9 gru 2016

Mini recenzje: 'Nieziemska' C. Hand, 'Spętani przez bogów' J. Angelini oraz 'Blask' A. Adorentto

Fot. by Justyśka
for KittyAilla
Tytuł: Nieziemska (oryginalnie: Unearthly)
Autor: C. Hand (tłumacz: K. Makaruk)
Cykl: Nieziemska
Ilość stron: 397
Wydawnictwo: Amber (w roku: 2011)

Bierze udział w wyzwaniach: 52 książki w ciągu roku, ABC Czytania, Wyzwanie biblioteczne

Opis:
Na początku jest chłopak, który stoi wśród drzew. Mniej więcej w moim wieku, już nie dziecko, ale jeszcze nie mężczyzna, ma może siedemnaście lat. Nie jestem pewna, skąd to wiem. Widzę tylko tył jego głowy, wilgotne ciemne włosy kręcą mu się na karku. Palące słońce wysysa soki ze wszystkiego, co żyje. Niebo na wschodzie ma dziwną pomarańczową barwę. Czuć gryzący zapach dymu. Przez chwilę przepełnia mnie tak przytłaczający żal, że aż trudno oddychać. Nie wiem dlaczego. Robię krok w stronę chłopaka i otwieram usta, żeby go zawołać, ale nie znam jego imienia. Ziemia chrzęści mi pod stopami. Usłyszał. Zaczyna się odwracać. Jeszcze chwila, a zobaczę jego twarz. I wtedy wizja opuszcza mnie. Mrugam i już jej nie ma.

Opinia:
Styl autorki to jeden z dwóch największych plusów tej książki, które ostatecznie zdecydowały o mojej ocenie. Jest po prostu tak lekki i zabawny, a zarazem opisowy, że książkę czyta się błyskawicznie!
Fabuła to jednak lekki minus. Choć było kilka zaskoczeń, to jednak autora zbyt skupiła się na humorze i, o zgrozo, trójkącie miłosnym. Jednak generalnie jestem zadowolona, bo było dużo opisów uroczych chwil z Tuckerem. Ponadto autorka genialnie opisała pierwszy pocałunek Clary z jednym z dwóch konkurentów! Za mało jednak było wyjaśniania spraw anielskich i chyba, gdyby nie Angela - to w ogóle by tego zabrakło.
Bohaterowie są wykreowani różnie - 6 z nich jest wykreowana bardzo dobrze. Mowa oczywiści o Clarze, która pozostaje dla mnie niestety bohaterką dość obojętną, jej mamie, którą uznaję za jedną z mniej lubianych przeze mnie bohaterek, Jeffrey - brat Clary i zdecydowany słodziak, ale za młody, jak na mój gust, Christian, który jest debilem, Angela jako nasz ekspert od spraw aniołologii czy jak to tam nazwać... Jest też moja nowa miłość - Tucker <3 Jeju, on jest boski! W każdym calu! I to nie typ macho! Byli jednak też według mnie bohaterowie zbędni... Np. Wendy, siostra Tucker. Niby miała jakiś wkład, ale mam wrażenie, że autorka stworzyła ją tylko z myślą o konkretnej chwili, a cała reszta była na siłę wciśnięta.
Podsumowując, choć historia była przewidywalna, w książce pojawił się trójkąt miłosny, a jeden z jego uczestników do kretyn do potęgi setnej - to bawiłam się nieźle przy jej lekturze. Główną zaletą jest humor, cały czas się śmiałam bądź uśmiechałam, a głównie za sprawą Tuckera <3

Fot. by Kitty
Tytuł: Spętani przez bogów (oryginalnie: Starcrossed)
Autor: J. Angelini (tłumacz: K. Makaruk)
Cykl: Spętani przez bogów
Ilość stron: 398
Wydawnictwo: Amber (w roku: 2011)

Bierze udział w wyzwaniach: 52 książki w ciągu roku, ABC Czytania, Wyzwanie biblioteczne

Opis:
Helena Hamilton przez całe swoje szesnastoletnie życie czuła się inna, choć nie chciała tego okazywać. A teraz zaczyna dręczyć ją sen... Powraca co noc. Helena wędruje przez jałową pustynię. Rano budzi się cała w pyle i krwi. A w dzień widzi trzy płaczące kobiety w bieli...
A potem w liceum zjawia się Lucas, najpiękniejszy chłopak, jakiego spotkała. Wzbudza w niej, tak nieśmiałej i łagodnej,szaleńczą nienawiść. Dlaczego pierwszego dnia Helena próbuje zabić go na oczach całej szkoły?

Opinia:
Styl pani Angelini ponownie mnie zachwycił, choć widać, że to jej debiut. Książka jest przede wszystkim szalenie zabawna! Jedno, co mi dokuczało to strasznie mało tłumaczenia, dużo rzeczy musimy domyślić się sami, znając mitologię oraz Iliadę i Odyseję.
Fabuła nie jest jakaś mega nieprzewidywalna. Jednak akcja nie daje nam chwili wytchnienia, a wątek miłosny, choć wysunięty na pierwszy plan i oparty na schemacie zakazanej miłości, jest na swój sposób intrygujący, bo odnosi się do losów Parysa i Heleny Trojańskiej. Ponadto autorka ciekawie nawiązuje do mitologii oraz kreuje międzyludzkie relacje.
Bohaterowie za to są wykreowani bardzo ciekawie i w miarę realnie. Helena momentami mnie irytowała, ale generalnie potrafiła o siebie zadbać, choć miała chwilę słabości (a nawet podczas niej nie zamieniła się w jakąś wielką beksę, brawa!). Lucas za to to mój nowy mąż, mega słodziak i w ogóle... No moje zachwyty nad nim długo by zajęły. Zresztą w ogóle cała rodzina Delosów jest naprawdę całkiem ciekawą mieszanką charakterów. Jerry za to to cudowny ojciec, ale za to Dafne... Jeju, niech ktoś ją zamorduje! Za to czarny charakter nie był niestety ciekawy ani straszny.
Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z zabawnej, lekkiej lektury z cudownie pędzącą akcją. Do tego jestem naprawdę ciekawa, jak rozwinie się wątek miłosny, bo my dowiadujemy się czegoś, czego nie wiedzą Lucas i Helena (bo jej matka oczywiście musiała namieszać... ;/). Naprawdę polecam fanom mitologii, fantasy i zakazanych wątków miłosnych, choć niestety trochę ubolewam nad przewidywalnością.

Tytuł: Blask (oryginalnie: Halo)
Autor: A. Adorentto (tłumacz: B. Górska-Gluma)
Cykl: Blask
Ilość stron: 448
Wydawnictwo: Bukowy Las (w roku: 2011)

Bierze udział w wyzwaniach: 52 książki w ciągu roku, ABC Czytania, Wyzwanie biblioteczne

Opis:
Do sennego miasteczka Venus Cove przybywają trzy anioły: Gabriel – wojownik, Ivy – uzdrowicielka oraz najmłodsza, a przy tym mającą w sobie najwięcej z człowieka, Bethany. Zadaniem aniołów jest nieść dobro światu, który w coraz większej skali ulega wpływom ciemności. Podczas misji zmuszeni są ukrywać swe nadnaturalne zdolności, świetlistą poświatę, a także – co najtrudniejsze – anielskie skrzydła. Pomagając całej społeczności, próbują nie przywiązywać się do pojedynczych ludzi… I wtedy Bethany poznaje w szkole Xaviera. Żadne z nich nie potrafi oprzeć się wzajemnemu przyciąganiu. Kiedy zaczyna łączyć ich prawdziwe uczucie, zdają sobie sprawę, że przekraczają granice ustalone przez niebo. I nie jest to jedyne zagrożenie dla ich szczęścia. Ciemne moce nie czekają i wciąż rosną w siłę. Nie ma czasu do stracenia. Czy miłość do człowieka stanie się źródłem klęski Bethany i jej misji?

Opinia:
Styl jest taki sobie. Powiedziałabym zupełnie przeciętny i w większości pozbawiony humoru.
Fabuła to porażka. Przewidywalna, nudna, schematyczna... Nie dzieje się tam nic, czego byście nie odgadli, a wszystko wypada raczej mdło.
Bohaterowie to kolejny duuuży minus. Są płascy, bez życia. Beth to totalna głupiutka zakochana idiotka... Ciacho nie jest ciachem, a niańką. Jedyną ciekawą postacią jest Gabriel, bo jako jedyny się nie zgadza na te wszystkie bzdety.
Podsumowując, nie mam nawet słów, aby opisać, jak ta książka była denna. Nie polecam, nie dajcie się skusić okładce! Wiem, że recenzja nie jest zbyt obszerna nawet, jak na mini, ale to było tak złe i frustrujące, że nawet nie mam ochoty pisać o tym więcej....

22 komentarze:

  1. Najbardziej zainteresowała mnie "Nieziemska" i jeśli tylko uda mi się gdzieś na nią trafić, to z pewnością ją przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, bo myślałam, że zmasakrujesz "Blask" :(
    Natomiast te pierwsze książki nie są dla mnie, więc nawet nie będę po nie sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, ja już taka napalona na "Blask" okładka cudna, opis też a opinia Kitty nie :D no ale to dobrze, przynajmniej nie będę marnować czasu, za to "Spętani przez bogów" z przyjemnością. Pozdrawiam cieplutko! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, uratowałam juz dziś kilka z was :P

      Usuń
  4. Uwielbiam "pętanych przez Bogów" i muszę przeczytać kolejne książki tej autorki :) Uwielbiam mitologię i dlatego akurat ta pozycja wpadła mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na 2017 planuję przeczytać next część <3

      Usuń
  5. Dobrze, ze dałaś recenzję Blasku bo chciałam się w niego zaopatrzyć :d Teraz wiem, ze lepiej będzie czegoś innego poszukać <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Blask to po prostu żenada i porażka... A ja jeszcze się pokusiłam o drugi tom i żałuję do dzisiaj. Masakra jakaś! Szybko się pozbyłam tych książekxd
    Teraz mam ochotę przez ciebie na kawe...

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju, ja prawie wypożyczyłam obydwa, ale na szczęście nie myślałam o kupnie ani przez chwilę :P
      Czemu na kawę? :D

      Usuń
  7. Zupełnie zapomniałam o tej pierwszej książce! Muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna jest, więc zabieraj się jak najszybciej za lekturę :)

      Usuń
  8. Ja tak czytam i myślę, pierwsza książka super, czytam dalej, druga też w miarę i tak już sobie myślę, że fajnie bo wszystkie książki z minirecenzji ci się podobały, a tu nagle taka żenada i myśle no nie no...
    Okladka blasku rzeczywiście jest świetna, ale skoro nie to nie, czytać nie będę :) Za to na dwie poprzednie mam ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, Blask to była porażka na całej linii.... Okładka mnie skusiła i angel fantasy :P

      Usuń
  9. Czekej, czekej posta czytałam wczoraj bo byłam ciekawa tej 3 masakry, ale teraz to zapomniałam co chciałam o każdej powiedzieć xD O Boże wesołe jest życie staruszka hohoho xD

    Dobra Nieziemska i ten cholerny trójkąt doprowadzał mnie do rozpaczy, ale Tucker ratował sytuację. Ja ci mówię Angela coś namiesza! Nie ufam babie nooo xDD

    Spętani przez bogów brzmi całkiem fajnie, a dla kogoś kto kocha mitologię to jak raj :D Tyle, że no właśnie czy Justysia ma ochotę na odkopywanie staroci z mózgu i domyślanie się co jest co z mitami? No ale książka jak najbardziej dla Justysi ♥

    I ten cudowny Blask ... myślałam że bardziej go zjedziesz xDD Ale po tym co mi opowiadałaś o tym stanowcze 4 razy na NIE xD Boże jak można tak skomplikować jedną książkę ? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, ty moja starowinko <3
      Tucker ratował to, oj tak <3
      Musisz przeczytać Spętanych <3
      Hahaha ty i Ola miałyście wersję rozszerzoną marudzenia :P

      Usuń
  10. Spętani przez Bogów... moja koleżanka jak dobrze pamiętam ma całą serię w domu? Jakoś tak było, kiedyś miała mi pożyczyć, bo się zachwycała nad jakąś męską postacią... Ale jakoś zapomniałyśmy o tym i jak narazie to ja nie mam czasu na kolejne lektury, mam ich wystarczającą ilość w domu. ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale.... Wczoraj wróciłam z kolejnymi 10-ma z biblioteki np... :P

      Usuń
  11. Humor to rzecz obowiązkowa :D Dobrze, że w Nieziemskiej go nie zabrakło :P chcę kiedyś przeczytać tę książkę :D
    Och i Spętanych przez bogów też bym przeczytała! Mitologia <3 ^_^
    A do Blasku to mnie nie ciągnęło nigdy :P Już od kiedy przeczytałam opis dawno temu, jakoś wiedziałam, że nie mam czytać tej powieści xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo mitologii :)
      No mnie niestety przyciągnęło, bo angel fantasy... ;/

      Usuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻