7 lis 2016

Mini recenzje: 'Ostatni Smokobójca' J. Fforde oraz 'Czarna bandera' J. Komuda

Tytuł: Ostatni Smokobójca (oryginalnie: The Last Dragonslayer)
Autor: J. Fforde (tłumacz: B. Czartoryski)
Cykl: Kroniki Jennifer Strange
Ilość stron: 311
Wydawnictwo: SQN (w roku: 2013)

Bierze udział w wyzwaniach: 52 książki w ciągu roku, ABC Czytania

Opis:
W starych dobrych czasach magia była potężna i niezastąpiona: pomagała obronić królestwo przed najeźdźcą i przeczyścić zatkany odpływ. Ale dzisiaj środek do udrażniania rur jest tańszy niż zaklęcie, a na latających dywanach rozwozi się pizzę. Splendor magii zanika, czarowanie powszednieje, bo i moce już nie te same…
Zupełnie niespodziewanie czarodziejów nawiedzają prorocze wizje, a wraz z nimi rośnie magiczna energia. Co z tym wszystkim ma wspólnego ostatni smok, którego śmierć przepowiedziano?
Opinia:
Styl autora jest ciekawy. Nie taki standardowy, ale zabawny, wciągający i taki z pazurkiem. Niestety nie ma on talentu do opisywania emocji, miałam wrażenie, że każdy bohater gra na jedną emocję całą książkę.
Fabuła miała ciekawy pomysł i potencjał, ale to wszystko było za szybkie. Tak, jakby autor wymyślił, co ma się stać, konkretne sytuacje, ale nie potrafił ich rozwinąć i napisał wszystko tak na szybko, byleby się stało. Poza tym nie było żadnych zaskakujących zwrotów akcji, ale sam ogólny pomysł był bardzo ciekawy.
Bohaterowie byli... I tyle. Jennifer cały czas była napędzana do przodu swoim honorem i niezwykłą wręcz naiwnością. Pisząc tę recenzję nie pamiętam już żadnego innego bohatera z imienia poza nią, Tygrysem i moim ulubionym bohaterek - Kwarkostworem.
Podsumowując, książka nie była zła. Była fajną, niewymagającą rozrywką na chwile, gdy potrzebujecie czegoś lekkiego i wymagającego minimum skupienia. Nie porwała mnie jednak tak, jak się spodziewałam, niestety.

Tytuł: Czarna bandera (oryginalnie: -)
Autor: J. Komuda (tłumacz: -)
Cykl: -
Ilość stron: 382
Wydawnictwo: Fabryka Słów (w roku: 2008)

Bierze udział w wyzwaniach: 52 książki w ciągu roku, ABC Czytania, Wyzwanie biblioteczne

Opis:
Najprawdziwsza morska fantastyka. Mocna jak rum z portowej tawerny, ociekająca namiętnościami, krwią i słoną wodą, jak pokład okrętu w czasie abordażu. Zbiór opowieści o najgorszych łotrach, piratach i buntownikach, jacy w XVII i XVIII wieku pływali po morzach świata. Ludziach, którzy dusze zastawili diabłu i ladacznicom w zamtuzach, cnotę zaś cisnęli w morze razem z Biblią i? swym byłym kapitanem. Sześć nowel o złych wodach i przeklętych wiatrach, które gnają potępione żaglowce aż do wrót piekielnych otchłani. Do miejsca, gdzie za wszystkie grzechy czeka bezlitosna kara. Książka rekomendowana przez prof. Jacka Czajewskiego, jachtowego kapitana żeglugi wielkiej: Wartka akcja, ciekawa intryga, pasjonujące opisy walk i manewrów żaglowców, krwawych zmagań ich załóg, pirackich obyczajów i zaskakujące epilogi każdej z nowel składających się na treść książki, nie pozwalają się od niej oderwać. Ale ostrzegam to twarda, męska literatura! Nie dla panienek.

Opinia:
Styl autora to, jak zapowiada opis, męski, twardy i stylizowany na XVII-XVIII wiek język. Do tego od razu można wyczuć, że to piracka opowieść poprzez gęsty, mroczny klimat powieści.
Fabuła to opowieści. Jest ich sześć i od razu mówię - pierwszej nie polecam, jako jedyna mi się nie spodobała i gdyby nie ona, książka miałaby lepszą ocenę. Kto daje najgorsze opowiadanie na początek? Reszta jednak wynagrodziła mi początkową nudę. Przede wszystkim autor potrafi budować napięcie, kreuje bezwzględny piracki świat z domieszką fantasy, a opowiadanie Oprawca to moje ulubione! A w Czarnym hebanie po prostu całe opowiadanie szeptałam bohaterowi rozwiązanie problemu i wiecie co - posłuchał :D
Bohaterowie... Cóż by tu o nich napisać? Jest ich sporo, w końcu mamy 6 różnych opowiadań ułożonych chronologicznie, niekiedy są między nimi delikatne nawiązania (jak postać Boney). Jedno co muszę przyznać - mamy tu wachlarz różnych postaci - nie tylko bezwzględnych piratów, ale także intelektualistów i szaleńców. Z jednym się jednak nie zgodzę: ci piraci nie są przerażający, a historie, w jakie się wplątują.
Podsumowując, chciałabym polecić wam tę książkę, ale... Szczerze to nie kojarzę, aby wśród moich czytelników znalazł się ktoś, kto polubiłby tę powieść tak samo, jak ja. Jednak jeśli uwielbiacie gęsty, duszący klimat trupów, szaleństwa i śmierci, a do tego słony smak morza i nie boicie się przeciągania pod kilem - zapraszam do lektury, bo właśnie dla takich osób są te opowiadania :) Pierwsze jednak możecie pominąć, jest do bani :D

17 komentarzy:

  1. kurcze muszę wreszcie przeczytać coś o piratach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie akurat już było dużo pozycji tego typu, wybieraj :D

      Usuń
  2. Ta poerwsza odpada, już po okładce widziałam jakąś tandetę :D Natomiast druga książeczka... Hmm, kocham piratów ale opis troszkę mnie odrzuca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy aż taka tandeta... Ja nastawiłam się na coś zabawnego... :P
      Tobie akurat nie polecam Czarnej Bandery... Patrz: podsumowanie recenzji :D

      Usuń
  3. Ta pierwsza to jakoś nie, zwłaszcza, że nawet Ty krytykujesz, ale druga... kusi! Wiesz, że chcę coś o pirratach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WIem :D Tylko... Akurat z tą to nie wiem, czy dasz radę :D

      Usuń
  4. Co do książek nie jestem fanką powieści o smokach i czarnoksiężnikach, zdecydowanie bardziej wole współczesne książki.
    Czytałaś może Wampiratów ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Buuu ten smok na okładce i opis mnie mega zaciekawiły, a potem bum tra la la i wszystko się posypało :( nie chce braku emocji, bohaterów takich że tylko są :( cem czegoś więcej :( ale jestem jej ciekawa i jak będę miała jak to przeczytam :D Najwyżej walnę tą książką i nakrzyczę na nią :D Pomoże to coś? :D

    Ooo moja bajaderka xDDD
    Może być ciekawa no :D Chociaż pierwsze opowiadanie bym pominęła skoro takie be bo na pewno dalej to bym nie poszła za nic w świecie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ona miała tyle pozytywnych recenzji, a tu takie rozczarowanie. Nie wiem za to czy nakrzyczenie pomoże :D
      No ja gdybym wiedziała, to też bym ominęła :D Dobrze, że wolę z reguły kończyć każdą książkę :P

      Usuń
  6. A Ostatni smokobójca to bardzo przyciągający uwagę tytuł... szkoda, że bohaterowie są raczej kiepscy xD
    Może to kiepskie opowiadanie dali jako pierwsze, żeby mieć je z głowy, żeby potem czytelnik był zachwycony, bo porównywałby dalsze opowiadania z tym pierwszym xDDD Nie wiem, czy przeczytam tę książkę, bo chociaż lubię piratów, to jakoś tak... no nie przekonuje mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, mnie ciekawi w ogóle po co je dawali :P Poza tym to raczej autor ustala kolejność... :P I gdybym nie lubiła kończyć książek, to jednak bym jej nie skończyła po tym opowiadaniu :P

      Usuń
  7. O matko Bosko, nic z tego nie znam i nie mam zamiaru czytać. ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. Dopiero się zorientowałam, że wrzuciłaś tu "Czarną banderę" XD Ja już nawet nie pamiętam o czym dokładnie te opowiadania były. Podobały mi się iii... i tyle. Powieści pamiętam, z takimi zbiorkami mam często problem, chyba, że coś baaaardzo mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻