13 mar 2015

'Proroctwo sióstr' M. Zink

Opis:
Bliźniaczki Lia i Alice Milthrope właśnie zostały sierotami. W dodatku stają się dla siebie śmiertelnymi wrogami. Kiedy każda z nich odkrywa swoją rolę,jaką spełnia w proroctwie, obracającym kolejne pokolenia sióstr przeciwko sobie,dziewczyny zostają uwikłane w przerażającą tajemnicę. Tajemnicę, na którą składa się znamię na nadgarstku, śmierć rodziców, księga, mężczyzna oraz życie pełne sekretów... Lia i Alice nie wiedzą, komu mogą zaufać. Wiedzą jedynie to, że nie mogą ufać sobie wzajemnie.

Opinia:
Skończyłam ją jednego dnia. Sposób pisania autorki jest lekki, przyjemny i wciągający. Wszystko, co powinno jest idealnie wyjaśnione w odpowiednim czasie!

Opisów nie ma za mało ani za dużo, dla mnie było ich w sam raz. Książka przez prawie cały czas jest utrzymana w klimacie tajemniczym i mrocznym. Tylko jednej rzeczy domyśliłam się przed bohaterkami: czym są Klucze. 

Oczywiście w książce nie brakuje wątku miłosnego, a że wszystko toczy się w czasach dobrze wychowanych dam, chodzących z przyzwoitkami - jest tym bardziej ciekawy. W końcu zakazana miłość smakuje najlepiej ☻

Osobiście w książce poruszyły mnie postaci Edmunda i Henry'ego. Pierwszy to woźnica rodziny, a drugi to niepełnosprawny brat Alice i Lii (o czym dowiadujemy się już w pierwszym rozdziale, dlatego nie uważam tego za spoiler ^^). Więź, która łączy chłopca z Edmundem jest piękna. W pewnym momencie książki miałam ochotę płakać, choć rzadko płaczę - czytając. Nie będę jednak spoilerować, w którym, ale dotyczy on właśnie Henry'ego i Edmunda.

Co do dwóch głównych postaci - Alice i Lii, już od samego początku wiemy, która jest tą dobrą, a która tą złą siostrą, kiedy nagle autorka miesza nam w głowie, a potem znów wszystko się wyjaśnia. Nie polubiłam Alice zwłaszcza za to, co robiłam Ariemu (tak, tak Ari to kot) oraz przez incydent z końca książki!

Walka dobra ze złem oraz pomiędzy siostrami w pierwszej części nie jest wcale taka płytka, jak w większości. Emocje towarzyszące bohaterkom to nie czysta nienawiść, bo przecież jednak nadal są siostrami. To chyba najbardziej mi się w tej książce podobało - kiedy obydwie próbowały przekonać tą drugą do swojej racji, aby nie musieć walczyć przeciw sobie.

Książka bierze udział w wyzwaniu: Wyzwanie biblioteczne 2015, 52 książki w ciągu roku, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu

2 komentarze:

  1. Kiedyś czytałam opis tej książki i zdecydowałam, że ją przeczytam, ale kompletnie nie wiedziałam, że ta historia dzieje się w przeszłości. Chyba przez to jestem jej jeszcze bardziej ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uhuhu, wydaje się ciekawa. ^_^ Cieszę się, że ją kupiłam, myślę, że spędzę miło przy niej czas. :) Zaskoczeniem jest dla mnie to, że akcja książki dzieje się w przeszłości! Ale to dla mnie ogromny plus, uwielbiam takie książki. :)
    Naprawdę coraz bardziej się nakręcam na przeczytanie jej. :D

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻