bym nie poznała tej wspaniałej kobiety i pewnie bym się nie odważyła. Cudowny z niej człowiek. W zasadzie jej nie znałam, a dostałam więcej pomocy i życzliwości niż od ludzi, z którymi mam kontakt od lat. Tak więc poznałam nie tylko świetną książkę, ale co najważniejsze wspaniałą osobę :-)

Aleksandra Krauze pisze: Miałam możliwość spotkać się z autorkami w czasie trwania Warszawskich Targów Książki 2017. Było mega sympatycznie. Dziewczyny są wspaniałymi kobietami i matkami. Można porozmawiać o wszystkim od książki po styl życia. Kontakt z czytelnikami jest świetny, możesz napisać i pogadać jakie są twoje odczucia dotyczące książki oraz dać swoje rady. Często pytają się czego oczekujemy od książki i chętnie odpowiadamy. Poznałyśmy się na grupie na facebooku, teraz mamy kontakt również na żywo.

Lexi D. pisze: „Klątwa Przeznaczenia” to niesamowity debiut tego roku, który zauroczy każdego bez względu na wiek, co udowadnia grupa fanowska, do której można dołączyć w każdym momencie. Członkowie tej grupy są w różnym wieku – przedział jest od 15 roku życia do nawet 65! Do grupy przyciąga niesamowite atmosfera, którą zawdzięcza się sympatycznym, otwartym i zabawnym autorkom, które z uśmiechem przyjmują każdego czytelnika. Do tej pory nie miałam okazji rozmawiać z autorkami twarzą w twarz, ale mam przyjemność pisać co jakiś czas z Moniką i każda taka rozmowa zmusza mnie do uśmiechnięcia się. Monika szczerze rozmawia z czytelnikiem i czasami mam wrażenie, że sama nie może uwierzyć, że napisała tak wspaniałą książkę, przez co trzeba jej o tym przypominać. Ona jednak nadal skromnie dziękuje, ale nie wychwala jaka to jej twórczość jest wspaniała, co uważam za bardzo dobrą cechę :)

Blair czyta pisze: Miałam okazję poznać autorki na tegorocznej edycji Warszawskich Targów Książki. To wspaniałe i bardzo skromne dziewczyny, od których aż bije ciepło. Można je rozpoznać z daleka po uśmiechu. Niesamowite jest to, że dla każdego miały czas, z każdym, kto chciał zamieniły kilka słów i są bardzo otwarte. Wyjątkowe w nich jest również to, że bardzo dbają o swoich czytelników, z którymi mają stały kontakt na facebooku. Bardzo się cieszę, że mogłam stać się częścią świata zbudowanego przez Monikę i Sylwię, i z niecierpliwością czekam na kolejny tom „Klątwy” :)

Opinie o ich książce:

Według mnie to najlepszy polski debiut, jaki czytałam! Dosłownie! Genialnie wykreowane postaci, humor, emocje wywoływane przez tę książkę! Ciężko to opisać, ponieważ według mnie każdy w wieku 16+ powinien zapoznać się z lekturą tego cudeńka <3 Najlepsza w tym wszystkim jest relacja Severo z Arienne - mieszanka wybuchowa <3 Dodatkowo wierzę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie! Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy i wszystko, co wyjdzie spod pióra autorek, albowiem piszą one tak płynnie, że napisanie o piórach byłoby zmyleniem.

Justi pisze: Klątwa przeznaczenia, czyli debiut naszych polek jest idealny. Panie się uzupełniają i stworzyły coś niesamowitego. Uwielbiam je za trzymanie w napięciu, mroczne sceny, ale także to uczucie głównych bohaterów, to ich takie dojrzewanie. Zakochałam się w tej książce i bardzo chce kolejny tom <3

Miasto Książek pisze: Za to ich książka, to istne dzieło! Wiadomo z życia każdego czytelnika, że nie każde debiuty wychodzą najlepiej. Tutaj jest wszystko czego szuka czytelnik, pełno akcji, tajemnic, walk, romansu i przygody. Wydanie Klątwy przeznaczenia to świetna sprawa i bardzo żałuję, że tak mało osób o niej mówi. Dla mnie niesamowitym zaszczytem jest, że mam możliwość rekomendować tę pozycję, bo warto, ponieważ jeżeli jest to debiut to ja się boję co to będzie w kolejnych powieściach. Z niecierpliwością wyczekuję na kolejny tom, ponieważ zakończenie pierwszego tomu łamie serce i czytelnik ma tylko ochotę rzucić książka o ścianę, a autorki za takie coś ukatrupić. Dlatego jeżeli jeszcze nie czytaliście Klątwy przeznaczenia, koniecznie musicie to nadrobić! ❤

Z fascynacją o książkach pisze: "Klątwa przeznaczenia" to cudowna, porywająca i trzymająca w napięciu powieść. Mimo obszerności, czytelnik pochłania historię Arienne i Severa aż zbyt szybko. Spędziłam z bohaterami kilka przecudownych, wręcz magicznych wieczorów i już za nimi tęsknie! Szczerze, dotychczas sporadycznie sięgałam po fantastykę. Teraz wiem, że po prostu nie miałam w rękach dobrej fantastyki. Nigdy tak nie odpłynęłam czytając ten gatunek. To cudowne, jak ta książka przeniosła mnie w niezwykły świat pełen magii, mrocznych sekretów i zakazanych uczuć. Klątwa jest dopracowana w każdym szczególe. Akcja nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia, trzyma stale w napięciu, pochłania go całkowicie. Nie można się od niej oderwać, ciągle czuje się ten niedosyt. Bohaterowie, mimo swych wad, zyskują sympatię i stają się niezwykle bliscy czytelnikowi a ich radości i cierpienia przeżywa on jak swoje. Magiczny świat wciąga nas bezgranicznie a przeżycia Czarodziejki i Mistrza wywołują ogrom emocji. Zakończenie zaś intryguje i pozostawia w wielkim niedosycie sprawiając, że oszołomiony czytelnik z niecierpliwością czeka na następną część. Książka jest przecudowna, a jestem nią tak oczarowana, że aż brak mi słów by to opisać. Dzięki niej odkryłam, jak fascynująca może być fantastyka i jak bardzo podoba mi się ten gatunek.

Aleksandra Krauze pisze: Jakiś czas temu, natknęłam się na recenzję książki "Klątwa przeznaczenia". Z jednej strony zafascynowała mnie magia, tajemnica jak i miłość. Z drugiej strony bałam się sięgnąć po książkę debiutantek. Bałam się, że zawiodę się w pełnej linii. Słyszałam co raz to więcej pozytywnych opinii. Stwierdziłam "ok! czas zaszaleć, jak nie spróbuję to się nie dowiem". Po kilku dniach kurier przyniósł mi paczuszkę z książką. Na początku lekkie przerażenie. Książka ma ponad 800 stron. Chciałam tylko przeczytać pierwszą stronę i to mnie zgubiło. Nie mogłam oderwać wzroku od książki. Siedziałam po nocy i czytałam. Chciałam więcej i więcej. Kiedy dotarłam do ostatniej strony i przeczytałam C.D.N byłam wściekła. Wściekła, że muszę czekać na następny tom tak wspaniałej, niesamowitej i cudownej książki. Wracając jednak do recenzji. "Klątwa przeznaczenia" to książką, która otwiera nam drzwii do świata magii jak zaczarowana szafa do Narnii. Pięknie wykreowany świat, pełny przemocy, surowych zasad i zakazanej miłości. Debiutantki nie oszczędzały na przepięknych opisach krajobrazów, postaci oraz ciekawych, czasami zabawnych a czasami drastycznych dialogów, które poruszają serca i uczucia nie tylko te pozytywne. Książka mimo tego, że nie należy do cieniutkich dzieł - posiada ponad 800 stron - czyta się lekko i przyjemnie, akcja goni akcję, brak czasu na nudę! Co do bohaterów książki. Poznajemy 16 letnią Arienne, która skrywa nie jedną tajemnicę. Ucieka z bezpiecznego miejsca do Związku, gdzie rządzą wyłącznie mężczyźni. Kobiety zostały ściągnięte do roli kurtyzan. Nie mają żadnych praw, a za złamanie zasad, grozi im kara śmierci. Brutalnie, bez jej zgody, została przydzielona do najpotężniejszego Związkowca w Czarnej Twierdzy. Los, który czuwa nad nimi, nagle daje o sobie szybko znać. Czy będą mogli pogodzić się ze swoim przeznaczeniem? Czy miłość, która mimo że kwitnie z każdym dniem, jest zakazana w Czarnej Twierdzy, przetrwa? Jaką cenę będą musieli zapłacić za uczucia? Na odpowiedzi na wszystkie powyższe pytania, zapraszam do lektury! Czy polecam: TAK

Lexi D. pisze: Jeżeli chodzi o samą książkę, to zauroczyła mnie już od pierwszej strony. Jest napisana przyjemnym do czytania stylem, a akcja jest dynamiczna, ale nie brakuje w niej opisów, dzięki czemu czytelnik może na chwilę zwolnić, by móc spokojnie przemyśleć poznane wcześniej fakty. Bardzo polubiłam Taidę, Milady, która od samego początku wspierała Arienne. Choć z pozoru wydawała się być taka, jak inne Milady, to z czasem pokazywała się czytelnikowi od zupełnie innej strony, co musiało się skończyć moją sympatią :)

Blair czyta pisze: Do „Klątwy Przeznaczenia” podchodziłam z dużą rezerwą. Dopiero niedawno po latach wróciłam do fantastyki, z którą po raz kolejny mocno się polubiłyśmy. Bałam się, że polski debiut w tym gatunku na nowo mnie zniechęci, ale zaryzykowałam. I to była najlepsza decyzja! Ta książka wciągnęła mnie od pierwszej strony i dosłownie pochłonęła. Czytałam ją w każdej wolnej chwili, byle odkryć dalsze losy bohaterów. Zostali oni bardzo dobrze wykreowani, każda postać jest inna, ma cechy charakterystyczne tylko dla niej, co przy takiej ilości postaci nie jest łatwe. Zarówno Arienne, jak i Severo od początku zyskali moją sympatię. Poza tą dwójką moje serce podbili również Tessi, Ven i Taida. W „Klątwie przeznaczenia” akcja goni akcję, nie da się nudzić nawet przez chwilę. Jest miłość, walka i magia. Są intrygi i tajemnice, no i cały wachlarz emocji. To jest zdecydowanie pozycja must have, zwłaszcza dla fanów fantastyki.

Książki napisane przez autorki (linki przeniosą was do moich recenzji lub strony na LC; nie uwzględniam zbiorów opowiadań)

A teraz pora na bonus od Moniki i Sylwii - dziewczyny, kocham was! <3 <3 <3 <3 <3

NIEPUBLIKOWANY FRAGMENT KLĄTWY PRZEZNACZENIA 
z udziałem Arienne i Severo






***

– Zmarnowane pieniądze! – fuka Severo, patrząc na swą Milady stojącą przy jego biurku i skupioną na przeglądaniu zakupionych tego dnia księgozbiorów. – Poradniki zielarskie czy magiczne księgi jeszcze bym zrozumiał, ale wydawanie fenów na czytadła tego pokroju uznaję za przejaw nierozsądku, bo i cóż ciekawego mogłoby zostać zawarte w romansie? – Kręci z niezadowoleniem głową. – Podobny zbytek zwalam na karb twego młodego wieku. No i masz szczęście, że wygrałaś ze mną ostatnią partię Tronu Południa, w przeciwnym razie te szkaradztwa nigdy nie stanęłyby w mojej bibliotece!
Nie mogąc oderwać wzroku od fascynującego fragmentu tekstu, odpowiadam pobłażliwie:
– Czyste piękno, Mistrzu! Posłuchaj tylko tego:

„Kwieciem różanym drogę mej wybranki wyłożę,
Zanim pocałunek na kraju jej sukni złożę.”

– Tak właśnie powinna być traktowana dama przez swego rycerza! Z szacunkiem i uwielbieniem – wzdycham rozmarzona.
– Brednie! – wykrzykuje czarnowłosy, zaglądając przez ramię kobiety na trzymany w jej rękach wolumin. – Bajki dla pospólstwa. Znów uciekasz w świat wyobraźni. Prawdziwy mąż nie kraje sukni swojej niewiasty całować winien... – Pochyla się, by objąwszy Arienne w talii, zacząć muskać wargami jej odsłoniętą szyję, pieszczotami okrywając okolice Znaku Lwa i obojczyka.
–Mhm – odchrząkuję zmieszana, czując, jak z każdym pocałunkiem mego towarzysza coraz trudniej mi skupić się na wierszu. –Nie można tak oceniać utworu, Mistrzu, nie przeczytawszy go uprzednio. Liczy się nie tylko zawartość, ale również niezwykły styl tekstu. O miłowaniu wszakże trzeba umieć pisać:

„Na skinienie nieśmiałe, pantofelek jej zdejmę,
Z najwyższą czcią i czułością jej łydkę obejmę.”

–To sztuka, której rycerz nie profanuje, rzucając się od razu na swą ukochaną.
– Ale ja nie jestem rycerzem, lecz Związkowcem... – wyszeptuje wprost do ucha kobiety Anturyjczyk, po czym nie czekając na odpowiedź, popycha ją na zastawiony księgami stół. Misterny układ tomów zostaje zburzony, niektóre egzemplarze lądują na posadzce, gdy czarnowłosy składa na blacie swą Milady i podciągnąwszy halki jej czarnej sukni, wdziera się w jej wnętrze, by zaspokoić własną chuć i zagłuszyć narastającą w nim, niegodną jego wieku ani stanowiska chęć do ulegnięcia sentymentom.
– Mistrzu… – Nieśmiały protest zamiera na mych ustach, a kolejne pieszczoty mężczyzny całkowicie odbierają mi zdolność i chęć argumentowania. Poddając się zaś wprawnym zabiegom Severa, staram się wyprzeć ze świadomości natrętną myśl, że gdybym miała do wyboru kwiaty i jakże bezpośredni sposób adoracji mego patrona, niekoniecznie wybrałabym to pierwsze.
Po chwilach słodkiego upojenia czarnowłosy zsuwa się ze swej kochanki i poprawiając odzienie, ukradkiem podnosi z ziemi tomik, który w czasie namiętności wypadł z dłoni Arienne. Chowa go pospiesznie w połach kaftana.
– Jak już mówiłem, jestem Związkowcem – chrząka, starając się odwrócić uwagę Tahitanki od drobnej kradzieży – i jako Związkowcowi podobne niedorzeczności mi nie przystoją. Fantazje zostawię zatem tobie, a sam idę w najbardziej realne miejsce w naszej Twierdzy. Do Podziemi! – Śmiejąc się,zmierza ku drzwiom, w duchu postanawiając sobie, że gdy tylko będzie miał przerwę w pracy – wszakże dziś musi ściąć jedynie sześćdziesięciu siedmiu skazańców – skorzysta z okazji, by uważniej przyjrzeć się intrygującemu woluminowi.

12 komentarzy:

  1. Autorki są cudowne w każdym calu *-* a książka jest najlepsza :)
    O Boże! Nie no teraz to ja chcem jeszcze bardziej drugi tom żeby wrócić do tego pięknego miejsca i do Severo 😍😍

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja opinia o książce i jej autorkach pokrywa się z zawartymi w tym wpisie opiniami. Fragment - jak zawsze zachwycający! Pozwolę zapisać sobie Twój wpis w kartach przeglądarki i będę do niego wracać <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak ogólnie to na razie autorki są mi kompletnie obojętne, tekstu czytać nie mam zamiaru, bo książki nie znam, ale... już na odległość widzę, że dialogi są źle zapisane. Pomijam dywiz zamiast pauzy/półpauzy, ale... gdzie zjadło spacje? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci tak, jak przeczytasz książkę, to wrócisz tu i nawet nie zauważysz braku spacji 😉

      Usuń
  4. Jak fajnie poczytać opinie innych, to tak jak bym sama wszystkie napisała 😊 A ten fragment 😍 Boski 😍 Tylko czemu taki krótki 🤔 Ja chce jeszcze, a potem drugą część, a potem kolejną, a potem nowelki (to ostatnio w modzie 😉), a potem może audiobooka, a potem film albo serial najlepiej, a potem tłumaczenie na angielkski, a potem.... oj wiecie o co mi chodzi 😉

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam, uwielbiam i uwielbiam <3 i ten fragment <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Autorki zadebiutowały z super książką, która wciągnęła mnie jak dawno żadna książka mnie nie wciągnęła a po zakończeniu nie wiedziałam przez długi czas co z sobą zrobić tak bardzo chciałam mieć drugi tom. No bo ten koniec... o matko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały wpis. Czy się z nim zgadzam nie zdradzę bo moja recenzja jeszcze nie wyszła a chce dziewczynom zrobić niespodziankę.
    A co do fragmentu? No cóż. Podobno nawet samym Lucyferem rządzi kobieta ��

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle pozytywnych recenzji Klątwy, że chyba zacznę czytać już w polskimbusie, jak będę od ciebie wracała :*

    OdpowiedzUsuń
  9. My już jesteśmy umówione <3 Ale fragment przeczytałam, bo chciałam zobaczyć ogólnie sam styl autorek i... Chyba masz rację, że 16+ xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dam sobie spokój, ale cieszę się, że tak Tobie i innym się podoba. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Och, widzę tutaj tak sporo zachwytów, ogrom słów na temat autorek i książki, że staram się robić wszystko, aby te zachęty nie zlały się w jedną, wielką polecajkę bez ładu i składu. Tak - jestem niewyspana i właśnie widzisz tego efekt!
    A co do fragmentu to cóż... dość śmiały, aczkolwiek zachęcający. Dzięki niemu poznałam co nieco styl pisania twórczyń i... podoba mi się! I jak byłam niezdecydowaną, czerwonowłosą czarownicą (tak jestem określana przez pewną znajomą), tak teraz kiedyś chętnie sięgnę po [Klątwę przeznaczenia]! Brawo ja!
    Pozdrawiam. <3

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻