13 lip 2015

'Złodziejska magia' T. Canavan

Tytuł: Złodziejska magia
Tytuł oryginalny: Thief's magic
Autor: T. Canavan
Cykl/seria: Prawo Milenium
Tłumaczenie: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Galeria Książki
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 560

Opis:
Pierwszy tom niecierpliwie wyczekiwanej kolejnej trylogii najpopularniejszej autorki fantasy ostatniego dziesięciolecia.
W świecie, w którym magia napędza rewolucję przemysłową, student archeologii, Tyen, odkopuje księgę zwaną Vella, która posiada zdolność odczuwania. Vella – niegdyś młoda czarodziejka zajmująca się introligatorstwem – została zmieniona w pożyteczne narzędzie przez jednego z najpotężniejszych czarnoksiężników wszechczasów. Od tamtej chwili zbiera informacje, między innymi kluczowe wskazówki na temat katastrofy czekającej świat Tyena.
Tymczasem w krainie rządzonej przez kapłanów Rielle, córkę farbiarza, nauczono, że posługiwanie się magią oznacza okradanie aniołów. Wie jednak, że ma do tego talent, i że w mieście przebywa pewien zdeprawowany człowiek, który chętnie nauczy ją, jak się nią posługiwać – jeżeli tylko odważy się zaryzykować gniew aniołów.
Nie wszystko jednak jest zgodne z przekonaniami, w jakich wychowano Tyena i Rielle. Ani natura magii, ani prawa ich krajów.
A nawet ludzie, którym ufają.

Opinia:
Hm, z tą recenzją miałam problemy, aczkolwiek właśnie od trylogii Milenium  zaczęłam przygodę z Trudi. Jednak recenzja usunęła się (nie mam pojęcia dlaczego) i musiałam pisać 2 tygodnie po skończeniu lektury.

Książka może nie pochłonęła mnie tak, jak Zwiadowcy, ale mam ochotę sięgnąć po część drugą (niewydaną jeszcze w Polsce, o ile w ogóle, bo wiem tylko, że ma być w tym roku - Angel of Storm)

- Rodzice to bardziej przewodnicy niż nauczyciele - powiedziała. - Kierują postępowaniem dzieci tak, by nie podejmowały nieodpowiednich decyzji.
Wątek Rielle podobał mi się bardziej niż Tyena. A o tym ciekawym sposobie narracji też warto wspomnieć: książka pisana jest z dwóch perspektyw, ale w sposób inny niż zwykle - bohaterowie w ogóle się nie znają, ba! mieszkają w innych światach (to moja dedukcja mi to podpowiada). Każdy z nich jest bohaterem złożonym, z którym możemy się utożsamić. Trzecią genialnie opisaną bohaterką jest Vella. No i Izare... Ja go mogę przygarnąć, serio! Tylko chyba mieszka w innym świecie niż my... :(
Wątpisz. To jakiś początek. Wątpliwości niczego nie wykluczają.
Ogólnie Trudi miło mnie zaskoczyła. Akcja rozwijała się w sposób odpowiedni, czasem dłuższe (nudniejsze) opisy przyrody czy architektury pomijałam, ale ja zazwyczaj tak robię, bo za takimi opisami nie przepadam.

Tyen był nieco irytującym bohaterem na samym początku z tym swoim  naiwnym poczuciem moralności, a Rielle polubiłam od samego początku (z tym, że jej relacje z Izare'em działały mi na nerwy, bo dziewczyna jest niesamowicie.... naiwna? nie... to nie to słowo.... momentami infantylna, ale to też nie to.... no kurczę, nie mogę sobie przypomnieć!). Hm, ogólnie bohaterowie byli złożeni, ale nie aż tak bardzo, jakbym chciała. Nie byli jednak płytcy, więc jest okay. Co do Velli, choć nie jest główną bohaterką, to ją tak traktuję. Ona jest.... specyficzną bohaterką. Jak wiecie z opisu - Vella jest książką, nie wiemy wiele o jej uczuciach, wydawała mi się jednak bohaterką najbardziej intrygującą właśnie przez to, że nie jest człowiekiem.

Książkę polecam zdecydowanie fanom fantastyki. Choć tutaj spotkałam się pierwszy raz z takim podejściem do magii - która zostawia za sobą sadzę. I tak, jak dwie perspektywy bohaterów, tak też różne poglądy ludzi w ich światach na temat magii. W książce poza fantastyką znajdziemy również motyw podróży w wątku Tyena.

Szczerze mówiąc jestem bardzooo ciekawa, jak autorka zamierza te wątki połączyć, o ile w ogóle, choć niepołączenie ich wyda mi się co najmniej dziwne....

Przyznam jednak, że trylogia Czarnego maga podobała mi się bardziej. Może dlatego, że Sonea i Cery nie byli aż tak naiwnymi bohaterami. Mimo to jak na razie obydwie trylogie przypadły mi do gustu i mam zamiar je dokończyć.

Książka bierze udział w wyzwaniu: 52 książki w ciągu roku, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+4,5 cm), Wyzwanie biblioteczne 2015

Zapraszam na fanpage i zachęcam do like'owania ^^

7 komentarzy:

  1. oj ja i fantasy... to się wyklucza niestety;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę jak najszybciej nadrobić moje zaległości z tą autorką ;-;

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, ale jestem bardzo ciekawa tej serii. Jeśli polecasz ją fanom fantastyki, to koniecznie muszę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcę przeczytać. ;D Fantastyka to coś, co lubię. ;D A tu już sam tytuł intryguje. ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic chyba nie pochłania jak "Zwiadowcy" xD
    Skoro polecasz fanom, fantastyki tę książkę, to się skuszę.

    melomol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciągnie mnie do tego nazwiska. Od dawna. Bardzo. Czekam na wrzesień, kiedy tylko będę mogła przeczytać cokolwiek tej autorki.

    dianabookgeek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam jeszcze więcej wątpliwości co do tej książki. Co prawda pewne rzeczy wydają się odmienne od pomysłów z Trylogii Czarnego maga, ale przekonana nie jestem. Zastanowię się, jak skończę Trylogię Ambasadora...

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻