24 sie 2014

"Córka oficera" Z. Rohan

Opis:
Wybuch wojny sprawia, że szesnastoletnia Marta musi wykazać się odwagą godną córki polskiego oficera, i zmusza ją do wieloletniej tułaczki: od polskiego Wilna, przez syberyjskie łagry i bezdroża sowieckiej Rosji, aż do egzotycznej Persji.
Los przynosi jej wielką miłość. Serce dziewczyny rozdarte jest między uczuciem do polskiego żołnierza a fascynacją perskim lekarzem.

Opinia:
Pomieszanie z poplątaniem. Książka bardzo mi się podobała, do pewnego momentu. Potem wszystko się miesza, pląta, robi się z tego gmatwanina. Ślub, dziecko, ale to wszystko nie tak, jak miało być.
Z. Rohan stworzyła cudowne profile postaci. Na pewno za to dałabym jej 6+. Bohaterowie zmieniają się, walczą o swoje ideały. Marta jednak nie jest osobą rozsądną, porywa się na słońce z motyką. Robi tak głupie rzeczy... 
Ogółem książka mi się podobała do momentu ślubu. Potem miałam wrażenie, że wszystko było pisane na siłę, bo przez pół książki mamy opisane 3-4 lata jej życia, a przez resztę całe 6-7 lat.
Żeby przeczytać książkę, nie potrzeba znać jakoś zaskakująco dobrze historii, ale nie można się nią też interesować. Nawiązania do wojny są wszędzie. Komunistyczna Polska, ZSRR, podzielone po wojnie Niemcy, Persja uzależniona od Brytyjczyków i Litwa walcząca o swoje Wilno.
Wątek miłośny jest dziwny. Tak, jak w opisie, mamy po jednej stronie Antoniego - porywczego i zabawnego kadeta, który chce wstąpić do armii Andersa, a po drugiej Karima - perskiego lekarza, bogatego, ale skrytego w sobie.
Końcówka książki jest czytana już na siłę - w moim przypadku - bo było tyle wątków, które chciałabym już zakończyć. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻