22 maj 2015

'Królowie Clonmelu' J. Flanagan + Wasze opinie

Tytuł: Królowie Clonmelu
Tytuł oryginalny: The Ranger's Apprentice: The Kings of Clonmel
Autor: J. Flanagan
Cykl/seria: Zwiadowcy
Tłumaczenie: S. Kroszczyński
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 472

Opis:
Tym razem niebezpieczeństwo przychodzi ze Wschodu... Na corocznym konwencie Zwiadowców brakuje Halta, który wyruszył na Wschód, by zbadać pogłoski na temat niepokojących wydarzeń w Hibernii. Gdy powraca, przywozi ze sobą fatalne nowiny... Kult wyznawców fałszywego bóstwa panoszy się we wschodnich dominiach. Nazywający siebie Odszczepieńcami heretycy sieją niepokój i podburzają ludność Hibernii. Pięć z sześciu królestw znajduje się już pod ich kontrolą... Tylko Clonmel opiera się jeszcze heretyckim wpływom, ale, jeśli będzie walczył samotnie, upadnie. Will, Halt i Horace wyruszają na Wschód, by przywrócić dawny porządek. Klucz do powodzenia misji spoczywa w dłoni mistrza Zwiadowców. Jakie sekrety kryją się w przeszłości Halta i w jaki sposób wpłyną one na sytuację w Hibernii?

Opinia:
Tak, to już ósma część, a Flanagan wciąż zaskakuje! Naprawdę nie spodziewałam się, że może tak bardzo zamieszać w życiu Halta, a jego sekret po prostu zwalił mnie z nóg. Spokojnie, pojawia się on gdzieś na początku książki, po Zlocie i gwarantuję - też będziecie w szoku ☻
Jeśli chcesz kogoś zaskoczyć, gadaj do niego cały czas. Niech ci się gęba nie zamyka, dopóki nie spełnisz, co sobie zamierzyłeś.
Nasi bohaterowie muszą zwalczyć sektę, która podporządkowuje sobie Hibernię, bo w przeciwnym razie - będzie stanowić zagrożenie również dla Araulenu. Niezawodna trójka rusza do odległego, obcego kraju, aby zwalczyć Tennysona - przywódcę sekty - oraz wpływ, jaki ta sekta wywarła. A mity i legendy najlepiej zbijać mitami i legendami - tak przynajmniej twierdzi Halt.
Horace, kiedy będziesz starszy, może ktoś zechce wmusić ci ucznia. Nie daj się omamić! Pożytek z takiego żaden, bo nie myśli o niczym innym, jak tylko żeby wykazać swoją wyższość nad nauczycielem.
Nie bardzo wiem, co napisać o już ósmej części, bo tak naprawdę w poprzednich recenzjach wspomniałam już o wykreowanym świecie i bohaterach. Jedyną nowością jest to, że ten tom naprawdę mnie zaskakiwał i to prawie co chwilę. W książce oczywiście nie zabrakło humoru, ale i chwil groźnych, urywanych w najmniej oczekiwanym momencie, aby powrócić do nich dopiero za chwilę, gdy człowieka zjadają nerwy, co też wydarzyło się z bohaterami.

No tak - w skrócie - uwielbiam tą serię i naprawdę żałuję, że przede mną jeszcze tylko 4 części.

Książka bierze udział w wyzwaniu: 52 książki w ciągu roku, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+3,15 cm), Wyzwanie biblioteczne 2015

A na koniec - Wasze opinie. Otóż, ostatnio moja lista must read wzbogaciła się o kilka pozycji, czytaliście? Jakieś linki do recenzji? ☻
  1. Sabriel - G. Nix
  2. Nowy wspaniały świat - A. Huxley
  3. Księga jesiennych demonów - J. Grzędowicz
  4. Złodziej pioruna - R. Riordan
  5. Żarna niebios - M. L. Kossakowska
  6. Czarnoksiężnik z Archipelagu - U. K. Le Guin
  7. Kuzynki - A. Pilipiuk (czytałam, jak byłam młodsza, ale wydawała mi się za poważna, mam zamiar spróbować jeszcze raz)
  8. Tunele - B. Williams, R. Gordon (mama ma te książki i bardzo namawia mnie, żebym chociaż spróbowała)
  9. Blask - A. Adorentto
  10. Spętani przez Bogów - J. Angelini
  11. Zawód: Wiedźma - O. Gromyko
  12. Mroczne szaleństwo - K. M. Moning

11 komentarzy:

  1. Zwiadowcy, moi kochani Zwiadowcy... muszę do nich powrócić! :)
    Polecam Ci Riordana i Angelini, a o Tunelach dużo dobrego słyszałam, więc warto chyba spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta część jest ostatnią, jaką czytałam. Jakoś nie mogę się zabrać za dziewiątą, która od 1,5 roku leży u mnie na półce.
    Z wymienionych przez Ciebie książek, nie czytałam żadnej.

    OdpowiedzUsuń
  3. O Zwiadowcach już Ci tu pisałam, ale powtórzę się - uwielbiam! ^_^
    A co do Twojej listy must read - o Kronikach Mac O'Connor też Ci pisałam - naprawdę polecam. Mogę ci też polecić Tunele, bo czytałam prawie wszystkie tomy oprócz ostatniego (to u mnie typowe). Tu jest podobnie jak z Mrocznym szaleństwem - wiele osób kończy z Tunelami już po pierwszym tomie, a to błąd! Następne części są świetne (no może oprócz drugiej) i nie można ich ominąć, tylko dlatego że pierwszy tom się nie spodobał... ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że czasem nie tyle, co zraża mnie pierwszy tom, co styl pisania autora i dlatego nie czytam kolejnych części ☻

      Usuń
  4. Widzę postęp w czytaniu Zwiadowców... :D
    Jak mam być szczera, to z twojej listy TBR czytałam "Blask". Musisz nastawić się na dużo serduszek, skowronków i wyznań w stylu "Kocham cię! Nie, ja ciebie bardziej! Nie, wcale nie, bo ja!". Ale trzymam kciuki, że wpisze się w twoje gusta ;)
    Za to "Czarnoksiężnika z Archipelagu" polecam, bo o ile książka jest ciekawa i ma rozbudowaną fabułę, to wnosi też wiele do życia ;)

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jest aż tak źle z Blaskiem? ^^ Nienawidzę romansów, ale opis mnie zaintrygował, więc postanowiłam sięgnąć ^^ Mam nadzieję, że to nie coś w stylu Zniewolenia.

      A Zwiadowcy - czekają już część 9 i 10 i pewnie jutro zostaną pochłonięte ^^

      Usuń
  5. Kocham "Zwiadowców" <3 Byłaś w sobotę na Targach? :) Ja tak i mam autograf Flanagana :D Aaa, tak patrzę na tą recenzję i leżący na półce "Cesarz Nihon-Ja" strasznie mnie kusi, ale mam jeszcze nowele Prusa do przeczytania :<

    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, przyznam, że nie chciało mi się jechać na targi - w tłumach jestem antyspołeczna. Poza tym nie miałam z kim ^^

      Usuń
  6. Zwiadowców uwielbiam^^
    Co do tych wymienionych książek - Czarnoksiężnik z archipelagu to mistrzostwo (o ile się orientuję, to teraz jest nawet lekturą w gimnazjum), polecam. :)
    Złodziej pioruna również fajny, jeśli lubisz takie bardziej dziecinne książki (bo niektórym może to przeszkadzać), a przy okazji się można podszkolić z mitologii greckiej. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam Harry'ego jako lekturę w piątej klasie podstawówki ^^
      A Riordana styl lubię, a ta dziecinność wynika z tego, że bohaterowie są przecież dziećmi ^^ I po przeczytaniu Harry'ego jakoś przywykłam do tego, że często w fantasy styl pisania i akcja jest zależna od wieku bohaterów ^^

      Usuń
  7. Do "Zawiadowców'' nie mam nic nowego do powiedzenia, ale kilka książek, które wymieniłaś jest mi dobrze znane. ''Spętanych przez bogów'' czytałam i była całkiem spoko, może bez rewelacji, ale w sam raz na jeden wieczór. "Złodzieja piorunów'' musisz przeczytać! Cała ta serią jest świetna. ''Blask'' natomiast jest kompletnym niewypałem. Chyba dwa tygodnie męczyłam się z jego lekturą, a nie wynikało to wcale z tego, że nie miałam czasu...

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻