6 kwi 2015

'Góra skorpiona' J. Flanagan


Opis:
Piaty tom cyklu „Drużyna”. Hal, jego towarzysze z Drużyny i Gilian uwolnili dwudziestu Aralueńczyków sprzedanych jako niewolnicy. Po powrocie do Araluen Gilian otrzymuje nową misję od króla Duncana: chronić życie jego córki. Księżniczka Cassandra ocalała już z jednego zamachu, a teraz w królestwie krążą pogłoski o rychłej kolejnej próbie skrytobójstwa za którą stoi sekta wymarłego kultu Skorpiona. Nie czekając na pierwsze uderzenie przeciwnika, Drużyna ponownie łączy siły by uchronić Giliana i księżniczkę. W piątej części Drużyny starzy przyjaciele zmierzą się z nowymi wrogami i wypróbują swoje umiejętności idąc ramię w ramię do bitwy!

Opinia:
Nie mogłam nie przeczytać tej książki! Zakochałam się w książkach Flanagana i w planach mam już Zwiadowców. Wiem, że zaczęłam od d*** strony, ale cykl stanowi jakby osobną część twórczości autora. 

W Górze Skorpiona Hal po raz kolejny zaskoczył mnie swoimi pomysłami, a drużyna Czapli stanęła przed trudnym wyzwaniem zdjęcia tolfah z aralueńskiej księżniczki. Książka niewątpliwie nie ustępuje poprzednim częściom pod względem humoru, cudownych opisów oraz akcji. W jednej chwili wszystko może się zmienić - dosłownie.

Osobiście - uwielbiam drużynę Czapli i chętnie bym się do nich przyłączyła. Podejrzewam, że książka będzie miała jeszcze kilka części kontynuacji, bo naprawdę byłabym rozczarowana, gdyby na tym się skończyło. Cieszę się, że Flanagan pomimo wcześniejszych postanowień nie poprzestał na trylogii, bo trzecia część cyklu właśnie tak się kończyła - jakby nie miało być kontynuacji. W tej książce autor pozostawia sobie wolne pole. Zakończenie jest niby zamknięte, ale w każdej chwili można je rozwinąć.

Chciałabym się zwłaszcza dowiedzieć, kogo wybierze Lydia (Hala czy Stiga) oraz zobaczyć (oczywiście oczyma wyobraźni) ślub Thorna z matką Hala. Osobiście jestem zafascynowana postacią Lydii jako jedynej członkini Czapli. Dziewczyna, która kompletnie nie przejmuje się ubiorem, wyglądem, a jeśli jest jakiś wróg, który mógłby zaszkodzić Czaplom, jej strzałki zaraz go wykończą. W tej części wykazuje się również talentem zwiadowczym. Mam jednak wrażenie, że autor specjalnie nie zakończył wątku miłosnego dotyczącego Lydii, ponieważ ma zamiar kontynuować cykl.

Każda postać z drużyny wywołuje u mnie wiele, często odmiennych emocji. Poznałam też drugą stronę charakteru bliźniaków i więzi, która ich łączy. W książce wiele się dzieje, ale mimo to naprawdę trzeba by czytać bez zrozumienia, aby się pogubić. Opisów jest akurat! To zdecydowanie duży plus cyklu.

Książka bierze udział w wyzwaniu: Wyzwanie biblioteczne 2015Przeczytam tyle, ile mam wzrostu, 52 książki w ciągu roku

5 komentarzy:

  1. Autora znam, ale nie miałam jeszcze okazji poznać jego twórczości. Mam jednak nadzieję, że wkrótce się to zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z twórczością Flanagana spotkałam się raz, przy Zwiadowcach. Bez bicia przyznaję, że nie doczytałam tej książki, ale mam zamiar zrobić do niej drugie podejście. A co do Góry Skorpiona, jakoś nie jestem przekonana, ale nie mówię nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja właśnie dzisiaj zaczęłam Górę Skorpiona, ogólnie Drużyna jest okej, ale bardzo bardzo Cię zachęcam do Zwiadowców! znacznie fajniejsi i na mój gust lepiej napisani. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie sięgnę, za dużo części ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja muszę skończyć Zwiadowców (zatrzymałam się na 9 tomie i nie potrafię do nich wrócić), a potem może zainteresuję się Drużyną.

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻