7 sty 2016

'Ciało' T. Gerritsen


Tytuł: Ciało (oryginalnie: Girl Missing)
Autor: T. Gerritsen (tłumacz: E. Piotrowska)
Cykl: -
Ilość stron: 320
Wydawnictwo: Albatros (w roku: 2011)

Bierze udział w wyzwaniach: 52 książki w ciągu roku (2015)

Opis:
Zwłoki pięknej młodej dziewczyny przywiezionej do prosektorium nie zdradzają żadnych widocznych urazów ani śladów przemocy. Lekarka sądowa Kat Novak przypuszcza, że kobiet mogła przedawkować narkotyki. Numer telefonu zapisany na opakowaniu zapałek w zaciśniętej dłoni zmarłej prowadzi do prezesa firmy farmaceutycznej Cygnus, która zaprzecza, by miał coś wspólnego z denatką. Tymczasem w tym samym rejonie Bostonu zostaje odnalezione ciało innej kobiety, a w szpitalu umiera kolejna ofiara przedawkowania. Zabił je eksperymentalny narkotyk wytwarzany przez Cygnus? Kat nabiera przekonania, iż tajemnicze śmierci mogą być dziełem seryjnego mordercy, prawdopodobnie wpływowego obywatela miasta. Kiedy jej dom wylatuje w powietrze uświadamia sobie, że jest na właściwym tropie, a zabójca znajduje się bliżej, niż mogłaby przypuszczać...

Opinia:
To moje pierwsze spotkanie z popularną ostatnio Gerritsen. Byłam lekko zniechęcona, jak się dowiedziałam, że pisała ona wcześniej romanse, ale niepotrzebnie!
Ludzie, mam dosyć patrzenia na martwe panienki. Lubie żywe i z werwą!
Styl autorki jest lekki, choć nie prosty. Czyta się szybko, głównie z perspektywy dwójki głównych bohaterów. Humor, zagadki, ale w sumie nie aż taka znowu nieprzewidywalność. Od początku podejrzewałam, że za tymi zabójstwami kryje się jakaś zemsta, że Adam szuka córki... Nie wiem, dla mnie było to lekko schematyczne.

Jednak fabuła była bardzo ciekawa. Kat zadzierając z dealerem narkotyków ostro naraża swoje życie. Towarzyszy jej Adam - wybaczcie, ale wątek miłosny był do bólu przewidywalny. Niby Kat ucieka, ale widać, że to takie wahanie dla wahania. Podobało mi się za o zamieszanie wokół ofiar, jakie robiła Kat, a także pokazanie, że elitom nie zależy na niższej klasie ludzi. Ponadto mimo wszystko czekało mnie w lekturze kilka zaskoczeń, a historia sama w sobie była tak wciągająca, że zarwałam przy niej noc.

Zasada numer jeden, której nie łamie kobieta niezależna: nie pozwól, żeby jakiś mężczyzna stał się niezastąpiony.
Kat to dziewczyna, która dała sobie w życiu radę, nie łamie się w przypadku przeciwności losu. Jej obraz popsuło to wahanie się w przypadku Adama. Gdyby nie to - byłaby bohaterką, którą naprawdę bym polubiła. W tym wypadku jednak po prostu pałam do niej delikatną sympatią, ale gdyby coś jej się stało, nie wiem czy bym nad tym rozpaczała. Adam za to był bohaterem, którego na pewno nie polubiłam, ale mnie intrygował. Od razu nie wyglądał mi na faceta, który byłby za to wszystko odpowiedzialny. Taki facet z wyższych sfer, który w sumie ma uporządkowane, nieco schematyczne życie, w które wdziera się Kat. Zaimponował mi swoją postawą podczas napadu, nie dążył też tylko do tego, żeby przelecieć Katrinę. Mimo to wątek miłosny - klapa. Jeśli już mam je tolerować, niech będą chociaż nieprzewidywalne. Inni bohaterowie - polubiłam małą dziewczynkę ze skakanką, Celestę oraz intrygowała mnie postać Meave. Ale oni byli tylko zarysowani, choć całkiem nieźle. Pierwsze skrzypce grali jednak Kat i Adam.
- O nie! [...] Czyżby znowu jakaś bójka?- Nie. Tym razem bomba.
Podsumowując - książka była bardzo wciągająca, pod względem technicznym też niczego jej nie brakowało. Wątek miłosny to klapa, ale wiecie, że ja ich nie lubię, więc to może dlatego mam takie odczucie. Warto go jednak zignorować, aby poznać dopracowaną, nieco zaskakującą historię. Na pewno lektura zachęciła mnie do lepszego zapoznania się z autorką.

27 komentarzy:

  1. Nie czytałam nic od Gerristen, ale od dawna "chodzi" za mną ta autorka :) Może właśnie "Ciało" będzie dobrą lekturą na początek? :) W każdym razie brzmi zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby chrzestna mi nie dała tej książki, to Gerritsen też nadal by za mną tylko chodziła :D

      Usuń
  2. Powiem Ci, że ja Gerritsen też jeszcze nie czytałam, chociaż mam w planach już od jakiegoś czasu, bo wszyscy ją chwalą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dla ciebie to idealna lektura :)

      Usuń
  3. Ja jeszcze nie trafiłam na dobrą książkę tej autorki, ale mam nadzieję, że w końcu się to zmieni, bo bardzo chciałabym przeczytać coś naprawdę dobrego jej autorstwa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a ja właśnie spotykam się z głównie pozytywnymi recenzjami :)

      Usuń
  4. Skoro polecasz to może kiedyś przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to czekam na recenzję, jak już przeczytasz :D

      Usuń
  5. Łiii czasem lubię coś innego od fantastyki i romansów i coś czuję że właśnie ta książka może mi przypaść do gustu ;p
    Także zapisuję na liste :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dzięki mnie ją poznałaś :D

      Usuń
  6. Ja na pewno coś od niej przeczytam, ale jeszcze nie wiem kiedy XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No gdybym nie dostała tej książki, autorka pewnie by sobie jeszcze poczekała :D

      Usuń
  7. Trafia na listę na pewno przeczytam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta autorka pisała też romanse? :o Od zawsze mi się kojarzy z właśnie książkami takimi jak ta powyżej. :D Ale pewnie nie przeczytam... no nie wiem, chyba nie za bardzo moje klimaty. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się zdziwiłam :D Ale to jest jakoś na początku czy w "o autorce" i rzuciło mi się w oczy :D

      Usuń
  9. Mam mieszane odczucia... nie wiem czy na stop procent chcę przeczytać ;)
    Pozdrawiam
    czytaniapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, nic nie tracisz, a możesz poznać ciekawą książkę :)

      Usuń
  10. Na mnie czeka inna książka Tess Gerritsen - "Klub Mefista". Od jakiegoś czasu chcę się zapoznać z autorką i, jeśli mi się spodoba, pewnie przeczytam również "Ciało. :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Twórczość Gerritsen mam od dawna w planach - na razie tylko na nich się skończyło, ale mam nadzieję, że wkrótce sięgnę po jakąś jej powieść, bo autorka intryguje mnie coraz mocniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj, zdecydowanie, jeśli lubisz fajne kryminały :)

      Usuń
  12. Książki Tess są takie... mocne ;) I to w nich lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytam książek o takiej tematyce, ale za tą chętnie bym chwyciła ciekawa recenzja pozdrawiam wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie czuję żeby ta książka miała mi się spodobać. Raczej ją sobie odpuszczę, ewentualnie kiedyś jak już bardziej przekonam się do kryminałów to może przeczytam! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Może kiedyś, ale nie ciągnie mnie za bardzo do tej książki.

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻