13 sie 2014

Trylogia "Magiczny Krąg" L. Bray


Opis: 
(I) Gemma Doyle w niczym nie przypomina swoich rówieśniczek - panien o nienagannych manierach. Po tragedii, która spotyka jej rodzinę w Indiach, uparta i przekorna dziewczyna trafia do londyńskiej Akademii Spence. Czuje się samotna, dręczy ją poczucie winy i nękają wizje przyszłości. Nie jest jednak zupełnie sama... Jej śladem podąża tajemniczy młodzieniec. W Spence Gemma zaprzyjaźnia się z najbardziej wpływowymi dziewczętami, odkrywa w sobie nadprzyrodzone zdolności, a także dowiaduje się o dawnych powiązaniach swojej matki z tajnym stowarzyszeniem nazywanym Zakonem. 
(II) Od dramatycznych wydarzeń opisanych w Mrocznym sekrecie minęły dwa miesiące. Gemma, Felicity i Ann dzięki magicznej mocy nadal odwiedzają krainę fantazji, gdzie starają się odnaleźć zaginioną Świątynię. Chcą pomóc Gemmie w jej misji i pocieszyć Pippę, która na zawsze pozostała w innym świecie. Gemmę pociąga egzotyczny Kartik, a jednocześnie podoba jej się przystojny, choć niezbyt bystry Simon. Pewnego dnia w szpitalu, gdzie pracuje Tom, brat Gemmy, dziewczyna spotyka Nell Hawkins, która wie, jak dotrzeć do Świątyni. Gemma odkrywa, że Nell, podobnie jak trzy inne dziewczyny, których straszny los przewidziała, uczyła się w szkole, w której pracowała ich nowa nauczycielka rysunku. 
(III) Upłynął już prawie rok od przybycia Gemmy Doyle do Akademii Spence. Wiele się w tym czasie wydarzyło. Dziewczyna sądziła, że pokonanie Kirke to koniec kłopotów. Miała nadzieję, że będzie mogła zająć się już tylko przygotowaniami do debiutu na londyńskich salonach. Niestety kolejne zdarzenia przekreślają jej plany. Gemma ma teraz poważne powody do obaw o swoje zdolności magiczne. Nie dają jej spokoju tajemnicze wizje. Kim jest dama w lawendowej sukni? Co oznacza Drzewo Wszystkich Dusz? Gdzie zniknął Kartik? To tylko niektóre z pytań, na które nie zna odpowiedzi. W poszukiwaniu przeznaczenia nie może sobie pozwolić na błędne decyzje – musi przecież chronić świat i najbliższych.

Opinia:
Fabuła cudowna, możemy przenieść się do czasów, gdy najważniejszym dobrem kobiety, była jej reputacja. Do tego magiczny międzyświat oraz uroczy Kartik. Cudownie!
Czasy wiktoriańskie, gorsety, debiuty na dworze królewskim oraz nienaganne maniery, a w tym wszystkim Gemma, Felicity oraz Ann (Pippy jakoś nigdy nie lubiłam, a w ostatniej części to już w ogóle). Wszystkie trzy łamią dotychczasowe schematy w en czy inny sposób, każda na swój sposób jest silna. I każda ma swój charakterek oraz intrygujący i momentami zaskakujący życiorys.
Momentami nie mogłam przestać się śmiać, zwłaszcza przy Kartiku i Simonie. Czasami sama dawałam się nabrać, jak Gemma i myliłam przyjaciół z wrogami. Podobała mi się ta niepewność.

Zakończenie okazało się moją zgubą - nie wiem, czy Bray zostawiła sobie furtkę, aby napisać kolejną część (choć w sumie to trylogia), czy może przełamała schemat szczęśliwych zakończeń. Tak naprawdę nawet nie mam pojęcia, czy to zakończenie jest złe czy dobre, ale mi się nie podobało. Wolałabym klasyczny happy end oraz indyjski ślub z Kartikiem i Gemmą w roli głównej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻